Bóg wybiera niedoskonałych ludzi


Jednym z najwspanialszych przywódców chrześcijańskich przedstawionych w Nowym Testamencie jest z pewnością Saul, nazywany później apostołem Pawłem. Był człowiekiem wybranym przez Boga, który dokonał niezwykłych rzeczy dla Królestwa Bożego i który aż do dnia dzisiejszego wywiera wielki wpływ na życie milionów ludzi poprzez swoją biografię przedstawioną w Nowym Testamencie, a także poprzez listy, które napisał. Był człowiekiem niezwykłym, jednak nie dlatego, że był doskonały, ale dlatego, że był wybrany przez doskonałego Boga i pozwolił swojemu Stwórcy jaśnieć przez siebie.

Bóg często do wielkich zadań wybiera osoby, które nie zostałyby wybrane przez ludzi

Z ludzkiego punktu widzenia Saul był najprawdopodobniej najmniej odpowiednim kandydatem na przywódcę kościoła i apostoła. Gdy dzisiaj patrzymy na niego, to postrzegamy go przez pryzmat jego końca. Jednak popatrz na niego poprzez pryzmat tego, jak zaczynał. Po raz pierwszy Pismo Święte wspomina o nim w kontekście prześladowań pierwszego kościoła.

I kamienowali Szczepana, który się modlił tymi słowy: Panie Jezu, przyjmij ducha mego. A padłszy na kolana, zawołał donośnym głosem: Panie, nie policz im grzechu tego. A gdy to powiedział, skonał. A Saul również zgadzał się z tym zabójstwem. W owym czasie rozpoczęło się wielkie prześladowanie zboru w Jerozolimie(…) A Saul tępił zbór; wchodził do domów, wywlekał mężczyzn i niewiasty i wtrącał do więzienia. (Dz 7:59-8a,3)

A Saul, dysząc jeszcze groźbą i chęcią mordu przeciwko uczniom Pańskim, przyszedł do arcykapłana i prosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł, jeśliby znalazł jakich zwolenników drogi Pańskiej, zarówno mężczyzn jak i kobiety, uwięzić ich i przyprowadzić do Jerozolimy. (Dz 9:1-2)

Słyszałem od wielu o tym mężu [Saulu], ile złego wyrządził świętym w Jerozolimie. (Dz 9:13)

Saul był faryzeuszem, przekonanym, że uczniowie Jezusa są zwiedzeni i muszą być powstrzymani. Nie rozpoznawał w Jezusie Mesjasza, był prześladowcą kościoła, nienawidził kościół, dyszał żądzą mordu. Postanowił poświęcić się dziełu zniszczenia kościoła. Był tak zażartym i gorliwym wrogiem Drogi Pańskiej, że 3 lata po swoim nawróceniu, gdy przyszedł do Jerozolimy, nikt nie uwierzył w jego nawrócenie. Dopiero Barnaba przekonał do niego przywódców i umożliwił mu spotkanie z Piotrem (Gl 1:17-19, Dz 9:26-28).

Pomyśl sobie, jakbyś się czuł, gdyby nikt nie uwierzył w twoje nawrócenie, ani w ciebie? Ludzie wierzący ukrywali się przed nim. Pomyśl, kim on musiał być przed swoim nawróceniem i co robić, aby zapracować sobie na taką reputację i reakcję? (Wygląda to tak, jakby się bali, że jest tajnym agentem. Zwróć uwagę na to, że wtedy ludzie idąc za Jezusem ryzykowali swoim życiem.) Z pewnością z ludzkiego punktu widzenia Saul nie był dobrym kandydatem na przywódcę, ale z jakiegoś powodu to właśnie jego Bóg wybrał na apostoła i ważnego  teologa kościoła.

Często do ważnych zadań Bóg wybiera ludzi, których nie wybrałby człowiek.

Wiele lat po swoim nawróceniu apostoł Paweł, patrząc na swoje życie w retrospektywie, napisał:

A w końcu po wszystkich ukazał się i mnie jako poronionemu płodowi. Ja bowiem jestem najmniejszym z apostołów i nie jestem godzien nazywać się apostołem, gdyż prześladowałem Kościół Boży. Ale z łaski Boga jestem tym, czym jestem, a łaska jego okazana mi nie była daremna, lecz daleko więcej niż oni wszyscy pracowałem, wszakże nie ja, lecz łaska Boża, która jest ze mną. (1 Kor 15:8-10)

W podobny sposób opisywał swoje początki w liście do swojego duchowego syna, Tymoteusza:

