Archiwa tagu: życiodajne

Życiodajność

toni-hukkanen--Ds46Ax__zg-unsplash

I w końcu to nie lata w twoim życiu się liczą. To życie w twoich latach.

Abraham Lincoln

Odkrywanie tematu życiodajności

Po 40-stym roku życia zacząłem tracić energię życiową. Nie byłem chory, ale nie miałem siły, aby żyć. Ważnym punktem zwrotnym okazała się rozmowa, którą przeprowadził ze mną w tym czasie Andrzej Burzyński, mentor i coach. Wspomniał w niej o zagadnieniu życiodajności, z którym nie spotkałem się wcześniej. Czułem się wtedy tak, jakby z mojego życia uchodziło… życie. Wyparowywało, jak powietrze z nieszczelnego balona. Więdłem w oczach, gubiłem się, nie potrafiłem wykrzesać tej iskry potrzebnej, aby żyć. Traciłem nadzieję na to, że w moim życiu może być lepiej. Jednak usłyszane od Andrzeja słowo życiodajność zaintrygowało mnie. Czułem, że za tym słowem skrywają się rzeczy, które okażą się ważne dla mojego życia. Postanowiłem więc ten temat zgłębić. W wyniku tego odkryłem rzeczy, które pozwoliły mi przemyśleć moje życie i ukorzenić się w tym, co życiodajne. Pomogło mi to zrozumieć, że są kwestie, które dla człowieka są życiodajne, a także te, które są śmiercionośne – jedne sprawiają, że chce się żyć, ożywiają nas, napełniają energią i sprawiają, że rozkwitamy; a te drugie drenują nas, wysysają życie i zabijają na raty. Były to ważne wskazówki, które pomogły mi wprowadzić radykalne zmiany, których wtedy potrzebowałem, aby wrócić do życia, odzyskać siły, a także odnaleźć radość i szczęście.

Czytaj dalej  ›

Czy zajmujesz się tym, co jest dla ciebie życiodajne?

Zbyt często w życiu robimy rzeczy, które są dobre dla innych, ale nie są życiodajne dla nas.

Paweł Godawa

To było zdanie, które zmieniło moje życie. Gdy je usłyszałem pracowałem jako instruktor terapii uzależnień. Pracowałem z ludźmi uzależnionymi, współuzależnionymi, oraz prowadziłem profilaktykę w szkołach podstawowych i średnich. Zajmując się tymi wszystkimi rzeczami na początku czułem olbrzymią satysfakcję. Widziałem ludzi, którym można pomóc, jednak po czasie nadmiar problemów, z którymi się spotykałem, a także bagaż ludzkich doświadczeń przytłoczyły mnie. Pomimo tego, że odpoczywałem i dbałem o siebie, ta początkowa pasja wypaliła się we mnie.

W tym samym czasie zainteresowałem się rozwojem osobistym. Czytałem książki na ten temat, chodziłem na szkolenia. Widziałem jak to zmienia moje życie, więc zacząłem dzielić się tym z innymi ludźmi. Byłem rozdarty. Nie wiedziałem, czy mam się zajmować terapią i rozwojem osobistym, czy też tylko rozwojem osobistym, a może powinienem powrócić do terapii? Wywołało to we mnie wewnętrzne napięcie, z którym nie potrafiłem sobie poradzić.

Czytaj dalej  ›

Męczę się w miejscu, w którym jestem. Kiedy mogę odejść?

2016-04-16 (295) OBOstatnio, podczas sesji coachingowych, które prowadzę z różnymi chrześcijanami, ciągle słyszę pytanie, które mniej więcej brzmi tak:

Męczę się w miejscu, w którym jestem. Kiedy mogę odejść?

Oczywiście to nie ja jestem osobą, która powinna na to pytanie odpowiedzieć. Takiej odpowiedzi powinna udzielić osoba, która sobie to pytanie stawia. W takiej sytuacji proponuję zadać sobie 10 pytań, które mogą pomóc chrześcijaninowi przemyśleć swoje miejsce życiowe i przyjrzeć się mu z różnych punktów widzenia, aby podjąć sensowną decyzję.

Czytaj dalej  ›