0

Czas na rozwój Instytutu Rozwoju

W sierpniu 2008 roku uruchomiłem działalność Instytutu Rozwoju Didaskalos, który powstał z myślą o tych wszystkich, którzy marzą, o rozwoju i przełomie. Jesteśmy skupieni na pracy z liderami i ludźmi wpływu.

Po czternastu latach nadszedł czas na podniesienie naszej pracy na wyższy poziom. Po odbyciu kilku konsultacji opracowaliśmy plan działania, a także postanowiliśmy uruchomić kampanię crowdfundingową na platformie zrzutka.pl

Obejrzyj krótki filmik Tomka Olszewskiego (Pana Winyla), który opowiada o swoich doświadczeniach z Instytutem i zachęca do wzięcia udziału w zrzutce.

Czytaj dalej  ›

Małe akty dobroci mają sens

Może nie jesteś w stanie pozytywnie przeobrazić całego świata, ale jeśli tylko zechcesz, możesz uczynić o niebo lepszym życie kilku osób.

Kiedyś w Bułgarii słuchałem ciekawego wykładu jednego z amerykańskich przywódców i propagatorów edukacji chrześcijańskiej. W pewnym momencie opowiedział nam historię o tym, jak adoptował dziewczynkę z Indii.

Powiedział, że któregoś dnia Bóg przemówił do niego i jego żony, wyraźnie dając im do zrozumienia, że chce aby adoptowali sierotę z Indii i obdarzyli ją ciepłem domu rodzinnego. Mieli już własne dzieci, ale odebrali to jako Bożą wolę dla swojego życia, rozpoczęli więc proces adopcji. Ostatecznie przyjęli do rodziny dziewczynkę.

W czasie całego procesu adopcyjnego byli atakowani i krytykowani przez znajomych, którzy mówili rzeczy typu:

Czytaj dalej  ›

Jak zwiększyć swój przychód?

Nie wiem, czy ostatnio zastanawiałeś się nad tym, jak zdobyć więcej klientów i więcej pracy? Tak się składa, że ja temu pytaniu w ciągu ostatnich miesięcy poświęciłem dość dużo uwagi i wysiłku, ponieważ jestem w trakcie finansowania ważnego dla mnie projektu. Na tle tych zmagań zadzwoniłem do mojego przyjaciela, przedsiębiorcy i mówię do niego tak:

– Słuchaj, Zbyszek, mam problem. Zmagam się z kredytami, muszę więc znaleźć więcej pracy i klientów.

Chciałem kontynuować, ale mi przerwał:

Czytaj dalej  ›

Potęga pracy z kalendarzem, listą zadań i priorytetami

Gdy kiedyś przygotowywałem się do prowadzenia swoich pierwszych warsztatów coachingowych w temacie wydajności i produktywności, wysłałem wstępnie opracowany przez siebie program zajęć do swojego mentora, przedsiębiorcy, który wcześniej przez wiele lat między innymi pracował jako szkoleniowiec w różnych firmach. Po zapoznaniu się z moim materiałem zadzwonił do mnie i zapytał:

– Skąd przyszedł ci do głowy pomysł, aby temat pracy z kalendarzem był w twoim programie ostatnim modułem?

Czytaj dalej  ›

Czy mylisz cudzą scenę z własnymi kulisami?

Jednym z przekonań, które są przyczyną największego poczucia osamotnienia i źródłem codziennego bólu jest myśl, że wszyscy wokół ogarniają – albo w ogóle raz na zawsze już ogarnęli.

Natalia De Barbaro

Może przeglądasz media społecznościowe i kolorowe czasopisma, myśląc sobie, że ci inni ludzie to mają takie fajne życie, wszystko ogarnęli i uczesali. Mają unikalne poznanie, albo są tacy mądrzy i byli w stanie wybudować dla siebie idealną rzeczywistość.

Nie wygłupiaj się. Nie ma czegoś takiego jak idealna rzeczywistość. Nikt nie prowadzi doskonałego życia. Nie ma ludzi, którzy wszystko sobie poukładali i wszystko ogarniają.

Czytaj dalej  ›

Skąd lider ma wziąć czas na to, co najważniejsze?

Często, gdy spotykam się jako coach z przywódcami i przedsiębiorcami, i nasze rozmowy schodzą na temat ich osobistego życia, a szczególnie dbania o to, co dla nich ważne, słyszę:

– Andrzej, nie mam na te rzeczy czasu. Wiem, że są ważne, ale mój kalendarz jest tak pełny, że nic więcej do niego nie wcisnę.

Są to fenomenalni liderzy, wpływowi, zamożni, cieszący się świetną karierą zawodową, ale mają jeden poważny problem – nie mają życia. Mają firmy, mają projekty, mają pieniądze, mają wpływ, ale po prostu nie mają życia. Prawda jest taka, że:

Gdy całe twoje życie to praca, to nie masz życia (osobistego).

Jak można być liderem, odnosić sukcesy biznesowe, dobrze zarabiać, budować udaną karierę zawodową, a przy tym mieć czas na to, co ważne?

Czytaj dalej  ›

Przemyśl i zaplanuj 2022 rok – wyzwanie Andrzeja

Czy miałeś już możliwość zatrzymać się na chwilę, aby przemyśleć i zaplanować 2022 rok? Rzeczywistość zaskakuje nas na każdym kroku, a okrętem naszego życia miota w różnych kierunkach. Czasami można być kuszonym, aby machnąć na to wszystko ręką i dać się porwać rzeczywistości, po prostu dryfując tam, gdzie rzuci nas los. Jednak nie można dojść w sensowne miejsce, jeśli nie zmierza się konkretnym kierunku.

