Archiwum autora: Bożena Płaza

Naszym przeznaczeniem jest być częścią większej całości

Jednym z moich ulubionych zagadnień jest temat przeznaczenia i celowości życia. Głęboko wierzę, że każdy z nas jest wyjątkowy, a życie to nie tylko szara egzystencja, która polega na wiązaniu końca z końcem. Jestem przekonana, że każdy ma na tej Ziemi zadania do wykonania, może wprowadzać pozytywne zmiany i w charakterystyczny dla siebie sposób wywierać wpływ na rzeczywistość.

Jestem pewna, że mamy indywidualne i unikatowe powołanie. Jednak z drugiej strony żyjemy w indywidualistycznej i humanistycznej kulturze, co powoduje, że jesteśmy narażeni na pewne niebezpieczeństwo. Możemy zacząć postrzegać siebie jako jednostki z kompleksem mesjanistycznym, skupieni jedynie na sobie i swoim zadaniu, postrzegający Boga i ludzi jako środki do wypełnienia życiowej misji. Dużo świeckiej literatury właśnie o tym traktuje. Różnego rodzaju „guru” wmawiają nam, że jesteśmy wszechmocni, ponadprzeciętnie utalentowani, a w związku z tym możemy wybić się, stać się sławnymi, bogatymi i wpływowymi ludźmi, polegając wyłącznie na własnym potencjale możemy zdobyć wszystko, czego tylko zapragniemy, innymi słowy – być pępkiem świata.

Warto spojrzeć na to zagadnienie z innej perspektywy.

Czytaj dalej  ›

Spisany na Sukces

Ostatnio usłyszałam bardzo ciekawe pytanie, które dało mi dużo do myślenia, a mianowicie: Co byś zrobił gdybyś wiedział, że nie poniesiesz porażki?

Co byś zrobił gdybyś wiedział, że nie poniesiesz porażki?

Zdałam sobie sprawę, że często nie podejmujemy inicjatyw ze względu na to, że paraliżuje nas strach przed porażką.

Pojawiają się pytania:

  • A co, jeśli mi się nie uda i odniosę porażkę?
  • A co, jeśli upadnę?
  • A co, jeśli stracę?

Czytaj dalej  ›

0

Twoje przeznaczenie

Seeadler-flug

Na zagadnienie przeznaczenia możemy patrzeć z różnych perspektyw. Napisano na ten temat tomy książek, wypowiedziano tysiące wykładów. Zwykle spoglądamy na kwestię przeznaczenia pod kątem tego, co mamy robić w życiu, w kontekście danego nam przez Boga zadania. Pragniemy, aby to, co robimy nadało naszemu życiu znaczenie, i samo w sobie je posiadało. Jak poszukiwacze zaginionego skarbu udajemy się w podróż, poszukując przeznaczenia.

Podglądałam gniazdo orłów…

W odświeżeniu spojrzenia na ten temat pomogło mi podglądanie rodziny Bielików. (Zaniepokojonym wyjaśniam, że podglądałam gniazdo orłów, a nie sąsiadów.)

Czytaj dalej  ›

Miejsce muzyki

spencer-imbrock-487035-pomniej_Zastanawiałam się ostatnio dlaczego tak bardzo lubimy czytać Psalmy. To ciekawe, że król Dawid nie napisał żadnej mądrej księgi pomimo tego, że miał bogaty życiorys i naprawdę wiedział o czym pisać, ale zdecydował się właśnie na piosenki… Gdyby śpiewał je dzisiaj, możliwe że nawet zawędrowałyby na szczyty list przebojów.

Czytając Psalmy trudno jest oprzeć się wrażeniu, że były one dla Dawida sposobem na radzenie sobie na poziomie serca z trudnymi sytuacjami w jego życiu. Śpiewał o tym, co przeżywał, wylewał swoje serce przed Bogiem, (a miał co wylewać), aż dochodził do miejsca prawdy ukrytej głęboko. Dawid śpiewał – wyśpiewywał swoje żale, smutki, radości, frustracje, objawienia i zachwyty, aż dotykał serca Boga i w swoich okolicznościach powracał do decyzji ponownego zaufania Panu.

