Szkoła powstała. Co dalej? – wywiad z Norbertem Palimąką

Niedawno miałem przyjemność rozmawiać w Legnicy z moim przyjacielem Norbertem Palimąką na temat rozwoju jego projektu szkoły dla biednych dzieci na Filipinach.

Dla osób, które wolą czytać poniżej znajduje się tekstowa wersja tego wywiadu:

Andrzej Mytych: Kilka miesięcy temu spotkaliśmy się w Gryfowie Śląskim i mówiłeś wtedy o swoim projekcie założenia szkoły na Filipinach. Wielu moich przyjaciół było zdziwionych tym niezwykłym przedsięwzięciem. Wiem, że wróciłeś parę tygodni temu z Filipin, powiedz nam co się wydarzyło?

Szkoła na Filipinach, która powstała za polskie złotówki.

Norbert Palimąka: To prawda. Był to szczególny wyjazd dlatego, że otwieraliśmy szkołę, o której wcześniej tak dużo mówiliśmy.

Mogliśmy widzieć realizację projektu, na który przez kilka miesięcy zbieraliśmy pieniądze. Choć w rzeczywistości trudno jest tu mówić o miesiącach, ponieważ zebraliśmy potrzebną kwotę już w ciągu dwóch miesięcy.

Bardzo zaskoczyło mnie, jak wiele osób w Polsce wyraziło chęć wsparcia tego projektu finansowo. Inni natomiast swoim zainteresowaniem i dobrymi słowami, wyrażali uznanie dla naszej pracy. Wiele osób było zdziwionych tym trochę egzotycznym projektem, w krajach, które nie są nam bliskie. Do Azji nie jeździmy przecież tak często, jak na inne kontynenty.

Filipiny okazały się krajem, gdzie Polska mogła zaznaczyć swoją obecność.

AM: Powiedz konkretnie, w jaki sposób zaznaczyliście swoją obecność?

NP: Wybudowana szkoła została okrzyknięta polską szkołą. Jest tam polski akcent, ponieważ obok flagi filipińskiej powiewa polska flaga. Wszyscy mówią, że gdyby nie Polacy, to nie byłoby tej szkoły.

Jest to polski projekt, piękny symbol tego, że my – Polacy zaangażowaliśmy się na zewnątrz. Nie robimy rzeczy tylko dla siebie, ale robimy je dla innych. To jest piękne.

AM: Powiedz kilka słów o tej szkole. Jak wygląda, kto się w niej uczy, ile jest dzieci, kto jest nauczycielem?

NP: Szkoła jest wybudowana między dwiema wioskami, tak aby dzieci mogły do niej uczęszczać. Po raz pierwszy, kiedy byłem na Filipinach, chcieliśmy wybudować szkołę w miejscowości, w której dzieci pracowały w odkrywkowej kopalni rudy żelaza. Ze względu na duże zainteresowanie projektem edukacyjnym, Filipińczycy stwierdzili, że ta szkoła mogłaby być dla dwóch społeczności. Wybudowana została na zewnątrz wioski, przez co dzieci z dwóch, a nawet trzech wiosek mogą do niej uczęszczać.

Na dzień dzisiejszy mamy 40 dzieci, w zasadzie uczy się 31, natomiast znaleźliśmy sponsorów w Polsce na utrzymanie 40 dzieci. Nasz projekt dotyczy 120 dzieci i wierzymy, że do marca tego roku uda nam się znaleźć sponsorów w Polsce, darczyńców, tzw. rodziców adopcyjnych dla tylu dzieci.

Szkoła jest zbudowana z bambusa, tylko fundamenty są z pustaków i cegieł. Całość – od fundamentów w górę – jest konstrukcją bambusową.

Szkołę wybudowali lokalni mieszkańcy, często rodzice dzieci. Jest to miejsce integracji ludzi, w jego tworzeniu lokalna społeczność może mieć swój udział. My zebraliśmy fundusze, ale bez wsparcia lokalnego nie byłoby to możliwe.

