Trzecia podróż na Filipiny – wywiad z Norbertem Palimąką


Warning: Division by zero in /home/mytycha/public_html/didaskalos.vipserv.org/wp-content/plugins/nextgen-scrollgallery/nggScrollGallery.php on line 296

Niedawno miałem przyjemność rozmawiać z Norbertem Palimąką, prezesem Fundacji ESPA, liderem, biznesmenem. Chciałem zorientować się, na jakim etapie jest projekt szkoły na Filipinach i co udało mu się zrealizować w czasie trzeciej podróży do tego kraju.

Andrzej Mytych: Norbert, na przełomie listopada i grudnia tego roku po raz trzeci poleciałeś na Filipiny. Opowiedz nam o tej podróży.

Norbert Palimąka: Dokładnie wylecieliśmy z Polski 27 listopada i wróciliśmy 8 grudnia. Poleciałem tam z dwoma moimi przyjaciółmi, Piotrem Furgałą z Malborka i Jankiem Żyżniewskim z Kamiennej Góry. Chcieli po raz pierwszy w życiu odbyć podróż misyjną do kraju o zupełnie innej kulturze. Było mi bardzo przyjemnie lecieć w ich towarzystwie i mieć pomoc z ich strony. Rzeczą istotną dla mnie w tym wyjeździe było to, aby zobaczyć, jak funkcjonuje szkoła po roku czasu, od momentu, kiedy ją założyłem. Podróż była wyjątkowa. Na Filipinach zostaliśmy bardzo miło przyjęci, mieliśmy okazję patrzeć na to, co już zrobiliśmy i spojrzeć w przyszłość.

AM: Opowiedz nam coś o Filipinach. Jak Ty, jako Polak, odbierasz ten kraj?

NP:  Przede wszystkim jest to kraj Trzeciego Świata i rzeczą bardzo odmienną są różnice społeczne. Widać biedę i zarazem bogactwo. Myślę, że około 70% ludności na Filipinach żyje bardzo biednie, niektórzy z nich w skrajnej biedzie, około 20%-25% to klasa średnia, natomiast około 5% to ludzie bardzo zamożni. Najlepiej te skrajne dysproporcje społeczne widać w stolicy Filipin.

Jest to kraj przyjaźnie i życzliwie nastawiony do turystów, chociaż nie ma ich tam bardzo wielu, ponieważ nie jest to państwo zaliczane do turystycznych.

Na koniec, jako ciekawostkę podam, że czas, w którym odwiedziłem ten kraj zbiegł się z wizytą prezydenta Lecha Wałęsy. Wiele osób kojarzyło ten fakt, ponieważ było to nagłośnione na Filipinach. Czułem się bardzo wyjątkowo, będąc w tym samym czasie w tym egzotycznym miejscu razem z Lechem Wałęsą, aczkolwiek nie mieliśmy okazji się spotkać.

AM: Powróćmy do tematu założenia szkoły na Filipinach. Na jakim etapie jest ten projekt?

NP: Skończyliśmy temat  budowy szkoły. W szkole obecnie uczy się 90 dzieci, 30 dzieci czeka na możliwość uczenia się, oczywiście jest to uzależnione od finansów. Szkoła nabrała stabilizacji, jest stała kadra nauczycieli. Myślę, że został wypracowany stały system pracy z dziećmi i zarządzania tym projektem. Kiedy tam byłem widziałem, że szkoła funkcjonuje dość stabilnie.

AM: Co się udało zrealizować w czasie tego pobytu?

NP: Wyjazd był w przedświątecznym nurcie, przygotowaliśmy prezenty dla dzieci i to się udało zrealizować. Odbyłem też szereg spotkań z moimi współpracownikami na Filipinach. Rozmawialiśmy o przyszłości naszego projektu.

Głównym celem było to, aby przyjrzeć się jak szkoła funkcjonuje od zaplecza i czy finanse są we właściwy sposób rozdysponowane. Chcę powiedzieć dla naszych wszystkich darczyńców, że mogą być spokojni, bo zostało to przez nas sprawdzone.

AM: Co Cię zaskoczyło w czasie tej podróży?

NP: Bardzo wielu Filipińczyków poważnie i w sposób wyjątkowy odbiera ten projekt. Kiedy go rozpoczynałem nie spodziewałem się, że wywrze aż taki wpływ na dzieci, ich rodziny oraz lokalną społeczność. Rozmawiam z różnymi ludźmi i widzę ich wdzięczność za to, co robimy dla kraju i tych dzieci.

Na lotnisku pewien człowiek z obsługi zapytał mnie o cel wizyty. Kiedy zacząłem mu opowiadać, podał mi rękę i dziękował za to, co my Polacy robimy dla ich kraju. Wdzięczność tych ludzi jest bardzo wyjątkowa.

AM: Czego nauczyła Cię praca nad tym międzykulturowym projektem? W jaki sposób ubogaciła Cię jako człowieka?

NP: Praca z uwzględnieniem różnic kulturowych jest czymś wyjątkowym. To uczy pokory i zrozumienia dla drugiego człowieka. Trzeba nastawić się na to, że pracuje się z kimś, kto myśli zupełnie inaczej.

Poza tym czuję się potrzebny drugiemu człowiekowi, nie temu, który mieszka blisko mnie, ale komuś kto mieszka na drugim końcu naszej kuli ziemskiej.

Rzeczą, której się cały czas uczę jest to, że nas Polaków stać, na to, aby wywierać wpływ na inne narody. Dorośliśmy już do tego, że nie jesteśmy narodem, który tylko przyjmuje pomoc, ale sami pomagamy.

AM: Na koniec powiedz nam, jakie są Twoje plany związane z Filipinami?

NP: Obecnie pracujemy nad uzyskaniem wsparcia dla 30 dzieci, które czekają w kolejce na adopcję serca. Czekamy na darczyńców, którzy byliby w stanie kwotą 80 zł. miesięcznie wspomóc jedno dziecko na Filipinach.

Wciąż pracuję i będę pracował nad ulepszeniem komunikacji pomiędzy Polską a Filipinami.

Projekt nabrał rozmachu, Filipińczycy pytali mnie o możliwość ufundowania kolejnych szkół i bardzo prawdopodobne jest to, że wybudujemy kolejną szkołę.

AM: Dziękuję za rozmowę.

NP: Dziękuję.

Filipyny
img_4395
Filipyny
img_4406
Filipyny
img_4429
Filipyny
img_4477
Filipyny
img_4479
Filipyny
img_4482
Filipyny
img_4534
Filipyny
img_4589
Filipyny
img_4667
Filipyny
img_4672
Filipyny
img_4687
Filipyny
img_4707
NextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnail

Aktualne informacje na stronie internetowej www.fundacjaespa.org lub www.hop-e.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>