Nie stój zbyt długo na zaciągniętym hamulcu bezpieczeństwa

Życie polega na tym, że co jakiś czas musimy wyruszyć ze swojej strefy komfortu, czasami zostawiając prawie wszystko za sobą.

Zmiana jest naturalną częścią ludzkiego życia, jednak z czasem, gdy przybywa nam lat, coraz trudniej przychodzi akceptowanie zmian. Z wiekiem mamy skłonność do tego, aby coraz bardziej się ich obawiać i opierać się im. Z tego też powodu panicznie trzymamy się centrum naszej strefy komfortu i histeryzujemy na samą myśl o tym, że moglibyśmy wypaść z gniazda, w którym trwamy i stracić choć część z tego, co w danej chwili posiadamy.

Jednak normalne życie polega na wypływaniu z bezpiecznych przystani i traceniu pewnych rzeczy, po to, aby dopłynąć do nowych portów i zyskać nowe. Dla chrześcijanina nawet śmierć jest zyskiem. Dlatego nie bój się straty. Nie trzymaj się kurczowo tego, co znane i bezpieczne. Nie jedź przez życie z zaciągniętym hamulcem bezpieczeństwa. Nie bądź konformistą. W przeciwnym razie trochę zyskasz, ale to co najlepsze stracisz. Co jakiś czas twoje [lepsze] życie zaczyna na ciebie czekać na granicy twojej strefy komfortu. Nie dawaj mu na siebie czekać zbyt długo.

Zmiana jest naturalnym etapem życia. Jest kluczem do rozwoju i przełomu. Zmianom towarzyszy strata i lęk przed nieznanym, ale strata i wypływanie na nieznane wody są również naturalnymi elementami normalnego, zdrowego życia, a także rozwoju i przełomu.

Jeśli przez wiele lat udaje ci się skutecznie bronić przed zmianą, stratą i wypływaniem na nieznane wody, nie bądź z siebie dumny. W ten sposób zawiesiłeś się i bronisz przed normalnym życiem, rozwojem i przełomem. Okradasz siebie i innych, a także marnujesz lata swojego cennego życia, które mógłbyś przeżyć lepiej.

poza_strefe_komfortu_

Zwolnij hamulec bezpieczeństwa i daj się porwać Bogu, fascynującemu życiu i twojemu przeznaczeniu. Czy będzie niebezpiecznie? Oczywiście, ale o ile ciekawiej! Zapewniam cię też, że gdy wejdziesz do wieczności, to nie będziesz żałował, że w swoim życiu nie trzymałeś dwoma rękami mocno zaciągniętego hamulca bezpieczeństwa. Zakładam też, że tam wysokie noty nie otrzymamy za to, jak blisko trzymaliśmy się naszej strefy komfortu, ale raczej za to, jak daleko udawało nam się od niej oddalać idąc w kierunku naszego przeznaczenia.

Photo credit: Tomasz Bazyliński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>