Archiwa tagu: przykład

Nie utożsamiamy się z tym, co doskonałe

earyikg21d4-maja-petricPodziwiamy to, co doskonałe, ale nie potrafimy się z tym utożsamić. Jest w nas zbyt wiele niedoskonałości i rys na charakterze. Dlatego też nadziei dla siebie poszukujemy u ludzi takich jak my – niedoskonałych – którzy jednak wbrew swoim niedoskonałościom dokonali niezwykłych rzeczy i stali się lepszymi ludźmi.

Czytaj dalej  ›

Zrobić porządek z potworem, który czai się na dnie duszy

Nie wiem, czy byłeś kiedyś rozczarowany sobą, przybity, zaskoczony swoim zachowaniem? Nie wiem, czy byłeś kiedyś zdumiony tym, co z ciebie wylazło? Nie wiem, czy byłeś sobą zdegustowany? Nie wiem, czy byłeś kiedyś zgorszony sobą? Czy znalazłeś się w takim miejscu, że trudno było ci przebaczyć samemu sobie?

Czytaj dalej  ›

Zacznij od siebie

Zanim zaczniesz zmieniać swoją rodzinę, zmień siebie. Jak zaczniesz się zmieniać, to z czasem zmieni się twoja rodzina.

Czasami można być naprawdę sfrustrowanym poszczególnymi członkami swojej rodziny. Może denerwować nas zachowanie ojca, matki, męża, żony, teściowej. Łatwo jest wytykać swojemu bliskiemu wady, braki i niedociągnięcia, wymyślać programy naprawcze i podnosić mu poprzeczkę.

Łatwo jest uderzyć drugiego w twarz i wykrzyczeć mu w oczy: Ja się wezmę za ciebie i cię wyprostuję! Ja zrobię z tobą porządek! Jednak prawda jest taka, że tego typu zachowanie, postawa, próby naprawiania i prostowania drugiego człowieka na siłę, najczęściej tylko bardziej go wykrzywiają i pogłębiają problem.

Na szczęście sprawa wcale nie jest beznadziejna. Jeśli zechcesz zacząć od siebie, to jest szansa na znaczną poprawę sytuacji.

Wierzę w to, że każdy z nas jest powołany do zmieniania świata, podnoszenia życia ludzi na wyższy poziom i rozwiązywania problemów, ale musimy najpierw zaczynać od siebie, demonstrować w swoim codziennym życiu o co nam chodzi. Słowa są tanie, a krzyki, czy też frustracja najczęściej mało skuteczne.

Czytaj dalej  ›

Początek zmian

Zmiany zaczynają się od przywódców (a jeśli nie, to mogą zakończyć karierę przywódców)

Gdy uczyłem się w seminarium teologicznym na Ukrainie, moim ulubionym wykładowcą był biskup Makajenko. Wykładał i nauczał na temat ewangelizacji i czynienia uczniami oraz praktycznej służby.

Człowiek ten był niezwykłym mężem Bożym. Nauczyłem się od niego wielu przydatnych lekcji, a najważniejsza dotyczyła sposobu wnoszenia uzdrowienia do lokalnego kościoła, a także wprowadzania dobrych zmian do wspólnoty tak, aby podnieść jej funkcjonowanie na wyższy poziom.

Biskup Makajenko często powtarzał:

– Pamiętajcie w swojej pracy stare rosyjskie przysłowie: „Ryba gnije od głowy, a czyści się ją od ogona”. Niektórzy przywódcy myślą, że dobre zmiany zależą od ludzi, którymi przewodzą. Ale najczęściej wyzwaniem nie są ludzie, ale przywódcy. Zmiany muszą zacząć się od „głowy”. Dopiero później są widoczne w „ogonie”. Dlatego nie zaczynajcie procesu przemian „od dołu” – od ludzi, którymi przewodzicie. To rzadko przynosi pożądane rezultaty. Zróbcie porządek z „głową” – zacznijcie od zmian w przywództwie, a z „ogonem”– czyli całą resztą – będzie tak, jak należy. Czytaj dalej  ›