Nie da się! – Czyżby?


Od 14 lat pracuję z mężczyznami zachęcając ich do osobistego rozwoju, podnoszenia sobie poprzeczki, wychodzenia ze swojej strefy komfortu, wytyczania celów i zdobywania nowych terytoriów.

Pracowałem jako misjonarz, pastor, mentor, coach i konsultant z wieloma różnymi mężczyznami. Pracowałem z liderami, robotnikami, biznesmenami, pastorami, muzykami. Pracowałem z Białorusinami i Polakami.

Po czternastu latach pracy doświadczyłem pewnego olśnienia. Zauważyłem pewien zwrot, który na przestrzeni lat słyszałem w różnych miastach od niektórych z tych mężczyzn. Były to słowa, na które wcześniej nie zwróciłem uwagi. Czy chcesz dowiedzieć się, jak to brzmi?

Pewnie się tego domyśliłeś – „Nie da się!”.

Gdy pracowałem na Białorusi, niektórzy mężczyźni mówili mi:

– Andrzej, ty nie rozumiesz. Nie da się tego zrobić. Przecież żyję na Białorusi. Tu się nie da. Popatrz na mój kraj.

Gdy przeprowadziłem się do Gryfowa Śląskiego, niewielkiej miejscowości na pograniczu Polski, niektórzy mężczyźni mówili mi tam:

– Andrzej, ty nie rozumiesz. Tu gdzie my żyjemy nie da się. Nie ma tu pracy, nie ma tu żadnych możliwości. Może to, co mówisz sprawdza się w dużych miejscowościach, ale nie tutaj.

Nie zwracałem na to uwagi, aż kilka miesięcy temu prowadziłem sesję coachingową z liderem z dużego, rozwijającego się Polskiego miasta. W pewnym momencie zaczął do mnie mówić:

– Andrzej, ty nie rozumiesz. W mieście, w którym pracuję, nie ma żadnych możliwości. Tu nie da się zarobić pieniędzy… – kontynuował.

Przez chwilę myślałem sobie, że żartuje. Jednak on mówił całkiem poważnie. Przerwałem mu:

– Ty chyba żartujesz, przecież jesteś zanurzony w oceanie możliwości. Może tego nie widzisz, ale to nie znaczy, że tych możliwości nie ma.

Niedawno poszedłem do restauracji z pewnym Amerykaninem. Opowiadał mi, w jakie tarapaty wpędził się, żyjąc na kredyt i podejmując kilka naprawdę złych decyzji.

W pewnym momencie przerwałem mu pytaniem:

– Słuchaj, jak doprowadziłeś siebie i swoją rodzinę do takiej sytuacji?.

Wiesz, co on mi odpowiedział? Pewnie domyślasz się…

– Andrzej, ty nie rozumiesz, tam gdzie mieszkam – nie da się. Gdybyś żył tam gdzie ja, to byś wiedział, dlaczego mam takie kłopoty…

– Posłuchaj sam siebie – roześmiałem się nieźle rozbawiony, a przed oczami przebiegli mi ci wszyscy mężczyźni, którzy powtarzali mi to, co on. – Nie da się, tam gdzie ty mieszkasz? Chłopie! Przecież ty mieszkasz w Stanach Zjednoczonych, w Teksasie, w miejscowości, która ma sto tysięcy mieszkańców. Jeśli gdzieś się da – to właśnie tam, gdzie ty w tej chwili mieszkasz.

Właśnie tego dnia zastanowiłem się nad tym zwrotem, który tak często słyszałem z ust mężczyzn: „Nie da się!”.

„Czyżby?” – pomyślałem i uśmiechnąłem się sam do siebie.

Lekcja jest oczywista

Oczywiście w różnych miejscach są różne możliwości – w jednych większe, w innych mniejsze, ale często problem nie jest w miejscowości, czy w kraju, ale w człowieku.

  • Jeśli wierzysz, że się nie da, to faktycznie dla Ciebie się nie da. Nie ma to nic wspólnego z faktami i autentycznymi okolicznościami. Twoje myślenie zamyka Cię na dostrzeganie możliwości.
  • Nawet, jeśli byś zamieszkał w wybranym przez Ciebie miejscu, mogłoby być Ci trudno dostrzegać możliwości.

Wszędzie są jakieś możliwości, nawet jeśli Ty ich nie widzisz.

Poza tym, mieszkasz w wolnym kraju. Jeśli tam, gdzie jesteś „utknąłeś” na dobre, po prostu wyrusz w nowe miejsce.

Praktyczne zastosowanie

  • Wierz w to, że rzeczy są możliwe. Wierz w to, że się uda.
  • Przestań skupiać się na tym, co niemożliwe. Zacznij skupiać się na tym, co możliwe.
  • Otwórz swoje oczy, aby zacząć dostrzegać możliwości.
  • Nie bój się. Zanurz się w oceanie możliwości. Zacznij w nim pływać. Nie stój na brzegu… Wyrusz.

Zanurz się w oceanie możliwości, które Cię otaczają. Nie czekaj, aż ktoś Cię zaprosi do życia. Twoje życie już się rozpoczęło:).

Żyjesz w oceanie możliwości.

photo credit: Beniamin Pop, sxc.hu

2 odpowiedzi na „Nie da się! – Czyżby?

  1. Kamil Qube pisze:

    Kiedyś słyszałem ciekawe stwierdzenie:
    „Jeśli się czegoś nie da zrobić wyślij tam kogoś kto o tym nie wie”.
    Najprawdopodobniej tej właśnie osobie się to uda.

  2. Dula pisze:

    Jeśli jesteś chrześcijaninem i mówisz, że czegoś nie da się zrobić, to zatrzymaj się, pomyśl o Bożej potędze, o Jego charakterze, o Jego miłości do ciebie i jeśli odważysz się ponownie wypowiedzieć takie słowa, to przynajmniej zwątpisz w nie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>