Prośba

Czy wziąłeś kiedyś udział w moich seminariach:

  • Wytyczanie 10 celów na następny rok
  • Zasada zatrzymywania się
  • Sztuka pokonywania olbrzymów

Być może czytałeś któryś z tych skryptów? Może przerabiałeś te materiały na sesjach coachingowych ze swoim mentorem, czy też coachem?

Chciałbym każdą z tych trzech książek wydać i zamienić w kurs on-line. W związku z tym potrzebuję zebrać 15 historii osób, które:

Czytaj dalej  ›

Gdzie jesteś [w odniesieniu do swojego Mistrza]?

Kiedy ostatni raz zatrzymałeś się, aby zastanowić nad tym, gdzie jesteś w odniesieniu do Chrystusa?

Bycie skupionym na Chrystusie i podążanie za Nim na co dzień wąską ścieżką nigdy nie było czymś łatwym. Z całą pewnością nie jest to czymś łatwym dzisiaj, gdy nasza rzeczywistość przyspieszyła, szturcha nas w różnych kierunkach i jesteśmy konfrontowani z ciągłą zmianą. Zewsząd jesteśmy bombardowani informacjami, rozmowami i sytuacjami, które mogą wzbudzić w nas strach, niepokój i zamartwianie się. Jesteśmy zalewani przytłaczającymi potokami informacji, obrazów i plików wideo. Podnosi nam się też poprzeczkę odnośnie tego, co to znaczy prowadzić udane życie. W takich okolicznościach łatwo stracić z oczu ten właściwy azymut, przestać być skupionym na Jezusie Chrystusie, uwikłać się w sprawy codzienności, odłożyć niesienie swojego krzyża na później, przestać zajmować się tym, co najważniejsze.

Czytaj dalej  ›

Dźwignia hojności

Zachęcam Cię do zatrzymania się na chwilę, aby zastanowić się nad swoimi finansami. Dzisiaj chciałbym wspomnieć o dźwigni hojności.

Hojność rodzi hojność. 

Sue Mosteller

Jest to ważne spostrzeżenie odnośnie świata naszych finansów, a także reguł stojących za powodzeniem. Ludzie hojni doświadczają obfitości, powodzenia i dobrostanu, natomiast ludzie skąpi prędzej, albo później doświadczą jakichś wymiarów ubóstwa. Nie bez powodu mówimy: Chytry dwa razy traci. Pragniesz niezwykłego przełomu w obszarze finansów? Jeśli tak, to wypróbuj dźwignię hojności, a może naprawdę zaskoczyć cię to, co się stanie.

Czytaj dalej  ›

Czy malujesz tę ścianę, którą trzeba?

Ze względu na swoją pracę zawodową dużą część swojego życia spędzam z przywódcami i osobami przedsiębiorczymi, które odnoszą sukcesy, czasami znaczące.

W pewnym momencie odkryłem ciekawą rzecz odnośnie sukcesu:

Możesz w życiu odnieść znaczący sukces i zrealizować niezwykłe cele, aby z czasem odkryć, że w ten sposób odniosłeś porażkę i przegrałeś. Niektóre długo wyczekiwane zwycięstwa okazują się porażkami.

Sukces to z pewnością ważna rzecz, ale warto się upewnić, że cel do którego dążymy jest tym, do którego powinniśmy zmierzać. Jaki sens jest w odniesieniu sukcesu, na niewłaściwej drodze?

Czytaj dalej  ›

Życie pośród kryzysu: Świadome dbaj o dobrą atmosferę

Kryzys tworzy idealne środowisko dla złej atmosfery. Warto świadomie się temu sprzeciwić, dbając o morale i dobrą atmosferę.

Podczas pierwszego lockdownu związanego z pandemią COVID-19 zadzwoniłem do znajomego małżeństwa Amerykanów, aby porozmawiać i zapytać jak sobie radzą z całą tą sytuacją związaną z koronawirusem w USA i przymusową domową izolacją.  Przez chwilę rozmawiałem z moim przyjacielem. Nieoczekiwanie do kamery podeszła jego żona, spojrzała na mnie marszcząc brwi i ni z tego ni z owego powiedziała:

– Jesteśmy tu uwięzieni. Jeśli koronawirus nas nie zabije, to z pewnością pozabijamy się nawzajem! – i odeszła.

