Archiwa tagu: powołanie

Moja droga w służbie dla dzieci

Nie – SPEKTAKULARNY POCZĄTEK

Moja służba dla dzieci rozpoczęła się dość dziwnie, bo wcale nie wyrosła z wielkich marzeń, ani ogromnej pasji służenia następnemu pokoleniu. Wszystko zaczęło się od wypełnienia miejsca potrzeby, tak po prostu. Zostałam poproszona o zajęcie się tematem uwielbienia u dzieci. Byłam częścią zespołu uwielbienia, więc moja liderka zaproponowała mi, abym zobaczyła, jak to jest z tymi najmłodszymi w Kościele. I podjęłam się prowadzenia uwielbienia wśród dzieci. Okazało się, że wcale nie jest to takie proste zadanie, jakie mogłoby kojarzyć się ze stereotypowym obrazkiem „słodkich dzieciaków”.  Zobaczyłam, że to ogromne wyzwanie, zważywszy na to, że nie wyobrażałam sobie, aby właściwym było samo odśpiewanie piosenek. Okazało się, że oprócz poprowadzenia po prostu ładnego śpiewania nie miałam pojęcia jak to zrobić, żeby dzieciaki, tak jak dorośli mogli spotkać się podczas uwielbienia z Bogiem.

Czytaj dalej  ›

Czy wiesz komu powinieneś służyć?

Tu nie chodzi o ciebie.

Rick Warren

Służenie jest podstawą zdrowego, chrześcijańskiego życia

Jeśli służba nie jest podstawą twojego życia, to rozmijasz się z esencją chrześcijaństwa. Albo go nie rozumiesz, albo też nie jesteś posłuszny Bożemu objawieniu, które posiadasz.

Biblijne chrześcijaństwo i naśladowanie Chrystusa jest nierozerwalnie związane ze służeniem ludziom i wyświadczaniem dobra.

Czytaj dalej  ›

Pytania, które pomogą ci lepiej zrozumieć swoje powołanie

Co jakiś czas spotykam ludzi, którzy zadają mi pytanie: Jak mogę rozpoznać swoje powołanie? W tym krótkim wpisie przedstawiam 6 pytań, które mogą pomóc wyostrzyć  zrozumienie swojego powołania.

Zapraszam cię do zmierzenia się z tymi pytaniami.

Odkrycie swojego powołania jest odkryciem sensu swojego istnienia.

Czytaj dalej  ›

Wiara – klucz do realizacji Bożego przeznaczenia

Wiara jest pomostem, który może cię połączyć z Bogiem i ponadnaturalnym życiem w Nim. Wiara jest kluczem do wypełnienia Bożego przeznaczenia dla twojego życia. Bez niej nigdy nie wyruszysz, bez niej nie uda ci się dotrzeć do końca i odnieść zwycięstwa.

Bóg tworzy ludzi, wybiera ich do określonego celu, powołania, misji i przeznaczenia, a także wyposaża, ale człowiek musi uwierzyć. Bez wiary nikt nie stanie się tym, kim powinien się stać i nie wypełni Bożego przeznaczenia dla swojego życia.

Czytaj dalej  ›

Bóg daje szansę niedoskonałym ludziom

Patrząc na biografie osób przedstawionych w Biblii, największą zagadką dla mnie jest Judasz i wybranie go przez Boga. Wokół tej postaci jest wiele niejasności i trudno w pełni zrozumieć powody, dla których Judasz podjął takie, a nie inne decyzje. Spróbujmy przyjrzeć się tej postaci przez pryzmat wyborów, zarówno tych, które zostały podjęte wobec niego przez Jezusa, jak też i tych, które zostały poczynione przez Judasza.

