Archiwa tagu: serce

Dysfunkcje i choroby duszy

Każdy człowiek, który przychodzi do Boga cierpi na pewne dysfunkcje i choroby duszy. Takimi dysfunkcjami może być uzależnienie, odrzucenie, gorycz, krytykanctwo, niskie poczucie wartości, kompleksy, narcyzm, fobie, życie w chorobliwym strachu itp. Niektóre z nich, bardzo szybko, w procesie naśladowania Chrystusa są wydobywane na powierzchnię i oczywistym jest, że trzeba coś z nimi zrobić, bo przeszkadzają w rozwoju duchowości, osobistym wzroście, a także w budowaniu życia i relacji międzyludzkich. Są jednak takie dysfunkcje i choroby duszy wplecione tak głęboko w naturę człowieka, że często nawet przez wiele lat są zupełnie nieuświadomione. Co więcej, niektóre wewnętrzne patologie w środowisku chrześcijańskim znajdują dla siebie podatny grunt i podszywają się pod to, co zdrowe. W ten sposób jeszcze bardziej ukorzeniają się w duszy człowieka i sieją zniszczenie. Taką dysfunkcją jest na przykład perfekcjonizm dysfunkcjonalny. Ukrywa się on często pod pragnieniem jakości, efektywności, standardów i poprawności teologicznej. I choć rzeczy te są dobre i zdrowe, to już sam perfekcjonizm wcale takim nie musi być.

Czytaj dalej  ›

W poczekalni?

Ostatnio napisałam wpis o tym, że warto oczekiwać na to, co najlepsze – na to, co Bóg ma dla nas i co jest wymarzone. Dzisiaj chcę poruszyć temat jakości życia codziennego, czyli jak żyć w drodze do miejsc, do których zmierzamy, jak czekać na realizację naszych celów, pragnień i zamiarów.

Realizacja naszych dążeń i marzeń jest ekscytująca. Sama myśl o ich urzeczywistnieniu napawa nas optymizmem i radością. Potrzebujemy jednak nauczyć się funkcjonowania w codziennym życiu, mając wielkie oczekiwania związane z przyszłością. Zazwyczaj jest pewien czas pomiędzy zrodzeniem marzeń, a ich spełnieniem. I co się dzieje w tzw. „między czasie”? Co jeśli ich spełnienie zajmie nam dziesięć czy dwadzieścia lat? Czy ten czas ma być tylko przeczekaniem aż coś się wydarzy? Czy pomiędzy osiąganiem poszczególnych celów i marzeń jesteśmy skazani na nudę i trud? Czy życie to jedna wielka poczekalnia? Czy radość życia to tylko chwile, a pomiędzy zostaje nam szara codzienność? Skąd w takim razie czerpać spełnienie? Są to ważne i złożone pytania. Nie twierdzę, że znam wszystkie odpowiedzi na nie. Poniżej mogę jedynie zaoferować niektóre przemyślenia. Czytaj dalej  ›

Postawa wdzięczności

Jednym z kluczy do dobrego i satysfakcjonującego życia jest wdzięczność.

Żyjemy w kulturze, która w dużym stopniu kieruje się służeniu mamonie, a przejawem służenia mamonie jest chciwość. Wyraża się ona między innymi  tym, że człowiek ciągle jest niezadowolony z tego co posiada.

Niezadowolenie  jest częścią życia naszego społeczeństwa. Dzieje się ponieważ bardzo często jesteśmy skupieni na tym czego nie mamy, czego nie osiągnęliśmy, czego nie udało nam się zdobyć, kim nie udało nam się zostać… Trudno nam wykrzesać ze swojego serca wdzięczność za to co mamy, a przecież jeśli żyjemy w Bogu, to mamy aż tak wiele.

Czytaj dalej  ›