Psalmy podnoszą nas tak bardzo, ponieważ dotykają naszych serc, nie są nużącymi traktatami teologicznymi, wznoszą się ponad bariery, uderzają w struny naszego serca i łączą nas z sercem Boga. Czytaj dalej  ›

0

Dźwięk Twojego życia

Ostatnio odkrywam na nowo, że otacza nas świat dźwięków i muzyki. Naukowcy zaobserwowali, że nawet gwiazdy i planety wydają dźwięki i razem z całym stworzeniem oddają Bogu chwałę, tak jak to opisuje Psalm 19:

Niebiosa opowiadają chwałę Boga, a firmament głosi dzieło rąk Jego.

W jakiś tajemniczy i cudowny sposób rożne dźwięki łączą się i tworzą piękną harmonię, ogłaszając Bożą Chwałę (polecam niezwykle inspirujące wykłady Louie Giglio na ten temat, niektóre są dostępne w języku angielskim na kanale YouTube).

Wydobywa się z Ciebie muzyka

Okazuje się też, że naukowcy potrafią przełożyć kod DNA na melodię. Czyż nie jest to niesamowite, że każdy z nas posiada jedyną w swoim rodzaju piosenkę zapisaną w naszym kodzie genetycznym? Myślę, że ten fakt ogłasza pewną  prawdę, a mianowicie – Tylko Ty jesteś w stanie zagrać swoją „melodię”, tylko Ty jesteś w stanie przynieść na świat swój dźwięk… Czytaj dalej  ›

0

Gdybym był bogaty…

Goldkey logo removedWbrew skojarzeniu, jakie zapewne nasuwa się w związku z tytułem, ten artykuł nie będzie o finansach,  jednak dotyczy on bogactwa i obfitości. Okazuje się bowiem, że kiedy zmienimy sposób postrzegania siebie i świata wokół nas będziemy w stanie zobaczyć, jak bardzo zamożni jesteśmy i jak wiele cennych rzeczy i cech  posiadamy.

Z doświadczenia pracy z ludźmi oraz z autopsji widzę, jak często skupiamy się na tym czego nie posiadamy lub czego nie możemy, czy nie potrafimy. Jesteśmy w stanie wymienić niekończące się listy zasobów, których nie mamy, tego kim nie jesteśmy, a chcielibyśmy być, czego nie mamy a chcielibyśmy mieć. Jak często słyszymy „tak chciałbym…, ale nie mam…., nie jestem…, nie mogę”. Czytaj dalej  ›

Łomnica – Dom Modlitwy będzie odbudowany

Niewielu mieszkańców naszego regionu zdaje sobie sprawę, że w XVIII wieku na terenie Dolnego Śląska w większości wsi i miast obok kościołów katolickich stało około 212 Domów Modlitwy – ewangelickich miejsc spotkań. Ponad 200 lat trwał okres pokojowego współistnienia na naszych ziemiach tych dwóch wyznań chrześcijańskich.

W parku przy pałacu Łomnica, z inicjatywy Stowarzyszenia Pielęgnacji Kultury i Sztuki Śląskiej (VSK), Dominium Łomnica trwają prace nad odbudową historycznego Domu Modlitwy – dawnego kościoła ewangelickiego. Pierwotnie Dom ten znajdował się we wsi Rząśnik, nieużywany służył jako magazyn, potem popadł w ruinę i został przeznaczony do rozbiórki. Jest to znaczące przedsięwzięcie biorąc pod uwagę fakt, że Dom Modlitwy w Rząśnikach jest ostatnim tego typu miejscem na terenie Dolnego Śląska.

Na stronie Fundacji Dominum Łomnica możemy przeczytać więcej o historii tych szczególnych miejsc. Czytaj dalej  ›

0

Nadzieja

Ostatnio zwróciłam uwagę na to, jak niezwykle ważną rolę pełni w życiu nadzieja.

Ciekawe, że w często cytowanym 13 rozdziale Listu do Koryntian czytamy, że są trzy najważniejsze rzeczy – „wiara, nadzieja i miłość”.  Okazuje się, że istotnie pojawia się ona w Słowie Bożym często, i z pewnością nie jest „matką głupich”. Wręcz przeciwnie, studiując Pismo Święte uświadamiamy sobie, że Bóg chce nas natchnąć nadzieją.

