Archiwa tagu: praca

Każde życie to inna historia

Życie każdego człowieka to inna historia. Historia złożona z różnych zdarzeń, przypadków, momentów, chwil radości i smutków. Opowiadana z perspektywy mijającego czasu nabiera wyjątkowości dla słuchających jej osób. Jedne historie budzą większe zainteresowanie, inne mniejsze. Są też takie, z których można się czegoś nauczyć, wyciągnąć wnioski, a niektóre zapamiętuje się do końca życia, mimo iż usłyszało się je tylko raz.

Czytaj dalej  ›

Napełnianie wewnętrznych zbiorników

Gdy pojawiły się u mnie problemy ze zdrowiem fizycznym, emocjonalnym, a także brakiem witalności życiowej, wielu moich przyjaciół zaczęło przekonywać mnie do lektury książki pastora Billa Hybellsa pt. Prostota. Przeczytałem ją bardzo uważnie i wiele koncepcji przedstawionej w niej pomogło mi w uporządkowaniu mojego wewnętrznego i zewnętrznego świata.

Poniżej przedstawiam kilka myśli tego autora na temat napełniania wewnętrznych zbiorników.

Czytaj dalej  ›

Przywództwo i ludzie

Gdy patrzę wstecz na swoją służbę i przywództwo, to muszę przyznać, że największe błędy, które popełniłem i nad którymi boleję, dotyczyły mojego podejścia do otaczających mnie ludzi. Za bardzo byłem pochłonięty s o b ą, realizacją s w o j e g o potencjału i s w o i c h zamysłów. Za mało zwracałem uwagę na innych. Nie byłem też dostatecznie wrażliwy. Byłem przekonany, że sukces przyjdzie do mojego życia dzięki ciężkiej pracy, wyrzeczeniom i poświęceniom. Jakże się myliłem! Oczywiście, aby odnieść sukces należy ciężko pracować, wyrzekać się różnych rzeczy i poświęcać się, ale rzeczy te nie są głównymi składnikami recepty na sukces. Ma ona elementy o wiele istotniejsze – należą do nich przede wszystkim dobra relacja z Bogiem i z ludźmi.

Prawdziwy sukces w służbie i w przywództwie jest przede wszystkim owocem dobrych relacji z Bogiem i z ludźmi.

Czytaj dalej  ›

Jak dowiedziałem się, że jestem głupcem, ale nie zrozumiałem przesłania

marcin_zamozny_2015W 1996 roku, gdy jeszcze prowadziłem amatorski teatr laki zostałem zaproszony na dziesięciodniowe szkolenie do Stanów Zjednoczonych. To była wspaniała przygoda i fascynujący czas. Z całej Ameryki zjechali się lalkarze, autorzy scenariuszy, brzuchomówcy, klauni i inni tego typu zapaleńcy oraz oryginały. Szkolenie odbywało się w dużym miasteczku akademickim. W ciągu dnia chodziłem na różnego rodzaju warsztaty, a wieczorem podziwiałem wspaniałe występy teatralne. Były niesamowite. Najbardziej zapadł mi w pamięci występ przy użyciu lalek fluorescencyjnych świecących w ciemności.

Któregoś wieczora jechałem na tylnym siedzeniu z dyrektorem służby chrześcijańskiej, która zorganizowała to szkolenie. Prowadził auto, obok niego siedział Brytyjczyk, ewangelista, który spędzał wiele czasu na przemawianiu w Afryce. Obydwoje byli około pięćdziesiątki i mówili o obciążeniu, jakim dla organizmu i zdrowia mogą być częste podróże i intensywna praca zawodowa. Rozmowa zeszła na odpoczynek. Okazało się, że obydwaj uwielbiają grę w golfa. Więc przez następne kilka minut z ożywieniem rozmawiali o uprawianiu tego sportu.

Miałem wtedy 23 lata. Moim jedynym zainteresowaniem i pasją było głoszenie Jezusa. Żyłem kazaniami, chrześcijańskim teatrem lalki i przemawianiem na ulicy. Gdy tak ich uważnie słuchałem pomyślałem sobie: Świat ginie bez Jezusa, a oni grają sobie w golfa? Przecież to nienormalne. Co to za niskie standardy życia i chrześcijaństwa?

Czytaj dalej  ›

Czy twoja praca zawodowa to karuzela, czy też budowa?

Raz do roku, latem zatrzymuję się na kilka dni, aby poddać ocenie miniony rok, wyciągnąć wnioski i zaplanować kolejny. Jest to dla mnie bardzo ważny czas, na który czekam z wytęsknieniem. Zwykle okazuje się, że całkiem dużo udało mi się osiągnąć. W tym czasie odnajduję wewnętrzny pokój i równowagę ducha, a także siły na następny rok.

Jedno z ważnych pytań, które sobie w tym czasie zadaję brzmi:

Czy moja praca zawodowa to karuzela, czy też budowa?

Pytanie to jest dla mnie niezwykle istotne, ponieważ podjąłem świadomy wybór, że pracuję głównie po to, aby coś wybudować, więc ważnym dla mnie jest, aby moja praca zawodowa przypominała pracę na budowie, a nie przejażdżkę karuzelą.

Czytaj dalej  ›

Czy zastanawiałeś się ostatnio nad tym, jak postrzegają Cię najbliżsi?

Niedawno Wołodia, mój znajomy z Białorusi, który wyemigrował do USA i teraz pracuje jako kierowca tira, miał specyficzne doświadczenie. Pomogło mu ono spojrzeć w nowy sposób na siebie, swoją pracę i rolę w rodzinie.

Któregoś dnia, gdy wrócił z trasy do domu, zobaczył na stole rysunek swojego syna, na którym był namalowany mały chłopczyk, dziewczynka, kobieta, a obok niej jakiś gość z kwadratową głową. Pomyślał sobie: Ten z kwadratową głową to pewnie ja.

rodzina_i_sponge_bobWskazał synowi na małego chłopca z rysunku i zapytał:

Czytaj dalej  ›

Polska Twoja Ziemia Obiecana – wywiad z Arkadiuszem Krzywodajciem

Kilka dni temu miałem przyjemność rozmawiać z Arkadiuszemem Krzywodajciem. Jest on niesamowitym człowiekiem. Pracuje jako pastor w Wodzisławiu Śląskim, zakłada kościoły, jest muzykiem, autorem książek i rewelacyjnym mówcą.

Dla osób, które wolą czytać  poniżej znajduje się tekstowa wersja tego wywiadu:

Czytaj dalej  ›