Korzystna praktyka

Regularnie, na przełomie każdego roku zatrzymuję się na chwilę, aby przemyśleć mijający rok i zaplanować kolejny. Mam wtedy możliwość zastanowić się:

Czytaj dalej  ›

Prośba

Czy wziąłeś kiedyś udział w moich seminariach:

  • Wytyczanie 10 celów na następny rok
  • Zasada zatrzymywania się
  • Sztuka pokonywania olbrzymów

Być może czytałeś któryś z tych skryptów? Może przerabiałeś te materiały na sesjach coachingowych ze swoim mentorem, czy też coachem?

Chciałbym każdą z tych trzech książek wydać i zamienić w kurs on-line. W związku z tym potrzebuję zebrać 15 historii osób, które:

Czytaj dalej  ›

Gdzie jesteś [w odniesieniu do swojego Mistrza]?

Kiedy ostatni raz zatrzymałeś się, aby zastanowić nad tym, gdzie jesteś w odniesieniu do Chrystusa?

Bycie skupionym na Chrystusie i podążanie za Nim na co dzień wąską ścieżką nigdy nie było czymś łatwym. Z całą pewnością nie jest to czymś łatwym dzisiaj, gdy nasza rzeczywistość przyspieszyła, szturcha nas w różnych kierunkach i jesteśmy konfrontowani z ciągłą zmianą. Zewsząd jesteśmy bombardowani informacjami, rozmowami i sytuacjami, które mogą wzbudzić w nas strach, niepokój i zamartwianie się. Jesteśmy zalewani przytłaczającymi potokami informacji, obrazów i plików wideo. Podnosi nam się też poprzeczkę odnośnie tego, co to znaczy prowadzić udane życie. W takich okolicznościach łatwo stracić z oczu ten właściwy azymut, przestać być skupionym na Jezusie Chrystusie, uwikłać się w sprawy codzienności, odłożyć niesienie swojego krzyża na później, przestać zajmować się tym, co najważniejsze.

Czytaj dalej  ›

Dźwignia hojności

Zachęcam Cię do zatrzymania się na chwilę, aby zastanowić się nad swoimi finansami. Dzisiaj chciałbym wspomnieć o dźwigni hojności.

Hojność rodzi hojność. 

Sue Mosteller

Jest to ważne spostrzeżenie odnośnie świata naszych finansów, a także reguł stojących za powodzeniem. Ludzie hojni doświadczają obfitości, powodzenia i dobrostanu, natomiast ludzie skąpi prędzej, albo później doświadczą jakichś wymiarów ubóstwa. Nie bez powodu mówimy: Chytry dwa razy traci. Pragniesz niezwykłego przełomu w obszarze finansów? Jeśli tak, to wypróbuj dźwignię hojności, a może naprawdę zaskoczyć cię to, co się stanie.

Czytaj dalej  ›

Podsumuj rok 2021! – wyzwanie Andrzeja

Nie wiem, czy wypracowałeś już w sobie nawyk potrzebny do regularnego zatrzymywania się, aby zastanawiać się nad swoim życiem i wyciągać lekcje ze swoich doświadczeń. Jest to bardzo cenny nawyk, który pomaga budować dobre życie.

Czytaj dalej  ›

Czy malujesz tę ścianę, którą trzeba?

Ze względu na swoją pracę zawodową dużą część swojego życia spędzam z przywódcami i osobami przedsiębiorczymi, które odnoszą sukcesy, czasami znaczące.

W pewnym momencie odkryłem ciekawą rzecz odnośnie sukcesu:

Możesz w życiu odnieść znaczący sukces i zrealizować niezwykłe cele, aby z czasem odkryć, że w ten sposób odniosłeś porażkę i przegrałeś. Niektóre długo wyczekiwane zwycięstwa okazują się porażkami.

Sukces to z pewnością ważna rzecz, ale warto się upewnić, że cel do którego dążymy jest tym, do którego powinniśmy zmierzać. Jaki sens jest w odniesieniu sukcesu, na niewłaściwej drodze?

Czytaj dalej  ›

Życie pośród kryzysu: Świadome dbaj o dobrą atmosferę

Kryzys tworzy idealne środowisko dla złej atmosfery. Warto świadomie się temu sprzeciwić, dbając o morale i dobrą atmosferę.

Podczas pierwszego lockdownu związanego z pandemią COVID-19 zadzwoniłem do znajomego małżeństwa Amerykanów, aby porozmawiać i zapytać jak sobie radzą z całą tą sytuacją związaną z koronawirusem w USA i przymusową domową izolacją.  Przez chwilę rozmawiałem z moim przyjacielem. Nieoczekiwanie do kamery podeszła jego żona, spojrzała na mnie marszcząc brwi i ni z tego ni z owego powiedziała:

– Jesteśmy tu uwięzieni. Jeśli koronawirus nas nie zabije, to z pewnością pozabijamy się nawzajem! – i odeszła.

Rozumiem tę sytuację. Wiem, co tam się działo. Doświadczyłem tego kilkakrotnie. Gdy pojawia się kryzys, to samoczynnie obniżają się morale i psuje atmosfera.

Czytaj dalej  ›