Rozumiem tę sytuację. Wiem, co tam się działo. Doświadczyłem tego kilkakrotnie. Gdy pojawia się kryzys, to samoczynnie obniżają się morale i psuje atmosfera.

Czytaj dalej  ›

Życiodajność

toni-hukkanen--Ds46Ax__zg-unsplash

I w końcu to nie lata w twoim życiu się liczą. To życie w twoich latach.

Abraham Lincoln

Odkrywanie tematu życiodajności

Po 40-stym roku życia zacząłem tracić energię życiową. Nie byłem chory, ale nie miałem siły, aby żyć. Ważnym punktem zwrotnym okazała się rozmowa, którą przeprowadził ze mną w tym czasie Andrzej Burzyński, mentor i coach. Wspomniał w niej o zagadnieniu życiodajności, z którym nie spotkałem się wcześniej. Czułem się wtedy tak, jakby z mojego życia uchodziło… życie. Wyparowywało, jak powietrze z nieszczelnego balona. Więdłem w oczach, gubiłem się, nie potrafiłem wykrzesać tej iskry potrzebnej, aby żyć. Traciłem nadzieję na to, że w moim życiu może być lepiej. Jednak usłyszane od Andrzeja słowo życiodajność zaintrygowało mnie. Czułem, że za tym słowem skrywają się rzeczy, które okażą się ważne dla mojego życia. Postanowiłem więc ten temat zgłębić. W wyniku tego odkryłem rzeczy, które pozwoliły mi przemyśleć moje życie i ukorzenić się w tym, co życiodajne. Pomogło mi to zrozumieć, że są kwestie, które dla człowieka są życiodajne, a także te, które są śmiercionośne – jedne sprawiają, że chce się żyć, ożywiają nas, napełniają energią i sprawiają, że rozkwitamy; a te drugie drenują nas, wysysają życie i zabijają na raty. Były to ważne wskazówki, które pomogły mi wprowadzić radykalne zmiany, których wtedy potrzebowałem, aby wrócić do życia, odzyskać siły, a także odnaleźć radość i szczęście.

Czytaj dalej  ›

Litera symbolizująca czwarte przykazanie

Decalogue_parchment_by_Jekuthiel_Sofer_1768Victor E. Frankl, austriacki pisarz, psychiatra i psychoterapeuta o żydowskim pochodzeniu, twórca logoterapii, w latach 1942-1945 był więźniem obozów koncentracyjnych w Thesresienstadt, Auschwitz i Dachau. Jego ojciec, matka, brat oraz zona zginęli w obozach lub byli zabici w komorach gazowych. Przeżyła tylko jego siostra. W czasie II Wojny Światowej stracił bliskich i przyjaciół, odebrano mu cały doczesny majątek i wystawiono na długoletnie tortury w bestialskiej machinie obozów koncentracyjnych. Tam doświadczył, co to znaczy być odartym z wszelkiej wartości, gdy człowiekowi pozostaje już tylko i wyłącznie życie. Jednak wbrew miażdżącym, nieludzkim doświadczeniom, w obozach zagłady dostrzegł godność życia ludzkiego i jego sens. Udało mu się przeżyć obozy koncentracyjne. Po odzyskaniu wolności powrócił do pisarstwa, psychiatrii i psychoterapii. Jego praca wywarła pozytywny wpływ na niezliczoną rzeszę ludzi.

W przedmowie z 1992 roku do swojej autobiograficznej książki Człowiek w poszukiwaniu sensu[1], wyjaśnia dlaczego nie uciekł przed Holokaustem do Stanów Zjednoczonych, chociaż miał taką możliwość. Na krótko przed przystąpieniem USA do II Wojny Światowej był zaproszony do Konsulatu Amerykańskiego w Wiedniu, po odbiór wizy wyjazdowej. Jego rodzice ucieszyli się niezmiernie z tego powodu, bo sądzili, że uda im się wyjechać z Austrii. Jednak Frankla ogarnęły wątpliwości. Nie był pewien, czy powinien pozostawić rodziców, aby samotnie stawili czoła groźbie zesłania do obozu koncentracyjnego, a nawet zagłady. Wahał się pomiędzy wyborem rozwoju zawodowego i bezpiecznym życiem w Stanach Zjednoczonych, a obowiązkiem wobec rodziców. Nie potrafił sobie poradzić z tym dylematem, który jego słowami wołał wprost o „interwencję niebios”.

