Trzy zbiorniki

Czy kiedykolwiek byłeś do tego stopnia zajęty prowadzeniem samochodu, że nie zatrzymałeś się, żeby zatankować?

Steven Covey

1280px-Adap_gplW czterdzieste urodziny wszedłem na oparach. Do tej pory byłem kilkakrotnie uczony, że jako mężczyzna i sługa Boży mam pewne wewnętrzne zbiorniki, które muszę regularnie napełniać. Znałem to nauczanie, ale dla mnie osobiście nie było szczególnie ważne, czy też interesujące. Myślałem, że ten temat mnie nie dotyczy.

Do tego momentu zawsze miałem siłę i samoczynnie się regenerowałem. Niezależnie od tego, co mnie spotykało szybko stawałem na nogi. Tak było aż do wakacji 2013 roku. Wtedy coś we mnie zaczęło zgrzytać, trzeszczeć, zacinać się, aż zatrzymałem się i zupełnie rozłożyłem. Poczułem się jak samochód, któremu skończyło się paliwo i olej, a także zatarł silnik. Przez chwilę jeszcze jechałem siłą rozpędu, a potem utknąłem na poboczu.

Każdy człowiek ma trzy ważne zbiorniki, które musi napełniać wysokojakościowym paliwem:

  1. Zbiornik zdrowia i witalności życiowej.
  2. Zbiornik duszy i wyporności emocjonalnej.
  3. Zbiornik witalności duchowej i namaszczenia.

Jeśli człowiek świadomie nie dba o te zbiorniki i nie napełnia ich wysokojakościowym paliwem, to szkodzi sobie i swojemu życiu. Tego typu zaniedbania mogą doprowadzić do następujących symptomów:

  • życie w negatywizmie i krytykanctwie;
  • problemy z zarządzaniem emocjami, ekstremalne huśtawki nastrojów;
  • konflikty w ważnych relacjach;
  • ucieczka w grzech (nałogi), np. pornografia, alkoholizm, hazard, narkotyki, obżarstwo itp.);
  • cielesność;
  • odstępstwo od Boga;
  • hipokryzja, dwulicowość, prowadzenie podwójnego życia;
  • ciągłe poczucie winy i cierpienie z powodu wyrzutów sumienia;
  • notoryczne zdradzanie własnych wartości i siebie;
  • nadmierny stres i nieumiejętność radzenia sobie z nim;
  • chroniczne przemęczenie;
  • choroby, włączając w to choroby psychosomatyczne;
  • wypalenie zawodowe (w służbie);
  • paraliżujące poczucie bezsilności.

Jeśli człowiek ma kilkanaście, albo więcej z tych symptomów, to może być to wynikiem, że jego zbiorniki są zaniedbane, albo puste.

1. Zbiornik zdrowia i witalności życiowej

Na krótko po moich czterdziestych urodzinach uświadomiłem sobie, że mam niedowład w prawej ręce. Trudno było mi coś nieść, trzymać kierownicę, pisać. Wkrótce potem zaczęły mi drętwieć ręce. Drętwiały mi w ciągu dnia, drętwiały też boleśnie w nocy, budząc mnie. Z czasem zaczęły mi drżeć. Niekiedy pisanie na klawiaturze było prawdziwą udręką. Natomiast jesienią zaczęły pojawiać się u mnie bóle klatki piersiowej. Odczuwałem mocne uciski i dusiłem się, próbując złapać oddech. Byłem tymi wszystkimi symptomami coraz bardziej zaniepokojony. Wyglądało to tak, jakbym zapadał na jakąś poważną chorobę.

W tym okresie robiłem badania i chodziłem do różnego rodzaju specjalistów. W końcu pani neurolog, u której się leczyłem położyła mnie na siedem dni do szpitala, gdzie poddano mnie gruntownym badaniom. Lekarze podejrzewali u mnie stwardnienie rozsiane, które na szczęście wykluczyli.

Po siedmiu dniach w szpitalu jeden z neurologów wziął mnie na rozmowę do swojego gabinetu i powiedział:

– Po przejrzeniu wszystkich wyników pana badań stwierdzamy, że pan nie jest chory.

– Więc w czym jest mój problem? – Zapytałem.

– Pana problem jest dwojaki, po pierwsze pana zbiorniki są puste. Każdy człowiek ma pewien naturalny zasób sił fizycznych, witalności i zdrowia. Poprzez właściwy styl życia, zdrowe nawyki oraz dbanie o dietę można te naturalne zasoby zasilać i wzmacniać. Z wywiadu z panem wiemy, że pan tego nie robił. Przez brak odpowiedzialności w tej dziedzinie opróżnił pan swoje naturalne zbiorniki i dlatego organizm sygnalizuje, że jedzie pan na rezerwie.

– Więc nie jestem chory?

– Nie, ale jest pan w miejscu granicznym, to znaczy, jeśli nie zmieni pan swojego stylu życia, nie będzie czasami zatrzymywał się, aby odpoczywać, jeśli nie zmieni pan diety i nie będzie uprawiał prostej gimnastyki, czy też nie zacznie pan w tygodniu chodzić na spacery, to za jakiś czas może sie pan rozchorować.