Czytaj dalej  ›

Bóg nie wzgardza tym, co niedoskonałe

karl-fredrickson-27504Wiele osób, które chciałyby przyjść do Boga, doświadczyć z Nim czegoś wyjątkowego, zanurzyć się w Jego świecie, czy też być przez Niego użytym do wspaniałych rzeczy jest zbyt przewrażliwiona na swoim punkcie. Ludziom wydaje się, że aby przybliżyć się do doskonałego Boga, trzeba najpierw być doskonałym, bo Bóg wybiera doskonałych ludzi i z nimi współdziała. Jednak prawda jest taka, że nie powinniśmy próbować stać się lepsi, aby przyjść do Boga – powinniśmy przyjść do Boga takimi, jakimi jesteśmy – wtedy Bóg będzie mógł pomóc nam stać się lepszymi. Bóg nikim z nas nie wzgardzi, ani nikogo nie odrzuci. Co więcej, Bóg wybiera niedoskonałych ludzi.

Czytaj dalej  ›

Gdy miałem żal do Boga

Czy glina może powiedzieć do tego, kto ją formuje: Co robisz?

Izajasza 45:9b

Ze względu na zawód, który wykonuję, w życiu spotkałem wielu ludzi, którzy mieli żal do Boga. Najczęściej ku temu były ważne powody, takie jak na przykład życiowe tragedie. W moim przypadku zdarzyło się raz, że miałem żal do Boga z głupiego powodu. U podstaw mojego bezsensownego żalu był mój perfekcjonizm dysfunkcjonalny.

Czytaj dalej  ›

Nie obrażać się na życie

Powołanie i pasja to jeszcze nie wszystko. Bez odpowiedniego przygotowania i zapłacenia ceny odniesienie znaczącego sukcesu jest niemożliwe.

Gdy byłem z Dorotą jeszcze w narzeczeństwie, wzięliśmy udział w dość dużej konferencji dla osób zainteresowanych pracą misyjną. To było wartościowe wydarzenie. Podsumowując je, jego organizator powiedział, że pragnie pomóc osobom powołanym na misje.

– Dla każdego znajdzie się miejsce, – mówił rozentuzjazmowany – potrzebujesz tylko umówić się ze mną na rozmowę. Każdemu pomożemy, wystarczy tylko być powołanym i mieć serce dla misji.

Jego słowa bardzo mnie podekscytowały. Oczywiście umówiłem się na rozmowę. Parę dni później pojechałem do niego do domu. Uważnie wysłuchał mojego monologu o tym, jak wydaje mi się, że jestem powołany na misje, a potem zadał mi rzeczowe pytanie:

Czytaj dalej  ›

Czego nauczyło mnie o przywództwie prowadzenie amatorskiego teatru lalki?

Gdy Bóg mnie powołał, aby docierać do ludzi ze Słowem Bożym, zastanawiałem się nad tym, w jaki sposób wystartować, od czego zacząć? Jak wyjść z biblijnym przesłaniem poza mury kościoła? Rok po nawróceniu zacząłem głosić w kościele, ale pragnąłem w jakiś sposób dotrzeć z przesłaniem do większej grupy ludzi – do tych, którzy potrzebują coś przyjąć od Boga, choć może nie są nawet tego świadomi.

Czytaj dalej  ›

Uczenie się przywództwa w kościele – rozmowa z Wojtkiem Włochem

559696_475224882543206_1817118506_n (2)

Andrzej Mytych: Mam dzisiaj przyjemność rozmawiać z Wojciechem Włochem. Jest on pastorem Kościoła Jezusa Chrystusa i przewodniczącym kolegium Kościoła Bożego w Polsce. Chciałbym wykorzystać tą możliwość i porozmawiać o przywództwie. Masz już ponad dwudziestoletnie doświadczenie w przywództwie, szczególnie w kościele. Powiedz mi, czym według Ciebie jest przywództwo i jaka jest jego rola w kościele?

Wojciech Włoch: Dla mnie jest tym, o czym mówi to słowo, przywództwo oznacza przewodzić. Ktoś, kto jest przywódcą wie dokąd idzie i wie dokąd chce poprowadzić ludzi. Czytaj dalej  ›

Nie dla ciebie koziołeczku ta przygoda, idź ty lepiej szukać swego Pacanowa

Gdy byłem dzieckiem, z niezrozumiałego dla mnie dzisiaj powodu chciałem zostać pisarzem.

Pamiętam, że kiedyś w siódmej, czy ósmej klasie nasza wychowawczyni podpytywała każdego z nas, kim chciałby zostać w przyszłości i do jakiej szkoły w związku z tym zamierza pójść.

