Archiwa tagu: punkty odniesienia

Gdzie jesteś [w odniesieniu do swojego Mistrza]?

Kiedy ostatni raz zatrzymałeś się, aby zastanowić nad tym, gdzie jesteś w odniesieniu do Chrystusa?

Bycie skupionym na Chrystusie i podążanie za Nim na co dzień wąską ścieżką nigdy nie było czymś łatwym. Z całą pewnością nie jest to czymś łatwym dzisiaj, gdy nasza rzeczywistość przyspieszyła, szturcha nas w różnych kierunkach i jesteśmy konfrontowani z ciągłą zmianą. Zewsząd jesteśmy bombardowani informacjami, rozmowami i sytuacjami, które mogą wzbudzić w nas strach, niepokój i zamartwianie się. Jesteśmy zalewani przytłaczającymi potokami informacji, obrazów i plików wideo. Podnosi nam się też poprzeczkę odnośnie tego, co to znaczy prowadzić udane życie. W takich okolicznościach łatwo stracić z oczu ten właściwy azymut, przestać być skupionym na Jezusie Chrystusie, uwikłać się w sprawy codzienności, odłożyć niesienie swojego krzyża na później, przestać zajmować się tym, co najważniejsze.

Czytaj dalej  ›

Litera symbolizująca czwarte przykazanie

Decalogue_parchment_by_Jekuthiel_Sofer_1768Victor E. Frankl, austriacki pisarz, psychiatra i psychoterapeuta o żydowskim pochodzeniu, twórca logoterapii, w latach 1942-1945 był więźniem obozów koncentracyjnych w Thesresienstadt, Auschwitz i Dachau. Jego ojciec, matka, brat oraz zona zginęli w obozach lub byli zabici w komorach gazowych. Przeżyła tylko jego siostra. W czasie II Wojny Światowej stracił bliskich i przyjaciół, odebrano mu cały doczesny majątek i wystawiono na długoletnie tortury w bestialskiej machinie obozów koncentracyjnych. Tam doświadczył, co to znaczy być odartym z wszelkiej wartości, gdy człowiekowi pozostaje już tylko i wyłącznie życie. Jednak wbrew miażdżącym, nieludzkim doświadczeniom, w obozach zagłady dostrzegł godność życia ludzkiego i jego sens. Udało mu się przeżyć obozy koncentracyjne. Po odzyskaniu wolności powrócił do pisarstwa, psychiatrii i psychoterapii. Jego praca wywarła pozytywny wpływ na niezliczoną rzeszę ludzi.

W przedmowie z 1992 roku do swojej autobiograficznej książki Człowiek w poszukiwaniu sensu[1], wyjaśnia dlaczego nie uciekł przed Holokaustem do Stanów Zjednoczonych, chociaż miał taką możliwość. Na krótko przed przystąpieniem USA do II Wojny Światowej był zaproszony do Konsulatu Amerykańskiego w Wiedniu, po odbiór wizy wyjazdowej. Jego rodzice ucieszyli się niezmiernie z tego powodu, bo sądzili, że uda im się wyjechać z Austrii. Jednak Frankla ogarnęły wątpliwości. Nie był pewien, czy powinien pozostawić rodziców, aby samotnie stawili czoła groźbie zesłania do obozu koncentracyjnego, a nawet zagłady. Wahał się pomiędzy wyborem rozwoju zawodowego i bezpiecznym życiem w Stanach Zjednoczonych, a obowiązkiem wobec rodziców. Nie potrafił sobie poradzić z tym dylematem, który jego słowami wołał wprost o „interwencję niebios”.

Czytaj dalej  ›

Gra w porównania

Porównywanie się jest kardynalnym grzechem współczesnego życia. Wpadamy w jego pułapkę i nie możemy wygrać zawodów. Gdy tylko zaczynamy określać samych siebie w kategoriach innych, tracimy wolność kształtowania własnego życia.*

Jim Collins

Jest wiele destruktywnych zachowań i nawyków, które możemy u siebie tolerować i rozwijać, niszcząc w ten sposób swoją duszę i życie. Jednym z nich jest tak zwana gra w porównania. Polega ona na ocenianiu swojej wartości poprzez porównywanie się z innymi.

dietmar-becker-131_Pomn099009 Czytaj dalej  ›

Na co jest teraz właściwy czas w twoim życiu?

“Kiedy” to klucz do wszystkiego. To podstawa sukcesu, niezawodny sposób, by stać się szybszym, mądrzejszym, lepszym i silniejszym.

Michael Breus

Czas jest najcenniejszym zasobem, jaki posiadamy. Jest to też jedyny zasób, który z każdą sekundą naszego życia się zmniejsza i nie możemy nic zrobić, aby dodać do jego puli, dlatego też ważnym jest, abyśmy świadomie i mądrze podchodzili do zarządzania nim.

Są ludzie, którzy sprowadzają zarządzanie czasem do technik umożliwiających większą skuteczność, ale tak naprawdę mądre i efektywne zarządzanie swoim czasem wynika z mądrego zarządzania życiem. Nie chodzi w nim o to, aby robić najwięcej, jak się da i wyeksploatować się maksymalnie, ale o to, aby robić przede wszystkim to, co powinno się robić. Po co być mistrzem skuteczności w rzeczach, którymi nie powinno się zajmować? Po co szybko i perfekcyjnie maszerować drogą, na którą nigdy nie powinno się wchodzić?

Czytaj dalej  ›