0

Życie przed Bogiem na otwartej dłoni…

Gdy uczyłem się w Wielkiej Brytanii, moim ulubionym nauczycielem był Billy Strachan – Szkot. Kiedy go poznałem, był u schyłku swojego życia. Uwielbiałem wykłady, które prowadził. Miał nietypowe podejście do życia i Biblii. Nauczał w stylu zbliżonym do klimatu listu Jakuba i księgi Przypowieści Salomona. Pewnie ze względu na moją osobowość, zawsze trafiało do mnie jego zdrowo-rozsądkowe nauczanie.

Któregoś wieczora – po zajęciach – podszedłem do niego, aby opowiedzieć mu o swoich planach. Moja wypowiedź była naładowana emocjami. Miałem wtedy tylko 21 lat i serce pełne marzeń.

W pewnym momencie uśmiechnął się i powiedział:

– Z tym wszystkim, co mówisz jest tylko jeden problem. Za bardzo chcesz kontrolować swoje życie, marzenia i ich realizację. Za mało jesteś elastyczny i otwarty na Boga i na to, co On chce w twoim życiu uczynić. Ty, w swoim wnętrzu, trzymasz wszystko jak w zaciśniętej dłoni. Tak nie uda ci się prowadzić dobrego, satysfakcjonującego i szczęśliwego życia z Bogiem.

Przerwał na chwilę, wysypał z portfela na swoją dłoń kilka funtów i pensów, a potem kontynuował:

– Widzisz te monety? – zacisnął swoją dłoń i monety zniknęły w jego pięści. – W taki sposób ty teraz próbujesz kontrolować swoje życie, marzenia i ich realizację – ponownie otworzył swoją dłoń. – Widzisz te monety? – znowu zadał mi to samo pytanie. – Tak masz trzymać przed Bogiem swoje życie – na otwartej dłoni. Niech On włoży w twoje życie to, co chce i wyjmie to, co uważa, że powinien wyjąć. Niczego nie trzymaj na siłę. Jeśli Bóg chce coś zabrać, nie wzbraniaj Mu. Z drugiej strony, nie broń się przed tym, co On chce do Twojego życia włożyć. Jeśli to jest od Niego, to dlaczego miałbyś nie chcieć tego przyjąć?

Masz 21 lat, wydaje ci się teraz, że kontrolujesz swoje życie, ale to jest złudzenie. Z czasem sam zrozumiesz jak niewiele jest pod twoją kontrolą.

Nie bój się Boga i zaufania Jemu. Pozwól Mu obdarzyć cię tym, czego pragnie. Pozwól mu też odebrać ci to, co uważa, że powinien ci wziąć.

Nie bój się Boga i zaufania Jemu. Pozwól Mu obdarzyć Cię tym, czego pragnie. Pozwól mu też odebrać Ci to, co uważa, że powinien Ci wziąć.

Poddanie się Bogu

Od tej rozmowy minęło prawie 20 lat. Co jakiś czas myślami wracam do tamtego wieczoru i zastanawiam się nad tym, co mi wtedy powiedział Billy Strachan. Minęło tyle czasu…Teraz nie potrafię sobie przypomnieć, o jakich marzeniach mówiłem podczas tamtej rozmowy, jednak doskonale pamiętam słowa tego nauczyciela.

Życie w taki sposób, o jakim on mówił wymaga dużej dawki zaufania do Boga i wiary w Jego dobroć, łaskę i mądrość.

Dla wielu z nas „poddanie” jest słowem, które budzi negatywne skojarzenia. Niektóre z jego synonimów to „ulec”, „zrezygnować”, przyznać się do porażki”, złożyć broń”, „podporządkować się”, „usłuchać”, „skapitulować”. Poddanie sugeruje porażkę. Decyzję, jaką podejmuje jedynie ten, kto znalazł się w sytuacji bez wyjścia, podporządkowanie się pokonanego zwycięzcom, poszarpaną białą flagę powiewającą słabo na wietrze. Nic dziwnego, że nie lubimy mówić o poddaniu. Nie jest ono atrakcyjne dla tych, którzy uważają się za mocnych.