Gdy przyszła moja kolej, bez chwili wahania powiedziałem:

Czytaj dalej  ›

Jakie jest Twoje przeznaczenie?

Niedawno opublikowałem wpis zatytułowany: „Czy istnieje przeznaczenie?”. W tym tekście chciałbym zadać bardziej osobiste pytanie: „Jakie jest Twoje przeznaczenie?”.

Jednak zanim dotknę tego tematu, chciałbym opowiedzieć Ci o moich nietypowych doświadczeniach związanych z tym zagadnieniem.

Jak odkrywałem swoje przeznaczenie?

Osobiście uważam, że nad życiem człowieka jest przeznaczenie, nie jest ono jednak fatalistyczne. Możemy je przyjąć, albo odrzucić.

Gdy miałem siedemnaście lat, chodziłem do zawodówki kolejowej. Nie uczyłem się, nie miałem ambicji, żyłem z dnia na dzień. W pewnym momencie pojawiła się u mnie nietypowa potrzeba. Pamiętam jak któregoś dnia powiedziałem mojemu przyjacielowi:

Czytaj dalej  ›

Naszym przeznaczeniem jest być częścią większej całości

Jednym z moich ulubionych zagadnień jest temat przeznaczenia i celowości życia. Głęboko wierzę, że każdy z nas jest wyjątkowy, a życie to nie tylko szara egzystencja, która polega na wiązaniu końca z końcem. Jestem przekonana, że każdy ma na tej Ziemi zadania do wykonania, może wprowadzać pozytywne zmiany i w charakterystyczny dla siebie sposób wywierać wpływ na rzeczywistość.

Jestem pewna, że mamy indywidualne i unikatowe powołanie. Jednak z drugiej strony żyjemy w indywidualistycznej i humanistycznej kulturze, co powoduje, że jesteśmy narażeni na pewne niebezpieczeństwo. Możemy zacząć postrzegać siebie jako jednostki z kompleksem mesjanistycznym, skupieni jedynie na sobie i swoim zadaniu, postrzegający Boga i ludzi jako środki do wypełnienia życiowej misji. Dużo świeckiej literatury właśnie o tym traktuje. Różnego rodzaju „guru” wmawiają nam, że jesteśmy wszechmocni, ponadprzeciętnie utalentowani, a w związku z tym możemy wybić się, stać się sławnymi, bogatymi i wpływowymi ludźmi, polegając wyłącznie na własnym potencjale możemy zdobyć wszystko, czego tylko zapragniemy, innymi słowy – być pępkiem świata.

Warto spojrzeć na to zagadnienie z innej perspektywy.

Czytaj dalej  ›

John Daigle – Mężczyzna, który mnie „usynowił”

Bo choćbyście mieli dziesięć tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak ojców macie niewielu…

1 Koryntian 4:15

W 1996 roku John Daigle zaproponował, abym przetłumaczył dla niego kilka podręczników. Stało się to  początkiem relacji, która przemieniła moje życie.

John w tym czasie był czterdziestoparoletnim Amerykaninem, który przyjechał do Polski jako pełnoetatowy misjonarz. Służył jako dyrektor administracyjny Instytutu Chrześcijańskiego w Europie Wschodniej, który był rozwijany i koordynowany przez MTEE. John zarządzał Szkołami Biblijnymi w 10 krajach.

Do tego czasu uzyskał szerokie doświadczenie w biznesie. Pracował dla dużych firm w Stanach Zjednoczonych, prowadził swoje własne wydawnictwo. Pracował też jako zarządzający pastor w jednym z kościołów w USA.

Z zamiłowania był mentorem. Regularnie wybierał sobie różnych mężczyzn, w których przez dłuższy okres czasu inwestował. Będąc na misjach miał kilku uczniów w różnych krajach.

Nasza znajomość stopniowo rozwijała się, aż w końcu John powołał mnie na swojego ucznia i „usynowił”. Trudno w kilku słowach opisać jego wpływ na moje życie, ale chciałbym wskazać na najważniejsze rzeczy: Czytaj dalej  ›