Potęga wspomnień, opowiadania życiowej historii i oceniania

Wielu ludzi jest nieszczęśliwych. Jednym z powodów, dla którego tak się czują jest to, w jaki sposób wspominają i interpretują swoje życie.

Zasadniczy punkt zwrotny w moim osobistym życiu miał miejsce wtedy, kiedy uświadomiłem sobie, że mam wybór odnośnie tego, co będę ze swojego życia wspominał, jak będę to oceniał, a także, w jaki sposób będę opowiadał historię mojego życia. Wspomnienia, obrazy, słowa i oceny formują nasze istnienie. Dobra nowina jest taka, że możemy wywierać wpływ na ten proces.

Masz wybór odnośnie tego, co wspominasz

Na pierwszy rzut oka powyższe zdanie może wydawać się głupie i absurdalne. Można pomyśleć: Jaki wybór? Możemy wspominać tylko to, co się wydarzyło. To prawda, jednak każdy z nas doświadczył zarówno dobrych rzeczy, jak i złych, przyjemnych i nieprzyjemnych, szczęśliwych i nieszczęśliwych, sukcesów i porażek. Każdy z nas podjął zarówno mądre, jak i głupie decyzje. Natomiast w tym wszystkim mamy wybór odnośnie tego, co będziemy wspominać – pozytywne, czy też negatywne.

Na przykład:

W jaki sposób wspominasz swoje dzieciństwo i relacje z ojcem?

Ja mam przykre, traumatyczne doświadczenia związane z dzieciństwem i moim ojcem. Wiele rzeczy chciałbym wymazać ze swoich wspomnień, ale nie potrafię. Nie znaczy to jednak, że całe moje dziecięce lata były tragiczne i traumatyczne, a mój ojciec był potworem. Wcale nie. Mógłbym wymienić przykre wspomnienia z nim związane, ale są też wspaniałe. Pamiętam jak mój tato zabierał mnie, mojego brata i siostrę do kina, ZOO, na wczasy, wycieczki. Przed swoją śmiercią spowodowaną nowotworem złośliwym dostał odszkodowanie. Zapytał mnie wtedy, co chciałbym od niego otrzymać? Odpowiedziałem, że nowy gramofon. Kupił mi go i później przez całą młodość słuchałem z niego muzyki, która na tamtym etapie mojego życia była dla mnie bardzo ważna.

Prócz gramofonu ojciec zostawił mi tylko kolekcję niestemplowanych znaczków pocztowych. Zebrał w ciągu swojego życia pięć pełnych klaserów. Gdy umierał, powiedział, że mi je ofiaruje jako swojemu najstarszemu synowi. Gdy skończyłem 21 lat i zdałem maturę, postanowiłem wyjechać do Wielkiej Brytanii, aby uczyć się w Szkole Biblijnej. Mama poradziła mi, abym sprzedał znaczki i w ten sposób sfinansował podróż. Tak też uczyniłem. Za znaczki otrzymałem równowartość miesięcznej wypłaty robotnika kolejowego (pracowałem wtedy tak jak i moi rodzice na kolei). Pieniądze przeznaczyłem na wyjazd.

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Dlatego, że mamy wybór odnośnie tego, co decydujemy się wspominać.

Każdy z nas może wspominać tylko złe rzeczy, ale to jest niezwykle destrukcyjne.

W jaki sposób wspominasz swoje życie?

Powyższy tok rozumowania dotyczy całego twojego życia. Co decydujesz się wspominać?

Czy głównie skupiasz się na rozpamiętywaniu:

– złych doświadczeń,
– nieprzyjemnych momentów,
– wydarzeń traumatycznych,
– porażek,
– błędów,
– tego, za co jest ci wstyd,
– tego, co ci brakowało,
–  itp?

Photo_credit_Ewa_Polec_2014_2
Czy też głównie wspominasz:

– dobre doświadczenia,
– przyjemne momenty,
– szczęśliwe okresy,
– sukcesy,
– mądre decyzje,
– rzeczy, z powodu których jesteś dumny,
– to, czego miałeś pod dostatkiem,
–  itp?

