Archiwa tagu: pastor

W realu Superman nie istnieje

Tak się umownie przyjęło, że pastorzy w poniedziałki cierpią na depresję. Coś w tym jest, ale prawda jest taka, że wielu ma ją cały czas, łącznie z niedzielą. Kiedyś też tak było, ale nikt nie miał ochoty o tym rozmawiać, bo to by świadczyło, że taki pastor starcił wiarę, zaparł się Jezusa – co by stawiało go na równi z ekskomunikowanym cudzołożnikiem. Chociaż już w Biblii czytamy o depresji Eliasza, na przykład sukces nie wyklucza depresji, a często idzie z nią w parze, stany depresyjne są jakby jednym z efektów sukcesu. Historia pokazuje ludzi sukcesu zmagających się z depresją: John Wesley, Charles Spurgeon, Jan Kalwin, Marcin Luter, Abraham Lincoln, Winston Churchill, Martin Luther King, Nelson Mandela, Goethe, Bismarck, Tołstoj. Jeśli zatem dopada cię depresja, to zapewne jesteś człowiekiem sukcesu. Marne to w tym stanie pocieszenie, ale zawsze coś.

Czytaj dalej  ›

Uczenie się przywództwa w kościele – rozmowa z Wojtkiem Włochem

559696_475224882543206_1817118506_n (2)

Andrzej Mytych: Mam dzisiaj przyjemność rozmawiać z Wojciechem Włochem. Jest on pastorem Kościoła Jezusa Chrystusa i przewodniczącym kolegium Kościoła Bożego w Polsce. Chciałbym wykorzystać tą możliwość i porozmawiać o przywództwie. Masz już ponad dwudziestoletnie doświadczenie w przywództwie, szczególnie w kościele. Powiedz mi, czym według Ciebie jest przywództwo i jaka jest jego rola w kościele?

Wojciech Włoch: Dla mnie jest tym, o czym mówi to słowo, przywództwo oznacza przewodzić. Ktoś, kto jest przywódcą wie dokąd idzie i wie dokąd chce poprowadzić ludzi. Czytaj dalej  ›

Pastor Johann Christoph Schwedler

Postać pastora J. Ch. Schwedlera znana jest w świecie głównie z bogatego zbioru pieśni chrześcijańskich. Napisał ich około 800 (w „Śpiewniku Pielgrzyma” jest jego pieśń pt.: „Chcesz-li wiedzieć, co ja wiem”). Znany jest również z wpływu jaki wywarł na kościół jego doby i późniejszych wieków. Żył i pełnił posługę duszpasterską w miejscowości Wieża Dolna (Nie­der­wiese) koło Gryfowa Śląskiego na Łużycach Górnych (obecnie Dolny Śląsk). Budynek kościoła, w którym usługiwał został po wojnie zdewastowany i zrównany z ziemią.

Wieża Dolna, plac po kościele

Czytaj dalej  ›

Pastor Christian Adolph z Biedrzychowic

Christian Adolph był pierwszym pastorem w Biedrzychowicach (niem. Friedersdorf am Queis) kościoła „U Studni Jezusa – Zum Jesusbrunnen”. Kościół ten został poświęcony 20 lutego 1656 roku przez pastora, a kluczowymi słowami tego dnia na które się powołał były słowa z Psalmu 46,5. Natomiast mottem do kazania był Psalm 84,2-5. Kościół ten pełnił szczególną rolę duszpasterską w czasach szalejącej na Śląsku kontrreformacji. Był miejscem zaspokojenia potrzeb głodu i pragnienia duchowego dla tysięcy ewangelicznych chrześcijan, którzy przybywali do tego miejsca.

kościół - U studni Jezusa

Czytaj dalej  ›

Służba pastorska, Część 2 – wywiad z Mirosławem Szatkowskim

Andrzej Mytych:  Powiedziałeś mi jak żona może wspierać pastora w trudnych sytuacjach. Zadam Ci pytanie z drugiej strony. Powiedz mi, w jaki sposób pastor może wspierać swoją żonę? Czasami pastorstwo trwa dziesięcioleciami i wiąże się z wieloma wyzwaniami.

Mirosław Szatkowski: To jest trudne pytanie i wielkie wyzwanie.

Czytaj dalej  ›

Służba pastorska, Część 1 – wywiad z Mirosławem Szatkowskim

Andrzej Mytych: Mam dzisiaj przyjemność rozmawiać z Mirosławem Szatkowskim, pastorem kościoła „Centrum Ewangelii” w Głogowie. Ma on dwudziestoletnie doświadczenie w pracy pastorskiej. Postanowiłem zadać Ci parę pytań na temat pastorstwa. Powiedz, co dla Ciebie znaczy być dobrym pastorem?

