Archiwa tagu: perspektywa

Prawdziwie żyjesz, czy tylko nie giniesz?

Sposób myślenia, patrzenia na siebie i otaczającą rzeczywistość, determinuje rodzaj życia, jaki prowadzimy. Myśli pełne strachu przynoszą destrukcję, odizolowanie, zubożają i niszczą to, co daje szczęście, radość i satysfakcję. Jeśli z myślami przepełnionymi lękiem zestawimy myśli napełnione pokojem, wolnością i właściwym sposobem patrzenia na siebie i świat, przyjdzie świeży powiew odwagi do podjęcia próby zmiany tego, co wąskie i ograniczające.

Ważnym jest przyjrzeć się uważnie swojemu życiu, aby  sprawdzić, czy jest ono właśnie tym prawdziwym, pełnym życiem, zaplanowanym dla nas przez Boga, czy też jego marną namiastką. Warto odważnie stanąć w prawdzie i sprawdzić, czy naprawdę żyjemy, czy też trzymamy się granic wytyczanych nam przez lęki i naszą zachowawczość.

Czytaj dalej  ›

Po co kolejny pomnik Mickiewicza?

W czasie studiów przeczytałam wiele utworów Bolesława Prusa. Skupiona byłam na analizie postaci kobiecych, występujących w jego prozie. Zgłębiłam również biografię pisarza, zapoznając się nie tylko z przebiegiem życia Prusa, ale przede wszystkim z poglądami, przemyśleniami, pragnieniami i filozofią życia Aleksandra Głowackiego, którą przenosił do wielu swoich dzieł literackich.

Bolesław Prus był wielkim społecznikiem, prowadzącym skromne, ciche życie. Nie zamierzał zostać pisarzem, zmusiło go do tego życie, a działalność publicystyczna i dziennikarska umożliwiła mu wskazywanie problemów, z którymi borykało się ówczesne społeczeństwo. Podkreślał, że brak równowagi, mądrości i zrozumienia nowej rzeczywistości jest przyczyną ubóstwa, zacofania i niesprawiedliwości. Pokolenie pozytywistów wyrosło na twórczości minionej epoki, a romantyczny mesjanizm skutkował biernością, hołdowaniem przeszłości i życiem w cieniu nieudanych zrywów, które miały przynieść wolność. Taka postawa narodu nie zmieniała sytuacji, tylko pogarszała jego stan. Nie umiano dostosować się do zmian zachodzącym na świecie i odnaleźć właściwej perspektywy, która przyczyniłaby się do zmiany życia warstw najuboższych. Prus sprzeciwiał się starym założeniom i programom. Podkreślał, że społeczeństwo niepotrzebnie żyje przeszłością, popadając w marazm i opóźnienie cywilizacyjne. Uważał, że należy skupić się na bieżących problemach, propagować rozwój i wspierać potrzebujących.

Czytaj dalej  ›

Zatrzymuj się, aby spędzać czas z tymi, na których zależy ci najbardziej

Jeszcze nikt nigdy na łożu śmierci nie żałował, że nie spędził więcej czasu w pracy. Za to każdy żałuje, że nie spędził więcej czasu z tymi, na których mu najbardziej zależało.

Dobre i satysfakcjonujące relacje z ludźmi są jednym z podstawowych elementów dobrego i satysfakcjonującego życia. Czasami dajemy się tak bardzo porwać wirowi rzeczywistości, że tracimy relacje z cennym ludźmi. Często słabością ludzi odnoszących sukcesy jest to, że najmniej wartościowego czasu poświęcają osobom, na których zależy im najbardziej. W ten sposób pozbawiają samych siebie i tych, którzy są dla nich najcenniejsi, możliwości przeżycia niezwykłych chwil.

Powinniśmy pamiętać, że w dziedzinie relacji doświadczamy działania zasady siania i zbierania. Oznacza to po pierwsze, że możemy żąć z tego, co zostało zasiane, a po drugie, nie możemy żąć z tego, co nie zostało. Poważne problemy zaczynają się wtedy, kiedy siejemy złe rzeczy, lub nie siejemy tego, co powinniśmy. Takie postępowanie prędzej, albo później mści się okrutnie.