Masz wybór. Możesz zdecydować się wspominać to, co dobre.

Masz wybór odnośnie tego, w jaki sposób oceniasz swoje życie, siebie i innych

Ocena, jaką dajemy sobie, naszemu życiu oraz innym, w zasadniczy sposób wywiera wpływ na poczucie własnej wartości i całe życie. Poza tym, często inni oceniają nas poprzez pryzmat tego, co o sobie mówimy i w jaki sposób się oceniamy.

Wszyscy oceniamy, problem jednak w tym, że często zbyt surowo, krytycznie i negatywnie. W ten sposób pogłębiamy destruktywne mechanizmy, zarówno w naszym życiu, jak i w życiu innych.

Lekcję odnośnie mocy negatywnej oceny przyswoiłem sobie w bardzo przykry sposób. Kiedyś byłem w domu mężczyzny, z którym w dzieciństwie spędziłem na zabawie dziesiątki godzin, graliśmy w piłkę, chodziliśmy po drzewach, zbieraliśmy grzyby, strzelaliśmy z łuku. Robiliśmy masę świetnych rzeczy, którymi zwykle zajmują się chłopcy.

Usiadłem do jednego stołu z nim i jego żoną. W pewnym momencie powiedziała:

– Jestem podekscytowana tym, że w końcu mogę cię poznać. Mój mąż dużo opowiadał mi o waszym szczęśliwym dzieciństwie i o tych wszystkich waszych zabawach.

– Szczęśliwym dzieciństwie? – Zapytałem zdziwiony. – Nasze dzieciństwo nie było szczęśliwe, byliśmy nieszczęśliwymi dziećmi z dysfunkcyjnych domów. Nasza relacja też była dysfunkcyjna.

Tego dnia zupełnie bezmyślnie podsumowałem i oceniłem nasze dzieciństwo. Te głupie słowa na wiele lat zniszczyły naszą relację. Słowa mają moc, a ludzie często wierzą ocenie, nawet jeśli jest bezsensowna, negatywistyczna i głupia. Potrzeba było długiego czasu i wysiłku z mojej strony, aby po części odbudować tę relację.

Photo_credit_Ewa_Polec_2014_1Mój problem polegał na tym, że po pierwsze – decydowałem się wspominać tylko negatywne rzeczy, a po drugie – wszystko zamaszyście przekreślałem negatywną oceną.

  • Jak oceniasz siebie?
  • Jak oceniasz różne etapy swojego życia?
  • Jak oceniasz swoich bliskich, zaczynając od ojca?
  • Jak oceniasz swoje środowisko?
  • Jak oceniasz swoje życie?
  • Negatywnie, czy pozytywnie?

Często powyższe oceny nasuwają nam się nieświadomie i mają negatywny, wartościujący charakter. Przez większą część swojego życia oceniałem negatywnie siebie, swoje doświadczenia i innych. Wydawało mi się, że to jest właściwa i obiektywna ocena. Dzisiaj tak nie myślę. Mógłbym tu podać wiele przykładów, wspomnę jedynie to, w jaki sposób ewoluowała ocena mojego ojca. Gdy piszę te słowa, żyję na świecie dłużej niż on. Mój tato w wieku 39 lat zmarł na raka żołądka. Większość ludzi, gdy wchodzi w swoje nastoletnie lata i młodość, najczęściej ma skłonność w sposób bardzo surowy i negatywny oceniać swojego ojca oraz dzieciństwo. Tak też było w moim przypadku.

Przed trzydziestką nie mogłem się nadziwić, jak głupim był mój ojciec, po trzydziestce nie mogłem się nadziwić, jak był mądry.

John Daigle

Gdy byłem młody żywiłem do swojego ojca urazę, miałem o nim niskie zdanie, a także źle wspominałem i opowiadałem o swoim dzieciństwie. Nie rozumiałem prostego faktu, że mój tato był mocno zraniony przez swojego ojca, który go porzucił. Odrzucenie przez ojca jest straszną raną. Później mój ojciec sam zadawał emocjonalne rany swoim dzieciom.

