Archiwa tagu: strefa komfortu

Spisany na Sukces

Ostatnio usłyszałam bardzo ciekawe pytanie, które dało mi dużo do myślenia, a mianowicie: Co byś zrobił gdybyś wiedział, że nie poniesiesz porażki?

Co byś zrobił gdybyś wiedział, że nie poniesiesz porażki?

Zdałam sobie sprawę, że często nie podejmujemy inicjatyw ze względu na to, że paraliżuje nas strach przed porażką.

Pojawiają się pytania:

  • A co, jeśli mi się nie uda i odniosę porażkę?
  • A co, jeśli upadnę?
  • A co, jeśli stracę?

Czytaj dalej  ›

Nie da się! – Czyżby?

Od 14 lat pracuję z mężczyznami zachęcając ich do osobistego rozwoju, podnoszenia sobie poprzeczki, wychodzenia ze swojej strefy komfortu, wytyczania celów i zdobywania nowych terytoriów.

Pracowałem jako misjonarz, pastor, mentor, coach i konsultant z wieloma różnymi mężczyznami. Pracowałem z liderami, robotnikami, biznesmenami, pastorami, muzykami. Pracowałem z Białorusinami i Polakami.

Po czternastu latach pracy doświadczyłem pewnego olśnienia. Zauważyłem pewien zwrot, który na przestrzeni lat słyszałem w różnych miastach od niektórych z tych mężczyzn. Były to słowa, na które wcześniej nie zwróciłem uwagi. Czy chcesz dowiedzieć się, jak to brzmi?

Pewnie się tego domyśliłeś – „Nie da się!”. Czytaj dalej  ›

2

Co w tym roku zamierzasz robić dla osobistego rozwoju?

Czasami ludzie zadają mi pytanie, co można robić dla swojego osobistego rozwoju?

Co można robić dla swego osobistego rozwoju?

Otóż pielęgnowanie osobistego rozwoju często sprowadza się do pielęgnowania określonych nawyków, albo do wprowadzania nowych nawyków. Jest związane też z robieniem nowych rzeczy.

Jednym z takich nawyków jest regularne wychodzenie ze swojej strefy komfortu. Innym jest regularne robienie rzeczy, których nidy się nie robiło. Dzięki temu „rozciągamy się” i otwieramy na nowe doświadczenia, które nas ubogacają i przyczyniają się do naszego osobistego rozwoju. Czytaj dalej  ›

0

Ryszard Ditrich – Mężczyzna, który wyrwał mnie z miejsca, do którego nie pasowałem, ponieważ we mnie wierzył

Gdy skończyłem 15 lat stwierdziłem, że tak jak mój ojciec, będę pracował na kolei. Po ukończeniu zawodówki kolejowej, w moim życiu zaczęli pojawiać się przyjaciele mojego ojca, aby mi pomóc. Każdy z nich coś zrobił, abym poszedł w życiu dalej. Jednak z nich wszystkich największy wpływ wywarł na mnie Ryszard Ditrich. Załatwił dla mnie pracę, a potem przez rok pracował ze mną. Był to burzliwy i przełomowy czas dla mnie, w którym całe moje istnienie doświadczyło radykalnego zwrotu. Podczas tej „burzy” stał obok mnie Ryszard Ditrich, który w kluczowych momentach kierował mnie we właściwą stronę. Czytaj dalej  ›