Dzięki składam temu, który mnie wzmocnił, Chrystusowi Jezusowi, Panu naszemu, za to, że mnie uznał za godnego zaufania, zleciwszy mi tę służbę,  mimo to, że przedtem byłem bluźniercą i prześladowcą, i gnębicielem, ale miłosierdzia dostąpiłem, bo czyniłem to nieświadomie, w niewierze. A łaska Pana naszego stała się bardzo obfita wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie. Prawdziwa to mowa i w całej pełni przyjęcia godna, że Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników, z których ja jestem pierwszy. Ale dlatego miłosierdzia dostąpiłem, aby na mnie pierwszym Jezus Chrystus okazał wszelką cierpliwość dla przykładu tym, którzy mają weń uwierzyć ku żywotowi wiecznemu. (1 Tm 1:12-17)

Dlaczego Paweł wywierał i wciąż wywiera tak wielki wpływ na narody? Czy myślisz, że z powodu swojej ludzkiej doskonałości? Nie, to było możliwe ponieważ został wybrany przez doskonałego Boga. Odniósł sukces, bo był gotowy poddać się doskonałemu Bogu, przyjąć Jego łaskę, pozwolić jej pracować w nim i poprzez niego. Bóg i Jego łaska były prawdziwym kluczem do jego sukcesu.

Jesteśmy tylko glinianymi naczyniami, które mają ukazywać chwałę Boga żyjącego w nas

Apostoł Paweł nigdy nie próbował siebie idealizować i przedstawiać w doskonały sposób. W jednym ze swoich listów napisał:

Bo Bóg, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświecił serca nasze, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej, która jest na obliczu Chrystusowym. Mamy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby się okazało, że moc, która wszystko przewyższa, jest z Boga, a nie z nas. (2 Kor 4:6-7)

Tekst ten wyraźnie daje nam do zrozumienia, że zanim nawiedzi nas Bóg jesteśmy w ciemności i to na Jego słowo w naszym życiu pojawia się światłość. Sami w sobie nie jesteśmy światłością, nie możemy też wykrzesać z siebie światłości. Zanurzamy się w niej dzięki łasce Bożej. Co więcej, nasz skarb to nie my, ale to co w nas Boże, i na dodatek jest to umieszczone w glinianym naczyniu, którym w rzeczywistości jesteśmy.

Tu nie chodzi o to, na ile jesteśmy doskonali, ale o to, na ile ukazujemy na doskonałego Boga.

Każdy z nas jest jak kruche i niedoskonałe naczynie gliniane, ale znaczenie ma nie naczynie, ale obecność Boga, która może jaśnieć poprzez nie. Czasami szczególnie mocno jaśnieje On poprzez pęknięcia i rysy na skorupie naszego życia.

Pietro_Folo,_Leonardo_Camia_-_São_PauloBóg okazał apostołowi Pawłowi łaskę i zastrzegł sobie, że Jego łaska jest wystarczająca

Studiując pisma apostoła Pawła widzimy, że Bóg nie uczynił doskonałym, ani jego, ani jego życia, ani też jego służby.

Bym się więc z nadzwyczajności objawień zbytnio nie wynosił, wbity został cierń w ciało moje, jakby posłaniec szatana, by mnie policzkował, abym się zbytnio nie wynosił. W tej sprawie trzy razy prosiłem Pana, by odstąpił ode mnie. Lecz powiedział do mnie: dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa. Dlatego mam upodobanie w słabościach, w zniewagach, w potrzebach, w prześladowaniach, w uciskach dla Chrystusa; albowiem kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny. (2 Kor 12:7-10)

Wielu chrześcijan pragnie być doskonałymi, silnymi, chcą prowadzić idealne i w pełni zwycięskie życie. Jednak czasami Bóg pozwala, aby w życiu człowieka pojawiło się coś, co sprawi, że będzie ono niedoskonałe. Z jakiegoś powodu Bóg nie jest zainteresowany tym, aby nasze życie było w 100% idealne i doskonałe. On nie usuwa wszystkich naszych słabości. Pomaga nam to trwać w pokorze. Poza tym, nasze słabości sprawiają, że dzięki tym wyrwom i rysom nie zasłaniamy piękna Boga, bo pełnia mocy Bożej okazuje się w naszych słabościach.

Człowiek może zawsze być z czegoś niezadowolony i może uważać, że czegoś mu brakuje, ale prawda jest taka, że Boża łaska jest wszystkim, czego potrzebujemy. Nasze życie nie musi być idealnym, ważnym jednak jest, aby przyjąć Bożą łaskę i pozwolić jej działać w nas i poprzez nas.

Nie potrzebujemy, aby nasze życie było doskonałym. Potrzebujemy, aby DOSKONAŁY Bóg zamieszkał w nas. Potrzebujemy Jego łaski każdego dnia, a nie naszej ludzkiej mocy i doskonałości.

Photo credit: commons.wikimedia.org

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>