Czytaj dalej  ›

Kościół Łaski w Miliczu

W ramach realizacji planu cyklu  wycieczek historycznych poświęconym Kościołom Łaski, tym razem udajemy się do Milicza. Obiekt jest zlokalizowany w centrum miasta przy ulicy Spacerowej 2 i należy do grupy sześciu ewangelickich Kościołów Łaski powstałych na początku XVIII wieku w Żaganiu, Kożuchowie, Jeleniej Górze, Kamiennej Górze i Cieszynie. Czytaj dalej  ›

Kościół Łaski w Kamiennej Górze

Zgodnie z naszym planem wycieczek historycznych, tym razem udajemy się do Kamiennej Góry, aby zwiedzić czwarty z sześciu Kościołów Łaski. Jest to największa sakralna budowla w Kamiennej Górze. Obiekt, który chcemy zwiedzić jest zlokalizowany przy Placu Kościelnym 2. Czytaj dalej  ›

O koniu, który się zabił

zosia-korcz-d5zjVuwVq7Q-unsplash

Ostatnio odwiedziłem zagranicą swojego znajomego. Któregoś wieczora opowiadał mi coś o swoim życiu. W czasie tej opowieści wspomniał o koniu, który się zabił.

– Koń, który się zabił? – przerwałem mu zaintrygowany. – Jak koń może się zabić? Co ty opowiadasz?

Czytaj dalej  ›

Zasada szacunku

Działanie zasady

To, co szanujesz będzie w twoim życiu wzrastało, a to, czym gardzisz będzie niszczało.

Szacunek tworzy środowisko ku temu, aby w naszym życiu rozwinęło się to, co wartościowe. Na przykład – jeśli mąż będzie szanował swoją żonę, to jego żona i małżeństwo będzie rozkwitać, a jeśli będzie okazywał jej brak szacunku, to jego małżeństwo będzie marniało.

Czytaj dalej  ›

Moc szacunku

To, co szanujesz będzie w twoim życiu wzrastało, a to, czym gardzisz będzie niszczało.

Od wczesnej młodości miałem o 25 lat starszego ode mnie mentora, Johna Daigle. Nauczył mnie wielu praktycznych rzeczy, między innymi pragmatycznego podejścia do życia. Jedną z lekcji, którą starał mi się wpoić była ważność szacunku. Powtarzał mi:

– Andrzej, pamiętaj, że szacunek ma kolosalne znaczenia w budowaniu udanego życia. Jest pewna zasada, którą moglibyśmy nazwać zasadą szacunku. Działa w taki sposób, że to, co w swoim życiu szanujesz będzie wzrastało, natomiast to, czym gardzisz, będzie niszczało. Bądź człowiekiem szacunku i świadomie buduj kulturę szacunku, a Bóg będzie ci błogosławił, twoje życie będzie rozkwitało i doświadczysz pomyślności.

Gdy w młodości słuchałem jego słów, to całkowicie rozmijałem się z ich znaczeniem. Temat szacunku wydawał mi się wtedy mało istotny. Było to dla mnie jedno z tych zagadnień, które starzy ludzie powinni uczyć młodych, takich jak: myj zęby i nie deptaj zieleni. Jednak dzisiaj, gdy postarzałem się, to rozumiem, jak wielki wpływ zasada szacunku ma na człowieka. Widziałem wiele przykładów wspaniałych rzeczy, które rozkwitły w wyniku szacunku, a także wiele przykładów zniszczenia, które wniosły pogarda i poniżanie.

Czytaj dalej  ›

Czy jesteś w ciągłym biegu, aby nadążyć i sprostać wszystkim oczekiwaniom?

veronika-nedelcu-caS3VSA52tc-unsplash

Żyjemy w kulturze, która cały czas nas szturcha, popycha i krzyczy: „Działaj SZYBCIEJ!”, „Pracuj CIĘŻEJ!”, „Chciej WIĘCEJ!”, „Zanurzaj się GŁĘBIEJ!”, „Nie wolno ci się zatrzymywać, bo przegonią cię inni i wypadniesz z gry.”

Czytaj dalej  ›