Sukces w służbie – Michał Hydzik

Parę dni temu miałem przyjemność przeprowadzić wywiad z pastorem Michałem Hydzikiem.

Zadałem mu dwa pytania:

  • Co to znaczy dla ciebie odnieść sukces w służbie?
  • Co radzisz osobom, które chciałyby dojść do miejsca sukcesu i zakończyć swoją służbę w zwycięstwie?

Obejrzyj wywiad, aby dowiedzieć się, co powiedział ten doświadczony przywódca chrześcijański.

Jeśli preferujesz czytanie, poniżej znajduje się zapis naszej rozmowy.

Andrzej Mytych: Witam was serdecznie. Dzisiaj gościmy pastora Michała Hydzika. Chciałbym zadać mu dwa pytania, które są bardzo istotne dla mnie i dla ludzi, z którymi często rozmawiam. Ale zanim zadam te dwa pytania, poproszę pastora Marka Kiewrę, aby przedstawił naszego gościa.

Marek Kiewra: Witam was serdecznie. Mamy wśród nas, pastora Michała Hydzika, który dla mnie jest niesamowitym autorytetem. Przez wiele lat mogłem uczyć się z doświadczeń i z sukcesu, jaki odniósł w swoim życiu. Dlatego wierzę, że wysłuchanie go, będzie wspaniałym błogosławieństwem dla każdego z was.

AM: Pastorze, dziękujemy za to, że zgodziłeś się z nami porozmawiać. Chcielibyśmy zadać ci nasze pytanie. Co to znaczy dla ciebie odnieść sukces w służbie?

Michał Hydzik: Przede wszystkim cieszę się z takiego podejścia do mnie. Zawsze miło jest usłyszeć, że ktoś poprzez moje życie i moją usługę został zbudowany i zachęcony do służby. Co to znaczy odnieść sukces w służbie? Jeśli w ogóle mogę mówić o jakimkolwiek sukcesie, choć nie uważam, że odniosłem taki sukces, jaki mogłem odnieść i jaki Bóg chciał odnieść przez moje życie. Niemniej jednak pewne doświadczenia, nawet to, co przed chwilą słyszałem dowodzą, że jakiś tam, niewielki sukces osiągnąłem.

Podstawowa zasada służby jest następująca – nie wyprzedzaj Ducha Świętego, ani też nie opóźniaj swego kroku za Jego prowadzeniem.

Nauczyłem się w mojej służbie pierwszej podstawowej zasady – nie wyprzedzać Ducha Świętego, ani też nie opóźniać swojego kroku za Jego prowadzeniem.

Apostoł Paweł w liście do Filipin powiedział, że Bóg daje „chcenie” i Bóg daje skuteczne „wykonanie”. Nie wszyscy rozumieją, że między, „chceniem” a „wykonaniem” może być jakiś czas. Tak właśnie w moim życiu bywało, że w pewnych momentach odczuwałem pragnienie (chcenie), robienia czegoś. Jeśli natychmiast zaczynałem coś robić, nie kierując zrozumieniem, że jest to już Boży czas, żeby to robić, to zwykle wtedy ponosiłem porażkę. Jeśli natomiast posiadając „chcenie”, oczekiwałem na Boży czas wykonania tego „chcenia”, zawsze było to związane z sukcesem.

Tak było w przypadku objęcia urzędu pastora w zborze w Ustroniu, w latach 70-tych. Zrodziło się we mnie pragnienie, żeby służyć temu zborowi, ale popełniłem pewne pomyłki. Zrobiłem to nie w tym czasie, w którym Bóg chciał, abym to zrobił i z tego powodu przeżywałem swego rodzaju frustrację i załamanie. Nie widziałem sukcesu w swojej służbie. Potem zacząłem pytać się Pana: Panie, dlaczego? Przecież wypełniałem tylko to pragnienie, które było we mnie. Bóg wyraźnie pokazał mi, że owszem, pragnienie było od Niego, ale wykonanie nie było w Jego czasie – w tym zaplanowanym przez Boga.

Potem zacząłem analizować Boże Słowo i zauważyłem, że wielu mężów Bożych, popełniło w swoim życiu ten sam błąd. Choćby Mojżesz. Doskonale wiedział, jaka jest jego rola, ale tę rolę chciał zacząć wypełniać nie w Bożym czasie i Bóg musiał go odesłać na czterdzieści lat na pustynię, żeby ten czas nadszedł. Dotyczy to również Apostoła Pawła. W Dziejach Apostolskich czytamy, że chciał iść do Bytynii. Miał takie pragnienie, ale Duch Święty mu nie pozwolił. Chciał iść do Frygii, ale jest napisane, że Duch Święty także mu zabronił. To nie był właściwy czas. Potem, dopiero po założeniu zboru w Filipii, Bóg otworzył mu drzwi do miejscowości, do których chciał iść z własnej inicjatywy. Więc w moim przekonaniu, aby osiągnąć sukces w służbie należy ściśle współpracować z Duchem Świętym. Wtedy mamy możliwość osiągnięcia sukcesu.

