Małżeństwo – związek na całe życie, czy przygoda na próbę?


Kiedyś powyższe pytanie dla większości ludzi w naszym społeczeństwie było retoryczne, dzisiaj wcale takim nie jest. Różni ludzie udzieliliby na nie różnych odpowiedzi.

Decyzja i obietnica

Zacznijmy nasze rozważania na temat małżeństwa od zwrócenia uwagi na prosty fakt, że zawarcie związku małżeńskiego składa się z dwóch ważnych elementów – podjęcia decyzji i złożenia obietnicy.

Gdy człowiek staje na ślubnym kobiercu, to zadaje mu się pytanie:

– Czy chcesz tę oto kobietę / mężczyznę, pojąć za żonę / męża?

Mówiąc: Tak, chcę, człowiek zawiera w ten sposób małżeństwo. Jednak zawierając związek małżeński, nie tylko podejmujemy decyzję, ale również składamy naszemu partnerowi obietnicę.

Ślubuję ci miłość, wierność i szacunek, że cię nie opuszczę. Będę z tobą na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, w biedzie i w dostatku, aż śmierć nas rozłączy.

To jest piękna obietnica, która wyraża naturę życia, ponieważ składa się z wspaniałych chwil, ale czasami przytłaczających. Niestety dzisiaj wielu nie traktuje tego przyrzeczenia poważnie, nie są wierni swojej obietnicy małżeńskiej.

Obietnica z palcami skrzyżowanymi za plecami

Gdyby popatrzeć na obietnicę małżeńską z punktu widzenia sesji terapeutycznych z parami małżeńskimi, związków, które się rozpadły i rozwodów, to można byłoby ją cynicznie wykrzywić:

On:

Ja biorę sobie ciebie za żonę i obiecuję ci miłość, szacunek i wierność wtedy kiedy będą słoneczne dni, będziesz zdrowa i będziesz spełniać moje oczekiwania.

Obiecuję ci też, że będę z tobą dopóki będziesz ważyć do 63 kg, nie będziesz zrzędzić i wiercić mi dziury w brzuchu, nie będziemy mieli problemów natury seksualnej, nie znudzisz mi się, a co najważniejsze, dopóki nie pojawi się o 10 lat młodsza od ciebie dziewczyna. Sama rozumiesz, młodszy model.

Będę ci wierny do kryzysu wieku średniego, to znaczy do momentu, kiedy będę musiał sobie udowodnić, że stać mnie na coś więcej, niż to żałosne życie, które udało mi się z tobą wybudować i związek, który mnie męczy.

Wtedy cię odrzucę, ale mam nadzieję, że nie będziesz robić scen z tego powodu i nie będziesz się stawiać podczas rozwodu, aby to doświadczenie nie było dla mnie zbyt traumatyczne i zbytnio mnie nie zraniło.

Ona:

Ja biorę sobie ciebie za męża i obiecuję ci miłość, szacunek i wierność wtedy, kiedy będą słoneczne dni, będziesz zdrowy i będziesz spełniał moje oczekiwania.

Obiecuję ci też, że będę z tobą dopóki nie pojawi ci się brzuch i nie wyłysiejesz, dopóki będziesz mi posłuszny, a rzeczy będą układać się po mojej myśli, jeśli nie będziesz domagał się seksu częściej niż raz na pół roku. Dopóki będziesz taki doskonały, jak doskonali są mężowie moich koleżanek z pracy. Dopóki nie pojawi się w mojej firmie przystojny, nowy, romantyczny pracownik, który zacznie mnie adorować i da mi to wszystko, czego nie otrzymuję od ciebie. Obiecuję ci, że będę z tobą, aż mi się znudzisz, albo staniesz się dla mnie zbyt uciążliwy.

A wtedy porzucę cię i sięgnę po to, co lepsze. Chyba mam prawo, aby być szczęśliwa? Oczekuję, że w czasie procesu rozwodowego nie będziesz rzeczy komplikował i zrozumiesz, że będziesz musiał zająć się dziećmi. Ja już swoje dla nich zrobiłam, teraz ty daj coś z siebie. W nowym układzie jakoś nie widzę dla nich miejsca.

Nikt na ślubnym kobiercu nie składa tak absurdalnych obietnic. Taka obietnica byłaby nienormalna. Zatem dokonując wyborów i budując swoje życie nie wolno nam postrzegać takiego toku myślenia za coś normalnego.

Związki na próbę

Doczekaliśmy czasów, gdy związki małżeńskie zawiera się na próbę.

Dzisiaj jesteśmy przyzwyczajeni do darmowych gratisów, gwarancji, jazd próbnych, a także do tego, że mamy prawo zwrócić towar, jeśli nam się nie podoba. Zachęca się nas do wzięcia jakiegoś produktu, albo skorzystania z usługi, obiecując, że możemy się rozmyślić, jeśli nie będziemy usatysfakcjonowani i nie spełni naszych oczekiwań. Co więcej, otrzymujemy gwarancje. Jeśli towar okaże się wadliwy, lub się zepsuje, to w ciągu pierwszego roku wymienią nam go, lub naprawią.

