Po co kolejny pomnik Mickiewicza?


W czasie studiów przeczytałam wiele utworów Bolesława Prusa. Skupiona byłam na analizie postaci kobiecych, występujących w jego prozie. Zgłębiłam również biografię pisarza, zapoznając się nie tylko z przebiegiem życia Prusa, ale przede wszystkim z poglądami, przemyśleniami, pragnieniami i filozofią życia Aleksandra Głowackiego, którą przenosił do wielu swoich dzieł literackich.

Bolesław Prus był wielkim społecznikiem, prowadzącym skromne, ciche życie. Nie zamierzał zostać pisarzem, zmusiło go do tego życie, a działalność publicystyczna i dziennikarska umożliwiła mu wskazywanie problemów, z którymi borykało się ówczesne społeczeństwo. Podkreślał, że brak równowagi, mądrości i zrozumienia nowej rzeczywistości jest przyczyną ubóstwa, zacofania i niesprawiedliwości. Pokolenie pozytywistów wyrosło na twórczości minionej epoki, a romantyczny mesjanizm skutkował biernością, hołdowaniem przeszłości i życiem w cieniu nieudanych zrywów, które miały przynieść wolność. Taka postawa narodu nie zmieniała sytuacji, tylko pogarszała jego stan. Nie umiano dostosować się do zmian zachodzącym na świecie i odnaleźć właściwej perspektywy, która przyczyniłaby się do zmiany życia warstw najuboższych. Prus sprzeciwiał się starym założeniom i programom. Podkreślał, że społeczeństwo niepotrzebnie żyje przeszłością, popadając w marazm i opóźnienie cywilizacyjne. Uważał, że należy skupić się na bieżących problemach, propagować rozwój i wspierać potrzebujących.

Czytając biografię Bolesława Prusa szczególnie zapamiętałam pewien incydent, który bardzo dobitnie obrazował stan ówczesnego społeczeństwa i jego poglądy. W jednym ze swoich artykułów Prus skrytykował pomysł ówczesnej inteligencji na postawienie kolejnego pomnika Mickiewicza. Uważał, że jest to niepotrzebny wydatek, który poniesie całe społeczeństwo, a pieniądze przeznaczone na ten cel można spożytkować w inny sposób, np. wesprzeć potrzebujących. Jego wypowiedź spotkała się z ostrą krytyką. Pewien student publicznie spoliczkował za to Bolesława Prusa. Uważał, że broni swoim odważnym czynem pamięć Adama Mickiewicza, oraz tego, co dla narodu najważniejsze – jego przeszłości.

Adam MickiewiczPrus z pewnością nie był przeciwnikiem Mickiewicza, ale uważał za zbędny kolejny pomnik wieszcza, w sytuacji, gdy społeczeństwo potrzebuje podźwignąć się z marazmu i rozpocząć intensywną pracę. Irytowało go bezsensowne postępowanie, nieprowadzące do żadnej pozytywnej zmiany.

Człowiek na przestrzeni dekad zmienia swoją mentalność oraz sposób postrzegania świata i siebie samego. Są jednak pewne paradygmaty myślowe, które czas nie zabija, może osłabiać lub wzmacniać, ale pozostają one w człowieku, nie pozwalając mu dostrzegać rzeczywistości we właściwy sposób. Bóg nie zaplanował dla nas życia z zamkniętymi oczami, jesteśmy osadzeni w konkretnym miejscu i odpowiedzialni za jego kształt. Pokolenie popowstaniowe XIX wieku nie zdawało sobie sprawy z ciężaru odpowiedzialności, który na nich spoczął. Zupełnie oderwani od realiów świata tkwili w ułudzie, próbując żyć cieniami minionej epoki.

W dzisiejszych czasach raczej nie żyjemy mesjanistycznymi poglądami epoki romantyzmu, ale człowiek w swoim własnym świecie niejednokrotnie zanurzony jest w przeszłość, nie umiejąc żyć teraźniejszością. Możemy być tak osaczeni myślami z przeszłości, że uporanie się z cieniami minionych spraw będzie wielkim wyzwaniem. Uporczywe kierowanie wzroku w stronę przeszłości może uśpić czujność i ograbić z tego, co życie ma do zaoferowania.

Brak umiejętności radzenia sobie z przeszłością jest swego rodzaju pułapką, a gdy się w nią wpada trzyma nas w swoich kleszczach i uniemożliwia gojenie ran, po których nie powinno być już śladu. Ludzie bardzo często żyją kiedyś odniesionymi sukcesami, nie akceptując nowych warunków swojego bytu. Niektórzy nie umieją zapomnieć wyrządzonych im krzywd, usiłując udowadniać sobie i całemu światu, że nie będą tacy jak ich krzywdziciele. Tak bardzo się na tym skupiają, że nie potrafią stać się tymi, kim powinni.

Nie ma po co tracić czasu na rozpamiętywanie rzeczy, które minęły. One nie mogą potoczyć się inaczej, natomiast ich wpływ na nasze życie może ulec zmianie. Wszystko zaczyna się od zmiany sposobu myślenia i decyzji, że przeszłość nie wpłynie już więcej na naszą teraźniejszość.

Photo Credit: Pomnik Adama Mickiewicza na dziedzińcu Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Seweryna Mielżyńskiego 27/29, dzieło Władysława Oleszczyńskiego, commons.wikimediaCC-BY-SA-3.0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>