Archiwa tagu: zaniedbania

Co jest Twoją odpowiedzialnością?

2015-07-28 (243) Karłowice

Skupianie się na rzeczach niewłaściwych, poza obszarem Twojej odpowiedzialności, jest dla Twojego życia szkodliwe; natomiast skupianie się na rzeczach właściwych, które znajdują się w twoim obszarze odpowiedzialności, będzie budować Twoje życie.

Czasami ludzie potykają się, ponieważ zajmują się nie tym, czym powinni się zajmować i skupiają się na tym, co nie jest ich odpowiedzialnością, podczas gdy rzeczy, którymi powinni się zajmować, są przez nich zaniedbywane. To jest destruktywne i niszczy ich życie.

Czytaj dalej  ›

Pan sobie sam pisze tragedię…

Teoria literatury była dla mnie jednym z mniej przyjemnych zajęć na studiach polonistycznych. Okazała się jednak niezbędna do zrozumienia różnych zjawisk literackich, np. kompozycji, właściwości językowych dzieła oraz wielu, wielu innych. Z pewnością są ludzie mocno zainteresowani tą dziedziną nauki o literaturze. Ja natomiast podchodziłam do zajęć z tego przedmiotu ze sporym dystansem i nie byłam w tym wyjątkiem, jednak non scholae sed vitae discimus (łac.) – nie uczymy się dla szkoły, ale dla życia.

Po weekendzie zawsze przychodził okropny poniedziałek. Rzesza rozbawionych i wypoczętych studentów wracała w tryby cotygodniowej pracy i rutyny uniwersyteckiej. Każdy poniedziałek aplikował grupie, z którą uczęszczałam na zajęcia dawkę wiedzy z teorii literatury. Nasz wykładowca z wielką pasją omawiał niezrozumiałe dla nas, zwłaszcza po weekendzie, tezy i zagadnienia. Najtrudniejszym czasem w trakcie ćwiczeń było odpytywanie i sprawdzanie nabytej wiedzy studentów. Wszyscy siedzieli wtedy bardzo pilnie zaczytani w swoich notatkach, zajęci wyszukiwaniem ulubionego długopisu lub unikaniem wszelkich kontaktów wzrokowych z wykładowcą. On jednak pozostawał niewzruszony, siadał przy biurku, szukał w kieszeniach swojej granatowej marynarki okularów, wyciągał kajecik i wybierał „szczęśliwca”. Pewnego razu padło na chłopaka, który ledwo orientował się, gdzie jest i czego dotyczą zajęcia. Po odczytaniu jego nazwiska student zrozumiał, że o niego chodzi i po dłuższej chwili wstał. Z ust wykładowcy padło pytanie. Sala zamilkła. Chłopak nie miał pojęcia, o co chodzi, przeniósł się do naszej grupy całkiem niedawno i nie zdążył się jeszcze zorientować, na czym polegają zajęcia. Gdy pytający przez dłuższą chwilę nie uzyskał odpowiedzi, pozbył się złudzeń na przeprowadzenie ciekawego dialogu, przejechał palcami po wąsach, przypominających wąsy imć pana Zagłoby i powiedział:

Czytaj dalej  ›

Balans i równowaga są kluczem

Dbanie o balans i równowagę w życiu nikomu nie przychodzi z łatwością, ale na dłuższą metę jest kluczem do życiowego sukcesu. Każdy człowiek ma pewne dziedziny, które uwielbia, realizuje się w nich i w ich sferze odnosi sukcesy. Ma też dziedziny, od których stroni i które zaniedbuje. Satysfakcjonującego życia nie buduje się w oparciu o to, co łatwe i przyjemne, ale również w oparciu o priorytety i dbanie o to, co należy, nawet jeśli wcale nie jest to komfortowe.

Czytaj dalej  ›

Grzechy zaniedbań – pouczający przykład króla Dawida

Historią, która idealnie obrazuje potęgę grzechów zaniedbania jest życie króla Dawida. Mężczyzna ten był niesamowitym człowiekiem sukcesu. Jeszcze jako nastolatek został wybrany przez Boga na władcę Izraela i namaszczony. Był wybitnym wojownikiem i dowódcą. Zabijał olbrzymy, prowadził udane kampanie wojskowe. Był rozpoznanym królem, który poszerzył granice swego państwa. Pokonał wrogów, a w mieście, które podbił ustanowił swój tron i stworzył stolicę. Rok po roku wzrastał w siłę. Prócz tego był poetą, muzykiem, wymyślał instrumenty muzyczne. Miał bliską relację z Bogiem. Słowo Boże mówi o nim, że był człowiekiem według serca Bożego. Chyba nie można wyżej ocenić człowieka.