Aby osiągnąć sukces w służbie należy ściśle współpracować z Duchem Świętym.

AM: Spróbujmy to wszystko podsumować. Co pastor radzi osobom, które chciałyby dojść do miejsca sukcesu i zakończyć swoją służbę w zwycięstwie?

MH: Po pierwsze, powinieneś rozeznać swoje powołanie. Każdy człowiek powinien wiedzieć, jaka jest jego rola w Królestwie Bożym, bo jeśli zacznie robić coś, do czego nie został powołany, to może się z nim stać to, co stało się z Uzjaszem. Uzjasz był królem. Nigdy nie otrzymał kapłańskiego powołania, ale w pewnym momencie zafascynowany sukcesami na polu – jako król, w tej roli wszedł do świątyni, wziął kadzielnicę i zaczął kadzić. Wszyscy wiemy, co się po tym wydarzyło. Stał się trędowatym człowiekiem, ponieważ to nie była jego rola.

Powinieneś rozeznać swoje powołanie. Każdy człowiek powinien wiedzieć, jaka jest jego rola w Królestwie Bożym.

Wiadomo, że zupełnie unikalna jest posługa ewangelisty. Ewangelista ma określoną mentalność. Jako ewangelista mogę potwierdzić, że ewangelista to człowiek, który w zasadzie ucieka od ludzi. Wygłosi kazanie i czuje się „wypompowany”. Ucieka od ludzi, żeby móc się na nowo „naładować”, aby ponownie stanąć za kazalnicą. Natomiast duszpasterz lgnie do ludzi, ponieważ czuje się bez nich źle. Musi być z ludźmi, aby z nimi rozmawiać i odpowiadać na ich pytania. Jeśli byśmy zamienili te role, jeśli ewangelista chciałby być duszpasterzem – zamęczy się i sfrustruje. Doprowadzi go to do kryzysu duchowego. Natomiast, jeśli duszpasterz chciałby być ewangelistą, to prawdopodobnie też nie odniesie wielkich sukcesów. A więc podstawowa zasada jest taka:

Powinieneś znać swoje powołanie i ściśle to powołanie realizować.

Oczywiście, że Bóg może w pewnym momencie zmienić powołanie. Widzimy w Biblii, że Bóg powoływał kogoś na początku do określonej służby a potem zmieniał naturę jego służby. Również w swojej służbie widzę pewną zmianę. Na początku czułem się przede wszystkim ewangelistą. Dzisiaj bardziej czuję się duszpasterzem. Wynika to choćby z mojego doświadczenia. Ze względu na nabyte doświadczenie, mogę odpowiadać na wiele pytań, które są mi zadawane. Kiedyś to było praktycznie niemożliwe.

A więc, po pierwsze powinieneś znać swoje powołanie, po drugie, powinieneś szukać namaszczenia, do wypełnienia tego powołania.

Powinieneś szukać namaszczenia, do wypełnienia tego powołania.

AM: Co to znaczy „szukać namaszczenia”?

MH: Szukać namaszczenia? Namaszczenie jest dawane w związku z powołaniem. Jeśli ktoś został powołany na urząd ewangelisty, proroka, czy nauczyciela, to nie może oczekiwać namaszczenia duszpasterskiego. A więc każdy z nas musi się niejako specjalizować w pracy z Duchem Świętym. W porozumieniu z Duchem Świętym, budując z Nim relację powinniśmy udoskonalać swoje powołanie.

Należy wyzbyć się ambicji do wykonywania tego, do czego nie zostało się powołanym. Do służby, która nie jest naszym przeznaczeniem nigdy nie będziemy mieć namaszczenia. Prowadzi to do wypalenia. Skąd się biorą przypadki wypalenia? Pastorzy często mówią: „Czuję się wypalony”. Na to ja odpowiadam: „Czujesz się wypalony, ponieważ prawdopodobnie nie miałeś powołania do tego rodzaju służby – to po pierwsze. Po drugie, jeśli nawet miałeś powołanie, nie współpracowałeś z Duchem Świętym. Nie dawałeś Mu przestrzeni, aby ciągle, na nowo uzdalniał cię do wykonywania tej służby. Przeszedłeś na płaszczyznę wykonywania tego w ciele. To doprowadza do wypalenia”.

2 odpowiedzi na „Sukces w służbie – Michał Hydzik

  1. Estera pisze:

    Uważam ten wywiad za bardzo cenny.
    W wielkim skrócie, który łatwo zapamiętać, można określić 3 czynniki sukcesu i to nie tylko w służbie:
    – rozpoznane powołania
    – właściwy czas
    – współpraca z Duchem Świętym
    Dziękuję za wskazówkę!

  2. Wita pisze:

    Andrzej, ten wywiad odpowiedział na pytania, które zadawałam Bogu. Dzięki, że są ludzie których Bóg używa w swoim dziele, a oni dzielą się doświadczeniami. Tak jak Estera uważam wywiad za bardzo cenny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>