Małe akty dobroci mają sens

Może nie jesteś w stanie pozytywnie przeobrazić całego świata, ale jeśli tylko zechcesz, możesz uczynić o niebo lepszym życie kilku osób.

Kiedyś w Bułgarii słuchałem ciekawego wykładu jednego z amerykańskich przywódców i propagatorów edukacji chrześcijańskiej. W pewnym momencie opowiedział nam historię o tym, jak adoptował dziewczynkę z Indii.

Powiedział, że któregoś dnia Bóg przemówił do niego i jego żony, wyraźnie dając im do zrozumienia, że chce aby adoptowali sierotę z Indii i obdarzyli ją ciepłem domu rodzinnego. Mieli już własne dzieci, ale odebrali to jako Bożą wolę dla swojego życia, rozpoczęli więc proces adopcji. Ostatecznie przyjęli do rodziny dziewczynkę.

W czasie całego procesu adopcyjnego byli atakowani i krytykowani przez znajomych, którzy mówili rzeczy typu:

– W Indiach są setki tysięcy sierot i bezdomnych dzieci. Co wy sobie myślicie? Sądzicie, że adopcja tej dziewczynki cokolwiek zmieni w życiu tych dzieci? Myślicie, że w ten sposób zmniejszyliście cierpienie dzieci w Indiach? To jest śmieszne.

Na to ten Amerykanin zawsze cierpliwie odpowiadał:

– Adopcja tej dziewczynki wszystko zmienia w jej przypadku. Nie jesteśmy w stanie zmniejszyć całego cierpienia w Indiach, ale to jedno dziecko jesteśmy w stanie uratować i podarować mu życie. I to właśnie, dzięki Bożej pomocy uczynimy.

Opowiadania o rozgwieździe

Ochre sea star on beach, Olympic National Park USAPrzypomina mi to opowiadanie o rozgwieździe, którego autorką jest ponoć Loren Eiseley. Pewnie gdzieś już natknąłeś się na tę historię, ale i tak chciałbym ją tu przytoczyć, ponieważ podkreśla główną myśl tego wpisu.

Chłopiec wytrwale wrzucał rozgwiazdy do oceanu. Plażą szedł stary człowiek. Podszedł do dziecka i powiedział:

– Ocean wyrzucił na brzeg tak wiele rozgwiazd. Po co się męczysz? Przecież nie jesteś w stanie pomóc im wszystkim. Twój wysiłek nie ma żadnego znaczenia.

Chłopiec wrzucił kolejną rozgwiazdę do oceanu i powiedział:

– Dla tej jednej moja praca ma znaczenie.

Okazuje się, że bardzo wiele sprowadza się w życiu do perspektywy.

Nie daj się pokonać sarkazmowi i cynizmowi

Żyjemy w świecie szyderstw, cynizmu, sarkazmu, niewiary i znieczulicy. Łatwo jest wzruszyć ramionami i przyjąć za fakt, że nic nie warto robić, bo nic się nie da zrobić. Ale to nieprawda, zawsze można uczynić coś wartościowego dla drugiego człowieka i warto to zrobić.

Uczyń to, co możesz

Może nie jesteś w stanie pozytywnie przeobrazić całego świata, ale jeśli tylko zechcesz, możesz uczynić o niebo lepszym życie kilku osób.

Nie wsłuchuj się w słowa szyderstwa, cynizmu, sarkazmu i niewiary, które być może płyną z twojego otoczenia. Nie pozwalaj sobie na bycie cynikiem, pełnym niewiary, szyderstwa i sarkazmu.

Świat można zmieniać i formować. Może nie jesteś w stanie uczynić tego na wielką skalę, ale możesz rozpocząć od tego, co jest możliwe dla Ciebie dzisiaj.

Otwórz swoje oczy i zrób to, co możesz. Kto wie do czego Cię to doprowadzi?

Photo credit: Wikimedia Commons

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>