Czytaj dalej  ›

Premiera książki „Krawiec, kaznodzieja, przemytnik”

Dnia 8 lutego 2013r. w chrześcijańskim ośrodku wypoczynkowo – szkoleniowym Zielona Niwa w Karłowicach odbyła się premiera książki Andrzeja Mytycha pt. „Krawiec, kaznodzieja, przemytnik”.

Książkę zaprezentował pastor Marek Kiewra, syn głównego bohatera biografii, którego niezwykłą historię spisano i tym samym zachowano przed zapomnieniem.

Książka opowiada o losach zwykłego, skromnego człowieka, pastora Cezarego Kiewry, który w bardzo trudnych i nietypowych warunkach życiowych poznał i przyjął Jezusa. Od tego momentu jego życie nabrało zupełnie innego wymiaru i wartości. Uczciwie pracował, gorliwie i z oddaniem służył Bogu, świadcząc o Nim, przyjmując w prostocie serca prawdy Słowa Bożego.

Czytaj dalej  ›

Mariusz Muszczyński – mężczyzna, który odkrył przede mną Chrystusa i Pismo Święte

Mój życiowy start był nieciekawy. Byłem szarym, przeciętnym, zagubionym i zakompleksionym, młodym człowiekiem – synem alkoholika, z biednej i dysfunkcyjnej rodziny. Dorastałem w szarym, prowincjonalnym, polskim miasteczku. Byłem bardzo nieszczęśliwy i uważałem, że moje życie to tragedia, a mnie jakby ktoś niedopracował. Nie wiedziałem, po co żyję, ani jaki sens ma moje życie. Byłem wtedy pracownikiem fizycznym, nic mnie nie cieszyło, wszystko widziałem w ciemnych barwach i do wszystkiego byłem negatywnie nastawiony.

Jednak w pewnym momencie moje życie zmieniło się i w ciągu pięciu lat doświadczyłem absolutnej metamorfozy stając się innym człowiekiem o zupełnie nowym standardzie życia, o czym nie marzyłem nawet w najśmielszych snach. Czytaj dalej  ›

Sukces w służbie – Michał Hydzik

Parę dni temu miałem przyjemność przeprowadzić wywiad z pastorem Michałem Hydzikiem.

Zadałem mu dwa pytania:

  • Co to znaczy dla ciebie odnieść sukces w służbie?
  • Co radzisz osobom, które chciałyby dojść do miejsca sukcesu i zakończyć swoją służbę w zwycięstwie?

Obejrzyj wywiad, aby dowiedzieć się, co powiedział ten doświadczony przywódca chrześcijański.

Jeśli preferujesz czytanie, poniżej znajduje się zapis naszej rozmowy.

Andrzej Mytych: Witam was serdecznie. Dzisiaj gościmy pastora Michała Hydzika. Chciałbym zadać mu dwa pytania, które są bardzo istotne dla mnie i dla ludzi, z którymi często rozmawiam. Ale zanim zadam te dwa pytania, poproszę pastora Marka Kiewrę, aby przedstawił naszego gościa. Czytaj dalej  ›

Jeśli zacząłeś żyć w pośpiechu, zwróć uwagę na to, aby zdążyć zrobić to, co najważniejsze

W latach 2000 – 2002 wykładałem na Białorusi w sieci szkół biblijnych. Jednym z moich ulubionych studentów był Dima. Uczył się wraz ze swoją żoną Mariną.

Łącznie na Białorusi mieliśmy około pięciuset studentów. Trudno pamiętać wszystkich. Dimę zapamiętałem. Przygotowywał się do pełnoetatowej służby pastorskiej. Zwykle na zajęciach siedział w jednym z ostatnich rzędów. Czasami, zamiast robić notatki z historii kościoła, czy też z teologii systematycznej, opowiadał innym studentom dowcipy i kilkanaście osób słaniało się na krzesłach, trzymając się za brzuchy i tłumiąc śmiech.

Dima pracował jako asystent pastora w jednym ze zborów. Nasze drogi co jakiś czas się przecinały do czasu, gdy zmuszony byłem wyjechać z Białorusi i na osiem lat straciłem z nim kontakt. Czytaj dalej  ›

Miłość do…?

Kochanie, przepraszam ale spotkanie się przedłużyło, a omawialiśmy ważną kwestię, nie mogłem wyjść. Nie czekaj z obiadem…

Ileż to razy żony liderów, przywódców słyszą podobne zdanie? My zaś liderzy błogosławimy twórcę telefonii komórkowej (rachunki trochę zachwyt umniejszają), bo troskliwie powiadomiliśmy naszą ukochaną żonę, że się spóźnimy. Nie musi się zamartwiać, jest taka wrażliwa. Ona doskonale zdaje sobie sprawę, że być liderem to niezwykłe zadanie, w swojej mądrości i czułości wspiera nas i……czeka. Czytaj dalej  ›