– A druga przyczyna moich dolegliwości?

– Jest nią nieumiejętność radzenia sobie ze stresem. Wiemy, że dwa lata temu doświadczył pan dużej dawki stresu związanego z chorobą dziecka. Prawdopodobnie w tej chwili ciało odreagowuje to traumatyczne doświadczenie. Co jakiś czas mamy pacjentów, którzy po około 18/24 miesiącach po doświadczeniu dłuższego traumatycznego okresu cierpią na dziwne schorzenia. Rzeczy te są powiązane z dużym stresem. Umówiliśmy pana na wizytę u psychologa. Pana ciało jest zdrowe, ale dusza jest chora. Myślę, że potrzebuje pan specjalistycznej pomocy.

2. Zbiornik duszy i wyporności emocjonalnej

Gdy zacząłem żyć w za dużym stresie, pojawiły się u mnie dziwne symptomy choroby psychosomatycznej. Podupadłem emocjonalnie, straciłem radość życia, utraciłem wewnętrzny pokój. Większość rzeczy widziałem raczej przez ciemne okulary. Stałem się drażliwy i wybuchowy. Łatwo było mnie wyprowadzić z równowagi. Pojawiło się też coś, czego w moim życiu nie było nigdy wcześniej – zacząłem stronić od ludzi i izolować się. Moja dusza była chora i przekładało się to na pogorszenie relacji z ludźmi.

W szpitalu psycholog powiedziała mi, że najwyraźniej mam problemy z emocjami. Stwierdziła, że życie w zbyt dużym stresie doprowadziło mnie do szpitala, poza tym moje ciało nie poradziło sobie z traumatycznym doświadczeniem, jakim była choroba nowotworowa mojego syna i odreagowało. Orzekła, że potrzebuję się zatrzymać, aby zadbać o swoje wnętrze, odnaleźć wewnętrzny pokój i równowagę, zagoić emocjonalne rany, przegadać z kimś to, co mi się przydarzyło, odpocząć, zregenerować swoje ciało i odbudować wnętrze.

Uświadomiłem sobie wtedy, że moje zbiorniki są puste. Gdy rozmawiałem z lekarzem, zrozumiałem, że mój zbiornik witalności jest pusty. Natomiast gdy rozmawiałem z psychologiem, dotarło do mnie, że nie mam siły emocjonalnej, aby dalej żyć, że mój system emocjonalny rozsypał się. Nie miałem serca, aby dalej wykonywać służbę. Zrozumiałem, że jestem pusty, a moja dusza jest chora, że nie ma we mnie tych uczuć, które były wcześniej. Uświadomiłem sobie, że nie mam nic wartościowego, co mógłbym ze swojego wnętrza zaczerpnąć i dać innym. Czułem, że jestem zawalony jakimś oślizłym emocjonalnym szlamem. Stałem się rozdrażnionym, toksycznym zgryźliwcem. Na zewnątrz jakoś się trzymałem, ale wiedziałem, że moja dusza jest chora, a serce zawalone toksynami. W ogóle nie miałem wyporności emocjonalnej.

To był dobry czas, aby zatrzymać się i zadbać o swoją duszę, to znaczy zrobić wewnętrzne porządki, uspokoić się, zagoić emocjonalne rany, napełnić serce tym, co dobre i podnieść swoją wyporność emocjonalną.

3. Zbiornik witalności duchowej i namaszczenia

Problem w moim życiu polegał nie tylko na tym, że podupadłem na zdrowiu i duszy. Żyłem tak szybko, że nie zwracałem na to uwagi, ale podupadłem również w moim życiu duchowym, a pasja do służby wygasła. Pojawiły się u mnie oznaki wypalenia zawodowego.

Gdy przez tydzień leżałem w szpitalu, uświadomiłem sobie, że moje trzy zbiorniki są kompletnie puste i nie jestem w stanie jechać dalej. Nie mogłem już nawet jechać na oparach, bo ich nie było. To zmusiło mnie do zatrzymania się i zatroszczenia o siebie. Nie chciałem stać się starym wrakiem, który utkwi na poboczu. Nie chciałem stać się kolejnym zgryźliwcem, który rozgoryczony wiecznie ma o coś żal do całego świata.

Pamiętaj, że w twoim życiu są trzy wewnętrzne zbiorniki, o które powinieneś dbać i napełniać je:

– Zbiornik zdrowia i witalności życiowej.
– Zbiornik duszy i wyporności emocjonalnej.
– Zbiornik witalności duchowej i namaszczenia.

Paktyczne zastosowanie

1. W jakim stanie są dzisiaj twoje trzy zbiorniki?

– Jaki jest twój stan zdrowia i witalności życiowej?

– Jaki jest stan twojej duszy i wyporności emocjonalnej?

– Jaki jest stan twojej witlaności duchowej i namaszczenia?

2. W jaki sposób można efektywnie troszczyć się o każdy z tych trzech zbiorników i go napełnić?

3. Czy są jakieś zmiany, które powinieneś wprowadzić do swojego życia, a jeśli tak, to co konkretnie powinieneś zmienić i w której dziedzinie?

Photo credit: Wikimedia Commons

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>