Jednym z najskuteczniejszych złudzeń, jakie żywią mieszkańcy Zachodu, w tym i ja, jest przekonanie, że jesteśmy silni, niezależni i nie potrzebujemy innych. Wnosimy to złudzenie także w swoje życie duchowe, mimo że to powstrzymuje wielu przed podążaniem za Chrystusem. „Poddać się Bogu? Nie, dziękuję. Sam ułożę sobie życie”. Także ci z nas, którzy zrozumieli, że potrzebują, aby Jezus Chrystus stał się ich Zbawicielem, mają trudności z codziennym poddawaniem Mu swojej woli. Jesteśmy po prostu zbyt skoncentrowani na sobie, zbyt mocno kontrolujący wszystko wokół, zbyt dumni.

Lecz z Bożej perspektywy poddanie się Jego woli niesie ze sobą jedynie pozytywne skojarzenia. Poddanie oznacza, że musimy zrezygnować ze swojej niezależności od Niego, z przekonania o swojej samowystarczalności, z przeświadczenia, że Go nie potrzebujemy. Poddanie się Bogu zmienia wszystko! Dlaczego zatem jest ono także ryzykowne? Ponieważ nie poddajemy się jakiejś dobrodusznej postaci ojcowskiej, poddajemy się Wszechmogącemu Bogu – Stwórcy wszechświata, który nadal podtrzymuje go swoją mocą. Postać Aslana, stworzona przez C. S. Lewisa w cyklu „Opowieści z Narnii”, przedstawia Boga jako potężnego lwa – dobrego, lecz z pewnością nie bezbronnego i nie łagodnego… Poddając swoje życie Bogu, czynisz najodważniejszy i najbardziej ryzykowny krok, jaki możesz podjąć. Radykalne poddanie się Bogu pozwala Ci poznać Go w znacznie głębszy sposób i mieć pełny udział w Jego woli.

Kay Warren, „Radykalne poddanie. Co się dzieje, gdy powiesz Bogu TAK!”, Koinonia, 2009, str. 22-23.

Jeśli pragniemy służyć Bogu w pewnych warunkach, w innych nie, to znaczy, że pragniemy służyć Mu na własny sposób. Dopiero gdy nie nakładamy żadnych ograniczeń na nasze poddanie Bogu, prawdziwie umieramy dla siebie samych. Tak należy oddawać chwałę Bogu. Otwórz się na Boga bez miary. Niech Jego życie płynie przez Ciebie jak strumień. Nie obawiaj się niczego po drodze, którą przemierzasz. Bóg prowadzi Cię za rękę. Niech Twoja miłość do Niego uwolni Cię od strachu o siebie.

François Fénelon, “The Seeking Heart”, Beaumont, Tex: SeedSowers,1992, str.125.

Nie chodzi tutaj o to, aby przyjąć w życiu bierną postawę i bezmyślnie, bez sprzeciwu, przyjmować to, co nam się przydarza, uważając, że wszystko z czym się zderzamy jest naszym przeznaczeniem i pochodzi od Boga, ale chodzi o to, aby pozwolić Bogu być w naszym życiu Bogiem i Panem. Aby zdać się w ręce Bożej opatrzności, ufając, że Jemu nic nie wyrywa się spod kontroli i On wie, co robi.

Praktyczne zastosowanie:

  • Czy Twoje życie jest poddane Bogu?
  • Czy był taki moment w Twoim życiu, kiedy świadomie poddałeś się Bożemu panowaniu (tj. kontroli) – wszystkie sfery swojego życia? Czy był taki moment, w którym powiedziałeś Mu: „Boże, czyń ze mną i z tym, co posiadam to, co uważasz za stosowne”?
  • Czy jesteś w stanie powiedzieć Bogu TAK, nawet zanim poznasz pełne konsekwencje tego, co to będzie oznaczać w Twoim przypadku?
  • Czy wszystko w Twoim życiu jest otwarte przed Bogiem – jak na dłoni?

Phota credit: Bożena Płaza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>