Ale… Okazuje się, że ten człowiek sukcesu, szanowany przez ludzi i Boga, też miał swoje chude krowy. Dopuścił się poważnych zaniedbań, z kolei te zaniedbania stworzyły środowisko, w którym zrodziły się paskudne problemy i wyzwania. W wyniku tego ucierpiał nie tylko Dawid, ale również jego rodzina i wielu obywateli z jego królestwa. Tysiące ludzi straciło życie. Życiowa historia tego króla uczy nas, że nie warto być olbrzymem w wybranych dziedzinach, będąc w tym samym czasie karłem w pozostałych. Uczymy się z niej również tego, jak dalekosiężne konsekwencje mogą mieć zaniedbania.

W tym miejscu chciałbym wskazać ci na trzy zaniedbania w życiu Dawida, które przyczyniły się do poważnych nieszczęść.

Czytaj dalej  ›

Zatrzymuj się, aby spędzać czas z tymi, na których zależy ci najbardziej

Jeszcze nikt nigdy na łożu śmierci nie żałował, że nie spędził więcej czasu w pracy. Za to każdy żałuje, że nie spędził więcej czasu z tymi, na których mu najbardziej zależało.

Dobre i satysfakcjonujące relacje z ludźmi są jednym z podstawowych elementów dobrego i satysfakcjonującego życia. Czasami dajemy się tak bardzo porwać wirowi rzeczywistości, że tracimy relacje z cennym ludźmi. Często słabością ludzi odnoszących sukcesy jest to, że najmniej wartościowego czasu poświęcają osobom, na których zależy im najbardziej. W ten sposób pozbawiają samych siebie i tych, którzy są dla nich najcenniejsi, możliwości przeżycia niezwykłych chwil.

Powinniśmy pamiętać, że w dziedzinie relacji doświadczamy działania zasady siania i zbierania. Oznacza to po pierwsze, że możemy żąć z tego, co zostało zasiane, a po drugie, nie możemy żąć z tego, co nie zostało. Poważne problemy zaczynają się wtedy, kiedy siejemy złe rzeczy, lub nie siejemy tego, co powinniśmy. Takie postępowanie prędzej, albo później mści się okrutnie.

Czytaj dalej  ›

Życiowy balans – o tym, jak uczyłem się, że jestem hodowcą krów

Po trzydziestym piątym roku życia, krótko po rozpoczęciu pracy w charakterze coacha, zacząłem odkrywać słowo r ó w n o w a g a. Do tej pory nie zastanawiałem się zbytnio nad tym zagadnieniem, ale praca z liderami, z którymi prowadziłem prywatne sesje coachingowe, a także kilka moich dotkliwych błędów i porażek, których doświadczyłem w moim życiu osobistym i zawodowym, zmusiło mnie do pochylenia się nad tym niezwykle ważnym tematem.

Jak moje osobiste życie zaczęło drżeć w posadach

Od swojej młodości byłem człowiekiem pasji. Duży nacisk i świadomą pracę wkładałem w rozwój duchowości, rozwój osobisty i pracę zawodową / służbę. To były moje silne strony, silnik mojego życia, który przez wiele lat ciągnął mnie do przodu, czasami w zawrotnym tempie. O te dziedziny dbałem, w tych sferach inwestowałem w siebie i swój osobisty rozwój.

Tak żyłem przez piętnaście lat. Czułem się spełniony i wydawało mi się, że moje życie zmierza w rewelacyjnym kierunku. Niestety, po trzydziestym roku życia moje istnienie zaczęło drżeć w posadach, a okręt mojego życia rozpadał się podczas żeglugi na otwartym morzu. Nieoczekiwanie zaatakowały mnie moje zaniedbania. Zacząłem powoli odkrywać, że choć rozwój mojej duchowości, rozwój osobisty, a także progres w pracy zawodowej i służbie to ważne rzeczy i należy się do nich przyłożyć, to jednak są też inne sfery życia, których również nie wolno bagatelizować i zaniedbywać.

Czytaj dalej  ›

Jak stać się pożeraczem żab?

