Archiwa tagu: wpływ

Czy wywierasz pozytywny wpływ?

terry-vlisidis-SFEvfN01-ao-unsplash

Najgorszym nieszczęściem mądrego człowieka jest brak możliwości wywierania wpływu.

Herodot

Ludzie mądrzy pragną wywierać wpływ. Nie wynika to z żądzy władzy, czy też z chęci zaspokojenia swoich własnych małostkowych ambicji, ale z realnej potrzeby, która jest w naszym społeczeństwie. Potrzebujemy, aby mądre osoby zajmowały swoje miejsca w społeczeństwie i wywierały dobry wpływ. Miejsce wpływu nie może pozostawać puste. Jeśli nie zajmą go ludzie z klasą, to zajmą je inni, ale ktoś je zająć musi.

Czytaj dalej  ›

Życiowe “szablony”

Jakiś czas temu, siedząc w sali zabaw z moim dzieckiem, zupełnie przypadkiem usłyszałam rozmowę, którą obok mojej kanapy prowadziły dwie kobiety i ośmioletnia dziewczynka. Dziewczynka wypowiadała się na temat tego, czy warto grać w szkolnym przedstawieniu księżniczkę. Wydawało mi się, że w szkolnych inscenizacjach, domowych przedstawieniach i scenkach granych wspólnie z koleżankami, dziewczynki raczej chętnie przyjmują role księżniczek. Myślałam, że w ich wyobrażeniu księżniczki mają sielskie, bezproblemowe życie, otoczone są cukierkowym różem, służba wykonuje wszelkie polecenia, a bufiaste, rozłożyste suknie można śmiało prezentować w trakcie przechadzek po dziedzińcu wystawnego pałacu. Okazało się jednak, że małe dziewczynki mają różne zdania na ten temat.

Czytaj dalej  ›

Gdy wszystko idzie nie tak…

Gdy zachodzą zmiany, możesz albo z nimi współpracować i nauczyć się czerpać z nich korzyść, albo też opierać się im i ostatecznie zostać przez nie zmiecionym.

Jack Canfield

Ale dlaczego Boże? Przecież to nie tak miało być

Czasami w moim życiu, na szczęście nie często, mam takie chwile, kiedy zupełnie zaskoczony zatrzymuję się i pytam:

– Ale dlaczego Boże? Przecież to nie tak miało być.

Czytaj dalej  ›

7 nawyków skutecznego budowania zespołów

Jako przywódca nigdy nie osiągniesz niczego wybitnego bez umiejętności budowania zespołów. Jeśli nie masz zespołu, albo nie jesteś częścią zespołu, to znajdujesz się dopiero na początku drogi do czegoś, co ma znaczenie.

Myślę, że marzeniem każdego przywódcy jest przewodzenie wybitnym, skutecznym, odnoszącym sukcesy i wywierającym wpływ zespołom. Po przeanalizowaniu mojego ponad dwudziestoletniego doświadczenia w przywództwie, chciałbym w tym wpisie zwięźle przedstawić siedem nawyków, które według mnie powinien rozwinąć w sobie każdy lider, pragnący budować ponadprzeciętne, skuteczne i wyróżniające się zespoły.

Czytaj dalej  ›

Dlaczego lubię duże kościoły?

Przez ponad cztery lata mieszkałem wraz z żoną na Ukrainie, a potem na Białorusi. Najpierw przez piętnaście miesięcy uczyliśmy się na Ukrainie, głównie w Dniepropietrowsku. Uczestniczyliśmy tam w życiu kościoła, który miał ponad 1500 członków. Później, przez trzy lata pracowałem na Białorusi, między innymi w kościołach, które miały pomiędzy 1000 a 3500 tysiąca członków. Kościoły te zrobiły na mnie ogromne wrażenie.

Gdy wróciłem do kraju, zdziwiły mnie wypowiedzi niektórych polskich liderów, którzy z wyraźną pogardą wypowiadali się o większych kościołach. Zawsze gdy słyszałem tego typu wypowiedzi, pojawiały się w mojej głowie dwa pytania: Czy kiedykolwiek uczestniczyłeś w życiu dużego kościoła? I czy uważasz, że „dobry” kościół to mały kościół, a duży to „zły”?

Osobiście myślę, że z kilku powodów przedstawionych poniżej każdy kraj potrzebuje pewnej liczby dużych kościołów.

Czytaj dalej  ›

Ulf Ekman i temat odpowiedzialności przywódcy

W ciągu ostatnich tygodni dość dużo wzburzenia, sporów i pytań wywołała decyzja Ulfa Ekmana, europejskiej ikony ruchu charyzmatycznego, o przejściu do kościoła rzymsko-katolickiego.

Ulf Ekman ordynowany w 1979 w luterańskim Kościele Szwecji, po ukończeniu w 1983 szkoły Kennetha Hagina Rhema Bible Training Center w USA, założył w Szwecji kościół charyzmatyczny Livets Ord.

Służba Ulfa Ekmana jako pastora, nauczyciela i autora miała niezwykły zasięg i wpływ. Napisał wiele poczytnych książek, szkolił tysiące pastorów i liderów, działał misyjnie w Bangladeszu, Rosji, Armenii, Albanii, w Izraelu i w Indiach. Jego kościół był zaangażowany w zakładanie wspólnot w dużych miastach byłego Związku Sowieckiego.

