Archiwa tagu: nauka

Cierpienie, nasz wielki nauczyciel

photo-1464468164664-850fcaf6be4aBól może pomóc ci nauczyć się rozumu, uzmysłowić sobie twoje prawdziwe wartości i priorytety, a także wydobyć z ciebie to, co najpiękniejsze

Człowiek jest uczniem, cierpienie jest jego nauczycielem.

Alfred Musset

Czytaj dalej  ›

Pan sobie sam pisze tragedię…

Teoria literatury była dla mnie jednym z mniej przyjemnych zajęć na studiach polonistycznych. Okazała się jednak niezbędna do zrozumienia różnych zjawisk literackich, np. kompozycji, właściwości językowych dzieła oraz wielu, wielu innych. Z pewnością są ludzie mocno zainteresowani tą dziedziną nauki o literaturze. Ja natomiast podchodziłam do zajęć z tego przedmiotu ze sporym dystansem i nie byłam w tym wyjątkiem, jednak non scholae sed vitae discimus (łac.) – nie uczymy się dla szkoły, ale dla życia.

Po weekendzie zawsze przychodził okropny poniedziałek. Rzesza rozbawionych i wypoczętych studentów wracała w tryby cotygodniowej pracy i rutyny uniwersyteckiej. Każdy poniedziałek aplikował grupie, z którą uczęszczałam na zajęcia dawkę wiedzy z teorii literatury. Nasz wykładowca z wielką pasją omawiał niezrozumiałe dla nas, zwłaszcza po weekendzie, tezy i zagadnienia. Najtrudniejszym czasem w trakcie ćwiczeń było odpytywanie i sprawdzanie nabytej wiedzy studentów. Wszyscy siedzieli wtedy bardzo pilnie zaczytani w swoich notatkach, zajęci wyszukiwaniem ulubionego długopisu lub unikaniem wszelkich kontaktów wzrokowych z wykładowcą. On jednak pozostawał niewzruszony, siadał przy biurku, szukał w kieszeniach swojej granatowej marynarki okularów, wyciągał kajecik i wybierał „szczęśliwca”. Pewnego razu padło na chłopaka, który ledwo orientował się, gdzie jest i czego dotyczą zajęcia. Po odczytaniu jego nazwiska student zrozumiał, że o niego chodzi i po dłuższej chwili wstał. Z ust wykładowcy padło pytanie. Sala zamilkła. Chłopak nie miał pojęcia, o co chodzi, przeniósł się do naszej grupy całkiem niedawno i nie zdążył się jeszcze zorientować, na czym polegają zajęcia. Gdy pytający przez dłuższą chwilę nie uzyskał odpowiedzi, pozbył się złudzeń na przeprowadzenie ciekawego dialogu, przejechał palcami po wąsach, przypominających wąsy imć pana Zagłoby i powiedział:

Czytaj dalej  ›

Niezależnie od okoliczności dawaj z siebie to, co najlepsze

Czasami nasze życie układa się nie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale w każdych okolicznościach mamy wybór, aby dawać z siebie to, co w nas najlepsze.

Myślę, że każdy z nas, w głębi serca chciałby mieć dobre życie. Problem polega na tym, że część chrześcijan nie rozumie prawdziwej natury dobrego życia. Niektórzy nieświadomie zakładają, że dobre życie, to łatwe życie, ale okazuje się, że wcale tak nie jest.

Łatwe życie nigdy nie jest dobre, natomiast dobre życie jest wspaniałe, ale nigdy nie jest łatwe.

Aby  zrozumieć życie, warto zrozumieć zagadnienie zwrotów akcji.

Czytaj dalej  ›

14 prawd przekazanych mi przez mojego mentora, które zmieniły moje życie

Mój mentor, John Daigle, nauczył mnie wielu wartościowych rzeczy, ale szczególnie niezwykły, formujący wpływ na moje życie wywarło 14 prawd, które mi wpoił.

14 prawd przekazanych mi przez mojego mentora, które pozytywnie przemieniły moje życie

  1. Nie musisz sobie zasłużyć na Bożą miłość. Bóg Cię już kocha. Tego nic nie zmieni.
  2. Twoim życiowym celem nie jest udowodnienie innym, że jesteś wartościowym człowiekiem. Swoje wysiłki skup raczej na podążaniu w kierunku przeznaczenia.
  3. Jest różnica pomiędzy powołaniem, przygotowaniem i posłaniem. Odkryj swoje powołanie, przygotowuj się do jego realizacji, służ i cierpliwie czekaj, aż Bóg i ludzie poślą Cię do realizacji Twojej misji.
  4. Działaj zgodnie ze swoim potencjałem. Nie próbuj być człowiekiem renesansu, który na wzór Leonardo da Vinci będzie geniuszem we wszystkim. Nie podciągaj się w tym, w czym jesteś słaby. Skupiaj się raczej na byciu mistrzem w tym, w czym jesteś mocny. Czytaj dalej  ›

Często nie potrzeba mieć talentu, wystarczy mieć charakter

IMG_0154

Część moich podręczników, z których uczyłem się języków. Zostawiłem je sobie na pamiątkę.

Posługuję się dwoma językami – angielskim i rosyjskim. Potrafię się w nich komunikować. Czytam w nich, piszę i mówię. Regularnie też tłumaczę na konferencjach i na różnych spotkaniach. Znajomość tych języków jest podstawowym narzędziem, którego używam do budowania służby i zarabiania pieniędzy.

Takie jest zakończenie historii o językach obcych w moim życiu, „przewińmy” ją jednak na początek, ponieważ właśnie tam, gdzie się zaczyna, jest lekcja, którą warto sobie przyswoić.

Czytaj dalej  ›