Szkoła jest usytuowana na wzgórzu, w pięknej scenerii. Potrzebujemy ją jeszcze dofinansować, ponieważ musimy wybudować schody, żeby dzieci mogły wejść na pagórek. Obecnie są one wyciosane w ziemi. Gdy zacznie się pora deszczowa, schody mogą spłynąć. Kolejnym elementem, który musimy wybudować są toalety.

Potrzebujemy zebrać ok. 9-10 tys. złotych, aby szkołę doposażyć w krzesła i ławki.

Koszt utrzymania dziecka to 80 złotych na miesiąc.

Szkoła zmieniła rzeczywistość ludzi, którzy zamieszkują tamte okolice.

Odwiedź stronę: hop-e.pl

AM: Pozwól, że podsumuję to, co usłyszałem. W tej chwili, aby dokończyć projekt szkoły potrzeba pieniędzy na zrobienie stołów, krzeseł, toalet. Potrzeba „rodziców”, którzy adoptują dziecko na odległość. Rocznie jaka jest to kwota?

NP: Rocznie to jest kwota 800 złotych, ponieważ rok szkolny trwa 10 miesięcy.

AM: Powiedz, w jaki sposób można się zaangażować, oprócz tego, że jest potrzebne wsparcie finansowe. Co jeszcze można zrobić?

NP: Można nas zachęcać na Facebooku, przez nasze strony internetowe.

AM: Co konkretnie można robić, w jaki sposób zachęcać?

NP: Ostatni wyjazd nie był tylko moim wyjazdem, pojechały dwie osoby, które chciały pomóc. Mogły osobiście uczestniczyć w rozmowach z dziećmi, wręczać im rzeczy, które przywieźliśmy z Polski.

Myślę, że ważne jest, aby być na bieżąco w takich projektach. One pobudzają naszą wyobraźnię.

Jeśli ten projekt mógłby przynieść inspirację dla ludzi, którzy zaangażowaliby się w akcje charytatywne, to byłoby to dużym osiągnięciem.

AM: W jaki sposób można promować waszą pracę, fundację, szkołę i przedsięwzięcia, których się podejmujecie?

NP: Zachęcam, aby promować naszą stronę, głównie na Facebooku.

Istotnym elementem jest to, że jako fundacja ESPA jesteśmy organizacją pożytku publicznego. Można przy rozliczeniu rocznym swoich dochodów przekazywać 1% podatku na naszą działalność. To jest również duże wsparcie.

AM: Na zakończenie zadam pytanie na inny temat. Wyjechałeś na Filipiny, do miejsca egzotycznego i miałeś wizję zupełnie niecodzienną.

Pamiętam, jak wiele lat temu byłem u Ciebie w mieszkaniu i mówiłeś mi, że zaangażujesz się w edukację. Myślałem o tym w standardowy sposób, że będziesz organizował przedszkola, szkoły. Nie przypuszczałem, że pojedziesz na Filipiny, aby tam założyć szkołę.

Jak to doświadczenie na Ciebie wpłynęło? Czy ono uczyniło Cię lepszym człowiekiem, czy to była jedna z wielu rzeczy, które do tej pory robiłeś?

NP: Kilka lat temu nie miałem pojęcia, co to będzie. Myślałem o przedszkolu, szkole, ale przez cały czas czułem, że to nie jest czas dla mnie. Kiedy pojechałem na Filipiny za pierwszym razem, wiedziałem, że to jest to, co powinienem zrobić.

Widząc biedę tych dzieci, widząc potrzebę, nie byłem w stanie przejść obok niej obojętnie. Wiedziałem, że jest to miejsce, w którym powinniśmy wybudować szkołę. Nie miałem wątpliwości. W taki sposób zrodził się projekt budowy szkoły.

AM: Gratuluję Ci. Odniosłeś niezwykły sukces. Życzę jeszcze więcej sukcesów w dalszej pracy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>