9 marca 2014 Ulf Ekman ogłosił, że wraz z żoną Brigittą  zamierzają przejść na katolicyzm. Jego decyzja wywołała falę dyskusji w naszym kraju i zagranicą.

Czytaj dalej  ›

14 prawd przekazanych mi przez mojego mentora, które zmieniły moje życie

Mój mentor, John Daigle, nauczył mnie wielu wartościowych rzeczy, ale szczególnie niezwykły, formujący wpływ na moje życie wywarło 14 prawd, które mi wpoił.

14 prawd przekazanych mi przez mojego mentora, które pozytywnie przemieniły moje życie

  1. Nie musisz sobie zasłużyć na Bożą miłość. Bóg Cię już kocha. Tego nic nie zmieni.
  2. Twoim życiowym celem nie jest udowodnienie innym, że jesteś wartościowym człowiekiem. Swoje wysiłki skup raczej na podążaniu w kierunku przeznaczenia.
  3. Jest różnica pomiędzy powołaniem, przygotowaniem i posłaniem. Odkryj swoje powołanie, przygotowuj się do jego realizacji, służ i cierpliwie czekaj, aż Bóg i ludzie poślą Cię do realizacji Twojej misji.
  4. Działaj zgodnie ze swoim potencjałem. Nie próbuj być człowiekiem renesansu, który na wzór Leonardo da Vinci będzie geniuszem we wszystkim. Nie podciągaj się w tym, w czym jesteś słaby. Skupiaj się raczej na byciu mistrzem w tym, w czym jesteś mocny. Czytaj dalej  ›

Jak stać się osobą wpływową?

Właśnie kończę czytać kolejną książkę Dr Johna C. Maxwella“Jak stać się osobą wpływową”, wydaną przez Oficynę Wydawniczą “Logos”, 2010. Jest to świetna pozycja dla przywódców i mentorów, którzy chcieliby pogłębić pozytywny wpływ, jaki wywierają na innych.

Postanowiłem zapisać kilka świetnych myśli z tej lektury, aby utrwalić je w swojej pamięci. Mam nadzieję, że pomogą one również Tobie, w Twojej pracy i rozwijaniu relacji z innymi ludźmi.

Książka ta skupia się wokół 10 charakterystyk ludzi wywierających znaczący pozytywny wpływ na innych: Czytaj dalej  ›

W poczekalni?

Ostatnio napisałam wpis o tym, że warto oczekiwać na to, co najlepsze – na to, co Bóg ma dla nas i co jest wymarzone. Dzisiaj chcę poruszyć temat jakości życia codziennego, czyli jak żyć w drodze do miejsc, do których zmierzamy, jak czekać na realizację naszych celów, pragnień i zamiarów.

Realizacja naszych dążeń i marzeń jest ekscytująca. Sama myśl o ich urzeczywistnieniu napawa nas optymizmem i radością. Potrzebujemy jednak nauczyć się funkcjonowania w codziennym życiu, mając wielkie oczekiwania związane z przyszłością. Zazwyczaj jest pewien czas pomiędzy zrodzeniem marzeń, a ich spełnieniem. I co się dzieje w tzw. „między czasie”? Co jeśli ich spełnienie zajmie nam dziesięć czy dwadzieścia lat? Czy ten czas ma być tylko przeczekaniem aż coś się wydarzy? Czy pomiędzy osiąganiem poszczególnych celów i marzeń jesteśmy skazani na nudę i trud? Czy życie to jedna wielka poczekalnia? Czy radość życia to tylko chwile, a pomiędzy zostaje nam szara codzienność? Skąd w takim razie czerpać spełnienie? Są to ważne i złożone pytania. Nie twierdzę, że znam wszystkie odpowiedzi na nie. Poniżej mogę jedynie zaoferować niektóre przemyślenia. Czytaj dalej  ›

Zmienić siebie – zmienić Świat!

„Idźcie na cały świat…” to niezwykłe wyzwanie, wypowiedziane przez Niezwykłego Nauczyciela, brzmi niezwykle w naszej jakże często zwykłej, szarej codzienności.  Cały świat!? Czy nie brzmi to trochę szowinistycznie, lub przynajmniej trąci lekką ignorancją? Jak tu zajmować się całym światem, gdy tyle problemów do rozwiązania. Kolejną niedzielę, nikt nie zdeklarował się, że naprawi cieknący dach w kaplicy, albo skarbnik znowu powiedział, że w tym miesiącu nie pokryjemy wszystkich wydatków i trudno będzie zapłacić za wynajem miejsca na nabożeństwa niedzielne. Kolejny raz zespół uwielbienia przesadził i trzeba w końcu przeprowadzić z nimi rozmowę. Szkółka niedzielna się pięknie rozwija, ale osoby odpowiedzialne poświęcają coraz mniej czasu i uwagi! Na każdym nabożeństwie przybywa ludzi, ale nie ma kto z nimi porozmawiać….

I tak można by mnożyć i mnożyć. Różnorodność zmagań codzienności zdaje się być niekończącą listą. Jak tu więc zająć się tym wyzwaniem, no chyba, że Pan Jezus mówiąc “świat” miał na myśli mój świat. Wtedy to wezwanie brzmi swojsko i zrozumiale, a co resztą świata? No przecież każdy ma jakiś swój świat, a ci którzy nie mają, to przecież jest kilku „szaleńców” misyjnych, którzy z pewnością coś wymyślą. Czytaj dalej  ›