Archiwa tagu: sens

Jaki jest pożytek z biegnięcia, jeśli nie jest się na właściwej drodze?

Doskonałym przykładem ilustrującym tytułową myśl tego wpisu jest historia Saula, który później został nazwany apostołem Pawłem. Słowo Boże przedstawia go jako człowieka wykształconego, faryzeusza, oddanego służbie swojemu Bogu.

Pierwsze teksty biblijne mówiące o nim, przedstawiają go następująco:

Czytaj dalej  ›

Łączenie kropek

Nie możesz połączyć kropek patrząc do przodu; możesz je połączyć patrząc wstecz. Musisz więc uwierzyć, że kropki w jakiś sposób się połączą w Twojej przyszłości.

Steve Jobs, przemówienie do absolwentów Stanford University, 2005

W naszym życiu dzieje się wiele różnorodnych rzeczy, których nie rozumiemy w pełni, czasami nie dostrzegamy ich znaczenia, czy też tego, jak łączą się z innymi naszymi doświadczeniami. Patrzymy na te rzeczy, jak na oddzielne puzzle, które do niczego nie pasują, tak jakby były z innej układanki. Wydaje nam się, że nasze życie, to spontaniczny proces, w którym płyniemy miotani od przypadku do przypadku. Jednak gdy żyjemy z Bogiem, to wraz z upływem czasu stopniowo zaczynamy dostrzegać Bożą rękę w naszym życiu, rozumieć że jest jakiś większy zamysł dla naszego istnienia, że różne doświadczenia mają sens i jest powód, dla którego wydarzają się w naszym życiu. Okazuje się, że puzzle układają się w pewną sensowną całość. Wyłania się z niej zaskakujący obraz, zdradzający rękę Mistrza, który na przestrzeni dziesięcioleci uczestniczy w tkaniu naszego życia, czyniąc z niego pewne dzieło sztuki oraz wykorzystując je dla większego dobra. Okazuje się, że kropki, które wydają się bezmyślnie rozrzucone, łączą się w sensowny wzór. Okazuje się, że puzzelki, które wydawało się, że są z różnych układanek, łączą się w sensowny obraz. Okazuje się, że nitki, które wydają się splatać w przypadkowe wzory, tak naprawdę przeobrażają się w piękną tkaninę, która jest używana dla większych celów.

Czytaj dalej  ›

Film „Chata”

W mojej bibliotece mam pół półki książek o cierpieniu, które omawiają je z punktu widzenia teologii, apologetyki i filozofii. Czasami czytam je, zanurzając się w głębię tego tematu, próbując zrozumieć to, czego chyba nikt poza Bogiem w pełni nie rozumie i odnaleźć sens w rzeczach, w których wydaje się, że nie ma żadnego sensu.

Czytaj dalej  ›

Pamiętaj o Twórcy wieczności i życia

Ach… Życie jest tylko mgnieniem oka. Dopiero co przyszliśmy, a już trzeba odchodzić.

Gdy mój dziadek ukończył 65 lat, ja miałem 16. Pomyślałem sobie: Ten to dopiero jest „starożytny”! Gdy mój ojciec ukończył 65 lat, ja miałem 37. Pomyślałem sobie wtedy, że jest już „stary”. Dzisiaj ja ukończyłem 65 lat, moja najstarsza wnuczka ma 14, a starszy syn 40. Ciekawe co o mnie myślą?

To niesamowite. Nigdy nie pomyślałbym, że ten dzień nastąpi tak szybko.

Nasze życie w kontekście całej wieczności jest zaledwie mgnieniem oka, dlaczegóż więc nie mielibyśmy przeżyć go w pełni, najlepiej jak tylko się da, bez żalu i bez lęku?

Czytaj dalej  ›

Jakie jest Twoje przeznaczenie?

Niedawno opublikowałem wpis zatytułowany: „Czy istnieje przeznaczenie?”. W tym tekście chciałbym zadać bardziej osobiste pytanie: „Jakie jest Twoje przeznaczenie?”.

Jednak zanim dotknę tego tematu, chciałbym opowiedzieć Ci o moich nietypowych doświadczeniach związanych z tym zagadnieniem.

Jak odkrywałem swoje przeznaczenie?

Osobiście uważam, że nad życiem człowieka jest przeznaczenie, nie jest ono jednak fatalistyczne. Możemy je przyjąć, albo odrzucić.

Gdy miałem siedemnaście lat, chodziłem do zawodówki kolejowej. Nie uczyłem się, nie miałem ambicji, żyłem z dnia na dzień. W pewnym momencie pojawiła się u mnie nietypowa potrzeba. Pamiętam jak któregoś dnia powiedziałem mojemu przyjacielowi:

Czytaj dalej  ›