Czytaj dalej  ›

Poczwarka czy motyl?

Butterfly emerging chrysalisNiedawno usłyszałam tę oto historię:

Na podwórku bawiło się dwóch braci. Młodszy z nich zauważył ukrytego w kokonie motyla. Widać było, że zmaga się, by się z niego wydostać. Bez namysłu chłopiec wyjął scyzoryk z zamiarem uwolnienia biednego stworzenia. Bardzo chciał mu pomóc.

Zauważył to jego starszy brat.

– Stop! – wykrzyknął – Nie rób tego. Uwolnienie motyla może mu tylko zaszkodzić.

Ze zdziwionego wyrazu twarzy młodszego chłopca można było wyczytać, że nic nie rozumie. Starszy brat tłumaczył dalej:

– Musisz wiedzieć, że kiedy gąsienica zamyka się w kokonie, przechodzi proces metamorfozy i przemienia się w pięknego motyla.  Właśnie, gdy zmaga się próbując wydostać z kokonu, zyskuje siłę i zdolność do latania. Jeśli motyl nie przejdzie przez tę fazę, nie będzie miał siły, aby poruszać skrzydłami i lecieć, kiedy już będzie wolny. Uwalniając go, wcale nie zrobisz mu przysługi. Tak naprawdę jedynie go skrzywdzisz. Pozbawisz go możliwości latania i przekształcenia się w to, kim został stworzony.

Młodszy brat zrozumiał, że musi zostawić motyla i czekać, aż sam wydostanie się na wolność i zacznie latać.

Czytaj dalej  ›

W poczekalni?

Ostatnio napisałam wpis o tym, że warto oczekiwać na to, co najlepsze – na to, co Bóg ma dla nas i co jest wymarzone. Dzisiaj chcę poruszyć temat jakości życia codziennego, czyli jak żyć w drodze do miejsc, do których zmierzamy, jak czekać na realizację naszych celów, pragnień i zamiarów.

Realizacja naszych dążeń i marzeń jest ekscytująca. Sama myśl o ich urzeczywistnieniu napawa nas optymizmem i radością. Potrzebujemy jednak nauczyć się funkcjonowania w codziennym życiu, mając wielkie oczekiwania związane z przyszłością. Zazwyczaj jest pewien czas pomiędzy zrodzeniem marzeń, a ich spełnieniem. I co się dzieje w tzw. „między czasie”? Co jeśli ich spełnienie zajmie nam dziesięć czy dwadzieścia lat? Czy ten czas ma być tylko przeczekaniem aż coś się wydarzy? Czy pomiędzy osiąganiem poszczególnych celów i marzeń jesteśmy skazani na nudę i trud? Czy życie to jedna wielka poczekalnia? Czy radość życia to tylko chwile, a pomiędzy zostaje nam szara codzienność? Skąd w takim razie czerpać spełnienie? Są to ważne i złożone pytania. Nie twierdzę, że znam wszystkie odpowiedzi na nie. Poniżej mogę jedynie zaoferować niektóre przemyślenia. Czytaj dalej  ›

1

Czekając na to, co najlepsze…

Dawno temu, jeszcze w 1996 roku, w momencie pewnego rozczarowania związanego z koniecznością przeniesienia realizacji mojego marzenia o rok, dostałam tę oto kartkę.

Zwykła kartka, która wywarła niezwykły wpływ na moje życie

Przez wiele lat, w trudnych momentach mojego życia, powracało do mnie przesłanie, które zawierała kartka – gdy to, czego pragnęłam nie działo się w czasie, lub na sposób przeze mnie zaplanowany.

Na kartce jest napisane: Czytaj dalej  ›

„Wyskokowe” urodziny

Udało mi się zrealizować moje marzenie! 2 maja skoczyłam w tandemie z 4000m. Od ponad 2 lat marzyłam o skoku spadochronowym, który postanowiłam połączyć z akcją charytatywną. Przy okazji pragnę serdecznie podziękować wszystkim darczyńcom – jesteście wspaniali!

Pracując nad tym projektem, nauczyłam się kilku rzeczy o naturze marzeń, o Bogu i o sobie. Oto kilka  lekcji, które sobie uświadomiłam: Czytaj dalej  ›