NIESTETY, obecnie wielu ludzi właśnie tak podchodzi do małżeństwa. Zawiera się związki małżeńskie bardziej na próbę niż na całe życie. Chcę tego człowieka do siebie dopasować, aby sprawdzić, czy pasuje; chcę wypróbować; chcę przeżyć przygodę i sprawdzić, czy może mieć ona szczęśliwe zakończenie, a jeśli nie, to nie ma problemu, bo zawsze można umowę rozwiązać, przyznać się do błędu; z powodu niedopasowania zrobić zwrot i trochę później spróbować jeszcze raz z kimś nowym. Ale jest to trywializowanie związku, którym jest małżeństwo i poważnym działaniem na szkodę swojej duszy.

Nie wolno nam filozofii konsumpcjonizmu wprowadzać do naszego małżeństwa.

Przymierze

1.Małżeństwo jest przymierzem

Chwila ślubu jest momentem, w którym małżonkowie zawierają ze sobą przymierze. Czym ono jest? Słownik języka polskiego definiuje przymierze w następujący sposób:

przymierze – ugoda między stronami polegająca na wzajemnej współpracy w celu osiągnięcia określonego celu (zwykle pokonania wspólnego wroga); układ, sojusz*

Powyższa definicja rzuca interesujące światło na przymierze, którym jest małżeństwo. Moglibyśmy powiedzieć, że przymierze małżeńskie jest umową pomiędzy małżonkami polegającą na wzajemnej współpracy w celu wybudowania dobrego związku i wspólnym radzeniu sobie z wyzwaniami i trudnościami życia.

Badając kontekst biblijny tego terminu, przymierze pomiędzy ludźmi moglibyśmy zdefiniować następująco:

przymierze – prawna umowa pomiędzy stronami, uzgodniona poprzez zainteresowane strony

Przymierze małżeńskie jest prawną umową pomiędzy małżonkami zobowiązującą ich do określonych obowiązków.

2. Przymierze na dobre i złe

Będę z tobą na dobre i na złe,w zdrowiu i chorobie, w biedzie i w dostatku.

Zawierając małżeństwo ślubujemy swojemu małżonkowi miłość, wierność i troskę aż do śmierci. W ten sposób wiążemy się z nim na dobre i na złe. Zwrot na dobre i na złe jest ważny, ponieważ przedstawia naturę naszego życia. Ma ono to do siebie, że czasami jest dobrze, czasami źle, a najczęściej po prostu przeżywamy szare, powszednie dni.

Człowiek, który chce żyć z małżonkiem tylko wtedy, gdy w związku są łatwe, szczęśliwe, słoneczne i ekscytujące dni, skazuje swój związek na niepowodzenie, ponieważ każde małżeństwo jest wystawione na próby, zarówno przez czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne.

Jeśli zechcesz wyciąć ze swojego życia trudności, znój, szarość i złe dni, to niewiele w nim zostanie. Nie oznacza to, że ono jest tylko złe i trudne, ale że też takim jest i nie ma sensu tego odrzucać.

Bądź wierny obietnicy i przymierzu

Ślubuję ci… że cię nie opuszczę.
Będę z tobą… aż śmierć nas rozłączy.

11404851_photo-1453857122308-5e78881d7acc_pomniejszoneJednym z kluczy do dobrego małżeństwa jest wierność do samego końca, a tym końcem jest śmierć małżonka. Problem polega na tym, że dzisiaj zbyt wielu ludzi wybiera trywialne końce, aby zakończyć swoje małżeństwo. Na przykład:

  • skończyła się miłość,
  • skończyła się fascynacja,
  • skończyła się beztroska,
  • skończyła się romantyka,
  • skończyły się pieniądze,

Czy to są właściwe powody, aby zakończyć związek małżeński? Dzisiaj zbyt wiele związków jest kończonych z trywialnych powodów.

Nie poważnym jest wycofywać się z tego, co dobre i właściwe z trywialnych powodów.

Zapamiętaj

Małżeństwo to przymierze zawarte na całe życie, a nie przygoda na próbę.

Zastanów się

  • Czy twoje małżeństwo to przygoda na próbę, czy też związek na całe życie?
  • Dlaczego w czasie zawierania związku małżeńskiego podejmuje się decyzję i składa obietnicę? Czy nie wystarczyłaby sama decyzja?
  • Jak rozumiesz sens treści obietnicy małżeńskiej?
  • Czy jesteś wierny obietnicy, którą złożyłeś swojemu małżonkowi na ślubnym kobiercu?

Photo credit: unsplash.comCayton Heath

* ‘Słownik współczesnego języka polskiego’, WILGA, Warszawa 1996, s. 907.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>