Zranieni ludzie ranią.

Jego doświadczenia z dzieciństwa oczywiście nie usprawiedliwiają takiej postawy, ale pozwalają zrozumieć. Dzisiaj sam jestem ojcem trójki dzieci, ojcostwo jest dla mnie dużym wyzwaniem, cały czas żyję ze świadomością, że nie jestem doskonałym ojcem. Zmagam się z sobą, życiem i ojcostwem. Gdy byłem dzieckiem sądziłem, że dorośli mają to wszystko poukładane. Jakże się myliłem.

Zgrozą napawają mnie niekiedy momenty, gdy w swoich zachowaniach wobec własnych dzieci widzę to, co wcześniej tak surowo potępiałem, opowiadając o swoim ojcu. Mój ojciec miał swoje słabości, ale prawda jest taka, że ja też je mam i nie sądzę, aby jego były gorsze niż moje.

Johann Wolfgang von Goethe powiedział kiedyś:

Nie sądź nikogo, dopóki nie znajdziesz się na jego miejscu.

Jest to chyba mądra rada. Łatwiej jest oceniać i wydawać wyroki, niż samemu żyć według standardów, które czasami innym zawyżamy.

Masz wybór odnośnie tego, jak opowiadasz historię swojego życia

Nie wiem, czy jesteś tego świadomy, ale przez cały czas, w taki, czy inny sposób opowiadasz historię swojego życia, a te opowieści wywierają na Ciebie wpływ.

Nas i naszą teraźniejszość uformowała między innymi nasza historia. Powinniśmy jednak pamiętać, że historie, które obecnie opowiadamy, sposób, w jaki to czynimy, a także oceny, które dajemy sobie, a także naszej przeszłości i teraźniejszości, w dalszym stopniu nas formują i wywrą wpływ na naszą przyszłość.

  • Jaką opowieść Twojego życia opowiadasz swoim słuchaczom?
  • W jaki sposób w tej opowieści przedstawiasz siebie, swoje życie i innych?
  • Jaki wpływ ma Twoja opowieść na Ciebie?
  • Jaki wpływ ma Twoja opowieść na to, jak jesteś postrzegany przez innych?
  • Czy Twoja opowieść to księga, z którą warto się zapoznać?
  • Czy powinieneś zacząć pisać nowy rozdział swojego życia?

Słowa tworzą życie

Z owocu swoich ust nasyca człowiek swoje wnętrze, syci się plonem swoich warg. Śmierć i życie są w mocy języka.

Przypowieści Salomona 18:20-21a

Słowa, które wypowiada człowiek tworzą życie, dlatego bardzo ważnym jest zwrócenie uwagi na to, jakich słów używamy.

Zmień swoje słownictwo, a zmieni się całe Twoje życie.

Photo_credit_Ewa_Polec_2014_3Pamiętaj

Olbrzymi wpływ na formację ciebie jako człowieka, a także twojego życia mają trzy rzeczy:

  • To, co decydujesz się wspominać.
  • To, jak oceniasz swoje życie, siebie i swoich bliskich.
  • To, w jaki sposób opowiadasz swoją życiową historię.

Praktyczne zastosowanie

Zatrzymaj się na chwilę, aby pochylić nad poniższymi pytaniami:

  • W jaki sposób wspominasz swoje życie? Twoje wspomnienia są głównie negatywne, czy pozytywne?
  • W jaki sposób oceniasz siebie, swoje życie i innych? Twoje oceny są głównie negatywne, czy pozytywne?
  • W jaki sposób opowiadasz historię swojego życia? W jaki sposób przedstawiasz siebie?
  • W jaki sposób tworzysz swoje życie przy pomocy słów, które wypowiadasz? Budujesz je, czy niszczysz? Czy Twoje słowa wzmacniają Twoje dobre plany i działania, czy też je sabotują?
  • Czy powinieneś wprowadzić jakieś zmiany?

Photo credit: Ewa Połeć

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>