Archiwa tagu: uzdrowienie

Uzdrowienie przez pisanie  

Zranienia, trudne sytuacje i traumatyczne doświadczenia są częścią życia każdego człowieka. Aby móc cieszyć się życiem i chodzić w wewnętrznym zdrowiu, należy wiedzieć jak się o nie troszczyć i jak przyjmować wewnętrzne uzdrowienie.

Do wewnętrznego zdrowia i emocjonalnego uzdrowienia prowadzą różne drogi. Ważne, aby odkryć swoje i czasami w nie wyruszać. Mi pomogło kilka rzeczy, jedną z nich było pisanie. Udało mi się kilkakrotnie uporać z moim wewnętrznym światem poprzez przelewanie uczuć, myśli i doświadczeń na papier lub na ekran komputera.

Czytaj dalej  ›

Przebaczenie jest antidotum

Wracałem z Łodzi. Zgłodniałem i zatrzymałem się w KFC. Pełno ludzi i brak miejsca.

Czasem uśmiech potrafi zdziałać cuda. Zostałem zaproszony do stoliczka, gdzie siedziała para. Wywiązała się rozmowa. Wracali od jej rodziców. Na jej twarzy skrywany ból, cierpienie i gniew… Ma młodszą siostrę, która jest ładniejsza od niej. Siostra zawsze wykorzystywała swoje piękno w relacji z mamą i tatą, potem wśród znajomych i przyjaciół. Nigdy nie czuła się, że jest numerem jeden, że jest ważna dla rodziców i przyjaciół. Zawsze gorsza od pięknej siostry. Zawsze w cieniu, nieważna, niekochana…

Czytaj dalej  ›

Moje świadectwo – Czy Bóg chce uczynić dla Ciebie cud?

Przez całe lata wierzyłem, że Bóg ma moc, aby uzdrawiać. Czytałem lub słyszałem o wielu różnych przypadkach cudownych uzdrowień, jednak nie widziałem takich uzdrowień „na własne oczy”, ani sam żadnego uzdrowienia nie doświadczyłem. Doszedłem w końcu do przekonania, że Bóg, choć może, to nie zawsze chce uzdrowić człowieka i że ma zapewne ku temu jakieś ważne powody. Przez całe lata modliłem się o chorych ludzi z nadzieją, że Bóg być może ich uzdrowi, ale nie z wiarą, że to zrobi. Na początku grudnia 2014 r. dowiedzieliśmy się, że u mojej żony Basi zdiagnozowano złośliwy nowotwór. W jednej chwili „cały mój świat się zawalił” …

Czytaj dalej  ›

Hiszpania, moje marzenie!

Gdy miałam 10 lat podczas oglądania telenowel meksykańskich, nie wiadomo skąd i dlaczego, pojawiła się we mnie myśl:

Któregoś dnia będę mieszkać w Hiszpanii!

Było to dla mnie tak realne, że nie miałam żadnego problemu mówić o tym ludziom dookoła. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że dość często im to oznajmiałam.

Niestety jako dziecko, a później nastolatka, miałam marne szanse na taką wyprawę. Przez wiele lat zmagałam się z różnymi chorobami. Spędziłam chyba więcej czasu w szpitalu niż w domu. Nadzieja na podróż poza moje rodzinne miasto była wręcz złudzeniem. Ale to marzenie wciąż tam było, żywe i tak samo gorące jak na początku…

Czytaj dalej  ›