Czytaj dalej  ›

Prowadzenie kroniki wydarzeń, które warto zapamiętać

Za każdym razem, gdy czytam biblijną księgę Estery, zatrzymuję się nad następującym zdaniem:

Ponieważ tej nocy sen odbiegł króla, kazał sobie więc przynieść księgę pamiętnych wydarzeń dziejowych i o nich królowi czytano. (Est 6:1-2)

Którejś nocy król Achaszwerosz miał problem z zaśnięciem. Kazał przynieść sobie księgę pamiętnych wydarzeń dziejowych, aby mu z niej czytano. Czym była ta księga? Z pewnością kroniką wydarzeń, które warto było zapamiętać. Myślę, że czytanie o nich bardzo podnosiło na duchu i zmuszało do zastanowienia się nad życiem

Ważność zapisywania zwycięstw, ważnych życiowych momentów i cudów

Im jestem starszy, tym bardziej jestem świadomy tego, że pewne rzeczy warto spisać, aby nie utracić ich przed zapomnieniem.

Czytaj dalej  ›

Czy jesteś ciągle przemęczony?

Dzisiejsze czasy i kultura, w której żyjemy zapędzają nas w kierat zajętości i pracoholizmu. Jeśli nie czuwamy nad „pedałem gazu” możemy nieświadomie gnać przez życie na zbyt dużej prędkości. Jeśli taki stan przeciąga się zbyt długo, to zaczyna być destruktywnym. Jedną z konsekwencji takiego bezmyślnego, zbyt szybkiego życia jest ciągłe przemęczenie.

Czytaj dalej  ›

Gdy wszystko idzie nie tak…

Gdy zachodzą zmiany, możesz albo z nimi współpracować i nauczyć się czerpać z nich korzyść, albo też opierać się im i ostatecznie zostać przez nie zmiecionym.

Jack Canfield

Ale dlaczego Boże? Przecież to nie tak miało być

Czasami w moim życiu, na szczęście nie często, mam takie chwile, kiedy zupełnie zaskoczony zatrzymuję się i pytam:

– Ale dlaczego Boże? Przecież to nie tak miało być.

Czytaj dalej  ›

Małe akty dobroci mają sens

Może nie jesteś w stanie pozytywnie przeobrazić całego świata, ale jeśli tylko zechcesz, możesz uczynić o niebo lepszym życie kilku osób.

Kiedyś w Bułgarii słuchałem ciekawego wykładu jednego z amerykańskich przywódców i propagatorów edukacji chrześcijańskiej. W pewnym momencie opowiedział nam historię o tym, jak adoptował dziewczynkę z Indii.

Powiedział, że któregoś dnia Bóg przemówił do niego i jego żony, wyraźnie dając im do zrozumienia, że chce aby adoptowali sierotę z Indii i obdarzyli ją ciepłem domu rodzinnego. Mieli już własne dzieci, ale odebrali to jako Bożą wolę dla swojego życia, rozpoczęli więc proces adopcji. Ostatecznie przyjęli do rodziny dziewczynkę.

W czasie całego procesu adopcyjnego byli atakowani i krytykowani przez znajomych, którzy mówili rzeczy typu:

Czytaj dalej  ›

Czasami to, czego szukasz, jest na wyciągnięcie ręki

W lutym 1998 roku, podczas pierwszej wyprawy misyjnej na Ukrainę, przez kilka tygodni mieszkałem w Dniepropietrowsku. Przypadło mi do gustu to olbrzymie postsowieckie miasto. Któregoś dnia zostałem sam w mieszkaniu, gdy zajrzałem do lodówki, okazała się pusta, postanowiłem więc wyskoczyć na chwilę, aby kupić coś do zjedzenia.

Wszedłem do jakiegoś sklepu na blokowisku. Byłem zupełnie nieprzygotowany na to, co zobaczyłem. Czułem się tak, jakbym przeniósł się do rzeczywistości peerelowskiej po stanie wojennym. Wyposażenie sklepu miało przynajmniej z dwadzieścia lat, półki były prawie puste. Stały na nich tylko ogórki konserwowe i nieśmiertelne szproty w oleju, które pamiętałem z dzieciństwa, gdy jeszcze Moskwa była naszym starszym bratem.

Podszedłem do lady, za którą stała sprzedawczyni i spojrzałem na nią uważnie. Była to pulchna kobieta [bardzo pulchna] w sile wieku, mocno wymalowana, w białym fartuchu, z czepkiem wpiętym w grzywkę i fryzurze, którą kojarzyłem ze zdjęć z sowieckich gazet sprzed dwudziestu lat. Trochę się zmieszałem i wykrztusiłem:

Czytaj dalej  ›

Czy w przyszłości będziesz żałował tego, jak żyjesz dzisiaj?

