Archiwa tagu: podróż

Czy podążasz właściwą ścieżką?

Co jakiś czas powinieneś się zatrzymać, aby rozpoznać swoją unikalną ścieżkę życiową. Żyjemy w szybko zmieniającym się świecie, my się zmieniamy, zmieniają się okresy naszego życia, wyzwania, którym powinniśmy stawić czoła. Zmieniają się Boże oczekiwania wobec nas. Zmieniają się ludzie, z którymi idziemy i budujemy; zmieniają się nasze zadania i priorytety; inne rzeczy zaczynają, czy też powinny być dla nas ważne. Dlatego też, co jakiś czas potrzebujemy zatrzymać się, aby przemyśleć kierunek i ścieżkę, którą aktualnie powinniśmy podążać.

Czytaj dalej  ›

Męczę się w miejscu, w którym jestem. Kiedy mogę odejść?

2016-04-16 (295) OBOstatnio, podczas sesji coachingowych, które prowadzę z różnymi chrześcijanami, ciągle słyszę pytanie, które mniej więcej brzmi tak:

Męczę się w miejscu, w którym jestem. Kiedy mogę odejść?

Oczywiście to nie ja jestem osobą, która powinna na to pytanie odpowiedzieć. Takiej odpowiedzi powinna udzielić osoba, która sobie to pytanie stawia. W takiej sytuacji proponuję zadać sobie 10 pytań, które mogą pomóc chrześcijaninowi przemyśleć swoje miejsce życiowe i przyjrzeć się mu z różnych punktów widzenia, aby podjąć sensowną decyzję.

Czytaj dalej  ›

Zatrzymuj się, aby tworzyć wspomnienia

Część wspaniałego dziedzictwa, jakie możemy po sobie pozostawić naszym bliskim, to szczęśliwe wspomnienia. Z drugiej strony, co to za życie, jeśli u jego schyłku nie ma co wspominać, lub ma się głównie przykre wspomnienia? Warto zadać sobie również pytanie, jakie wspomnienia pozostaną po nas gdy odejdziemy?

Życie jest jak sen, z czasem przemija coraz szybciej, pozostaje po nim parę zdjęć, trochę wspomnień. Prawda jest taka, że po każdym z nas pozostaną wspomnienia, pytanie jest tylko: Jakiego rodzaju? Czy to są wspomnienia, które chcielibyśmy po sobie pozostawić? Nie chodzi tu jednak tylko o nas, chodzi również o innych i ich wspomnienia. Każdy z nas może dać z siebie coś ekstra, zainwestować w życie innych, aby w przyszłości mieli lepsze wspomnienia.

Mając to na uwadze, co jakiś czas warto się zatrzymywać, aby tworzyć sytuacje, które później my i nasi bliscy będziemy mogli przechowywać jako cenne wspomnienia. W przeciwnym razie życie będzie przeciekać nam przez palce i u naszego schyłku będziemy je wspominać z mieszanymi uczuciami.

Czytaj dalej  ›

Ćwiczenie: Loty poza strefę komfortu

Od kilku lat praktykuję ćwiczenie, które w niezwykły sposób przyczynia się do mojego osobistego rozwoju. Jeśli jesteś zainteresowany swoim wzrostem, a zapewne z tego powodu czytasz ten blog, to chciałbym zarekomendować Ci to ćwiczenie.

Sens ćwiczenia

Kilka razy w roku wyskakuję ze swojej strefy komfortu i wyruszam, czasami w daleki lot poza granice tego, do czego przywykłem. Te loty związane są z dość dużym stresem, więc nie wykonuję ich zbyt często. W tym roku kalendarzowym wykonałem tylko dwa – jeden w październiku, a drugi w listopadzie.

Czytaj dalej  ›

Okresy przejściowe

Życie chrześcijanina to podróż, która składa się z różnych etapów. Pomiędzy tymi etapami są tak zwane okresy przejściowe (transition periods).

Czym są okresy przejściowe?

Okres przejściowy ma miejsce wtedy, kiedy kończy się jeden etap w życiu, ale nie rozpoczął się jeszcze kolejny – jest to okres pomiędzy dwoma etapami, który trochę przypomina przesiadkę w czasie podróży.

Gdy człowiek wchodzi w okres przejściowy: Czytaj dalej  ›

W poczekalni?

Ostatnio napisałam wpis o tym, że warto oczekiwać na to, co najlepsze – na to, co Bóg ma dla nas i co jest wymarzone. Dzisiaj chcę poruszyć temat jakości życia codziennego, czyli jak żyć w drodze do miejsc, do których zmierzamy, jak czekać na realizację naszych celów, pragnień i zamiarów.

Realizacja naszych dążeń i marzeń jest ekscytująca. Sama myśl o ich urzeczywistnieniu napawa nas optymizmem i radością. Potrzebujemy jednak nauczyć się funkcjonowania w codziennym życiu, mając wielkie oczekiwania związane z przyszłością. Zazwyczaj jest pewien czas pomiędzy zrodzeniem marzeń, a ich spełnieniem. I co się dzieje w tzw. „między czasie”? Co jeśli ich spełnienie zajmie nam dziesięć czy dwadzieścia lat? Czy ten czas ma być tylko przeczekaniem aż coś się wydarzy? Czy pomiędzy osiąganiem poszczególnych celów i marzeń jesteśmy skazani na nudę i trud? Czy życie to jedna wielka poczekalnia? Czy radość życia to tylko chwile, a pomiędzy zostaje nam szara codzienność? Skąd w takim razie czerpać spełnienie? Są to ważne i złożone pytania. Nie twierdzę, że znam wszystkie odpowiedzi na nie. Poniżej mogę jedynie zaoferować niektóre przemyślenia. Czytaj dalej  ›

Czy wiesz, że był lider, który podobał się Bogu?

Swoje przywództwo możemy sprawować rozmaicie, a także oceniać je tak, jak to czujemy w danym momencie. Jednak taka ocena zawsze będzie oceną subiektywną. Tak naprawdę liczy się to, co o naszym przywództwie sądzi Bóg i jak je ostatecznie oceni.

Co o Twoim przywództwie sądzi Bóg?

Jednym z wybitnych przywódców, który zasługuje na szczególną uwagę jest król Dawid (ur. ok. 1040 p.n.e. – zm. ok. 970 p.n.e.). Człowiek ten przez 40 lat sprawował rządy królewskie.

Jako przywódca odniósł wielki sukces. Był władcą, który wybudował silne i zjednoczone państwo. Był wytrawnym dowódcą wojskowym, który podbił olbrzymie terytoria i włączył je do kraju, którym władał. Był przywódcą, dla którego ludzie ryzykowali życie. Był wyjątkowym muzykiem i poetą. Pozostawił nam w dziedzictwie dużą część Psałterza, będącego perłą literatury światowej. Projektował i wytwarzał instrumenty. Był prorokiem, przepowiadającym rzeczy, które miały dopiero się wydarzyć.

Był wybitnym przywódcą. Ponadto uważam, że każdy przywódca, który chce być wybitnym liderem, powinien studiować jego życie, ponieważ władca ten podobał się Bogu i Bóg sam nas o tym poinformował. W Piśmie Świętym Bóg mówi o Dawidzie jako o mężu według Jego serca.

Czytaj dalej  ›