Każdy codziennie powinien zrobić przynajmniej dwie rzeczy,zaba_27618377639 których nie cierpi robić, po prostu dla wprawy.

William James, psycholog

1. Podejmij decyzję, że zaczniesz zjadać swoje żaby

W życiu pozytywne zmiany rozpoczynają się od decyzji.

Wiem, to jest naprawdę trudne, ale właśnie od tego rozpoczyna się przemiana – jeśli masz problem z żabami i chciałbyś się z nimi rozprawić, to któregoś dnia powinieneś zatrzymać się, popatrzyć sobie w lusterku w oczy i powiedzieć: Jestem odpowiedzialny za rozprawienie się z moimi zaniedbaniami i z Bożą pomocą mogę, i chcę to uczynić. Zrobię porządek w moim życiu i na bieżąco będę realizował istotne zadania.

Czytaj dalej  ›

Pragniesz doświadczyć przełomu? Stań się pożeraczem żab

Jedną z zasadniczych rzeczy, która różni ludzi sukcesu od ludzi porażki jest to, co robią ze swoim czasem. Każdy ma dokładnie tyle samo czasu, jednak ludzie sukcesu decydują się robić pewne rzeczy, które ludzi porażki napawają odrazą. Na przykład ludzie sukcesu są skupieni na realizowaniu zadań priorytetowych, nawet jeśli nie mają na to ochoty, lub się ich obawiają. Oni po prostu robią to, co trzeba, niezależnie od tego, czy to czują, czy też nie. Dotyczy to również regularnego rozprawiania się z żabami.

Z ludźmi porażki jest inaczej. Zwykle unikają rzeczy, na które nie mają ochoty – unikają wyzwań, które są nieprzyjemne, lub też napawają ich lękiem.

Czytaj dalej  ›

Jak stałem się pożeraczem żab

W 2010 roku poziom mojego niepokoju cały czas się nasilał. Moje życie było zalewane narastającą falą żab. To był koszmar. Ze wszech stron przybywało malutkich żab, dużych, a nawet ropuch. Było ich coraz więcej, a ja próbowałem udawać, że ich nie ma. Nie potrafiłem się zmusić, aby coś z nimi zrobić.

Mój problem polegał na tym, że przez minione 10 lat, gdy rozpoczynałem i przystępowałem do pracy, zaczynałem od robienia rzeczy, które sprawiały mi przyjemność, a żaby spychałem na później, za każdym razem wmawiając sobie, że zajmę się nimi w drugiej połowie dnia, albo pod koniec tygodnia. Jednak gdy nadchodziła druga część dnia, albo koniec tygodnia, nie miałem ani siły, ani ochoty, aby coś z nimi zrobić. W wyniku tego nigdy nic z nimi nie robiłem.

Czytaj dalej  ›

Pożeracz żab

Niezwykły wpływ na moje życie miało odkrycie dwóch tematów: olbrzymów i żab.

Uzmysłowienie sobie moich olbrzymów i żab, zmaganie się z nimi, oraz świadoma praca nad ich wyeliminowaniem  pomogło mi podnieść się na wyższy poziom, a także uczyniło mnie lepszym człowiekiem.

W rzeczywistości nadal zwalczam kolejne olbrzymy i niemal każdego tygodnia zjadam żaby. Stało się to częścią mojego życia. Na początku musiałem się do tego zmuszać, ale z czasem stało się to moim nawykiem, który jest częścią mojej codzienności.

Jestem wdzięczny sobie za to, że przystąpiłem do walki z olbrzymami i żabami, bo umożliwiło mi to stanie się lepszym człowiekiem i podniesienie mojego życia na wyższy poziom.

Czytaj dalej  ›

Miłość do…?

Kochanie, przepraszam ale spotkanie się przedłużyło, a omawialiśmy ważną kwestię, nie mogłem wyjść. Nie czekaj z obiadem…

Ileż to razy żony liderów, przywódców słyszą podobne zdanie? My zaś liderzy błogosławimy twórcę telefonii komórkowej (rachunki trochę zachwyt umniejszają), bo troskliwie powiadomiliśmy naszą ukochaną żonę, że się spóźnimy. Nie musi się zamartwiać, jest taka wrażliwa. Ona doskonale zdaje sobie sprawę, że być liderem to niezwykłe zadanie, w swojej mądrości i czułości wspiera nas i……czeka. Czytaj dalej  ›