W swoim dzienniku Chustka, Joanny Sałygi, która w ubiegłym roku zmarła przedwcześnie w wieku 36 lat z powodu raka żołądka znajduje się wpis, nad którym w ostatnim czasie dużo rozmyślałem:

Bronnie Ware pracowała w hospicjum. Spisała najczęściej powtarzające się wypowiedzi chorych, podsumowujących życie:

1. Żałuję, że nie miałem odwagi na życie takim życiem, jakie uważałem za słuszne, a prowadziłem takie, jakiego ode mnie oczekiwano.

2. Żałuję, że tak ciężko pracowałem.

3. Żałuję, że nie miałem odwagi, by okazywać uczucia.

4. Żałuję, że nie pozostawałem w kontakcie z przyjaciółmi.

5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwy.

Czytaj dalej  ›

Czy wiesz, że w swoim życiu masz wybór?

Gdy obserwujemy z żoną zachowanie naszych dzieci, widzimy zasadniczą różnicę pomiędzy nimi, a nami w dzieciństwie.

Nasze dzieci są przyzwyczajone do tego, że istnieje wybór, a one mają prawo decyzji. Na przykład, w naszym domu nie jemy wszyscy tego samego. Nie zmuszamy dzieci do jedzenia rzeczy, które im nie smakują. Są potrawy, które jadamy wszyscy, ale są też i takie, które jeden uwielbia jeść, a drugi ich nie znosi (nasze dzieci są przyzwyczajone do różnorodności w lodówce). Czytaj dalej  ›

0

Gdybym był bogaty…

Goldkey logo removedWbrew skojarzeniu, jakie zapewne nasuwa się w związku z tytułem, ten artykuł nie będzie o finansach,  jednak dotyczy on bogactwa i obfitości. Okazuje się bowiem, że kiedy zmienimy sposób postrzegania siebie i świata wokół nas będziemy w stanie zobaczyć, jak bardzo zamożni jesteśmy i jak wiele cennych rzeczy i cech  posiadamy.

Z doświadczenia pracy z ludźmi oraz z autopsji widzę, jak często skupiamy się na tym czego nie posiadamy lub czego nie możemy, czy nie potrafimy. Jesteśmy w stanie wymienić niekończące się listy zasobów, których nie mamy, tego kim nie jesteśmy, a chcielibyśmy być, czego nie mamy a chcielibyśmy mieć. Jak często słyszymy „tak chciałbym…, ale nie mam…., nie jestem…, nie mogę”. Czytaj dalej  ›

Polska Twoja Ziemia Obiecana – wywiad z Arkadiuszem Krzywodajciem

Kilka dni temu miałem przyjemność rozmawiać z Arkadiuszemem Krzywodajciem. Jest on niesamowitym człowiekiem. Pracuje jako pastor w Wodzisławiu Śląskim, zakłada kościoły, jest muzykiem, autorem książek i rewelacyjnym mówcą.

Dla osób, które wolą czytać  poniżej znajduje się tekstowa wersja tego wywiadu:

Czytaj dalej  ›

0

Czy negatywne sytuacje wyprowadzają Cię z równowagi?

Pełne pytanie brzmi:

Czy negatywne sytuacje wyprowadzają Cię z równowagi, czy też traktujesz je jako możliwość, aby uczynić swoje życie i siebie lepszym?

Sytuacje, które nas denerwują

Jeśli nie „odszedłeś jeszcze do wieczności”, zapewne co jakiś czas doświadczasz sytuacji, która wyprowadza Cię z równowagi.

Ja ostatnio doświadczyłem czegoś takiego. Czytaj dalej  ›

Nie da się! – Czyżby?

Od 14 lat pracuję z mężczyznami zachęcając ich do osobistego rozwoju, podnoszenia sobie poprzeczki, wychodzenia ze swojej strefy komfortu, wytyczania celów i zdobywania nowych terytoriów.

Pracowałem jako misjonarz, pastor, mentor, coach i konsultant z wieloma różnymi mężczyznami. Pracowałem z liderami, robotnikami, biznesmenami, pastorami, muzykami. Pracowałem z Białorusinami i Polakami.

Po czternastu latach pracy doświadczyłem pewnego olśnienia. Zauważyłem pewien zwrot, który na przestrzeni lat słyszałem w różnych miastach od niektórych z tych mężczyzn. Były to słowa, na które wcześniej nie zwróciłem uwagi. Czy chcesz dowiedzieć się, jak to brzmi?

Pewnie się tego domyśliłeś – „Nie da się!”. Czytaj dalej  ›