Szkoła na Filipinach – wywiad z Norbertem Palimąką

Niedawno miałem przyjemność rozmawiać z Norbertem Palimąką. Norbert jest biznesmenem, prezesem Fundacji ESPA, liderem. Moim celem było zorientowanie się w jakim miejscu jest projekt szkoły na Filipinach, finansowany przez Polaków.

Dla osób, które wolą czytać poniżej znajduje się wersja tekstowa tego wywiadu.

Andrzej Mytych: Norbert, ponad rok temu zrodziło się w Twoim sercu pragnienie założenia szkoły na Filipinach dla dzieci niedożywionych, które nie chodziły do szkoły i musiały pracować. Opowiedz mi o tym projekcie. Jak to się wszystko zaczynało, co chciałeś osiągnąć?

Norbert Palimąka: Chcieliśmy pomóc tym dzieciom. Kiedy byłem na Filipinach po raz pierwszy, zobaczyłem dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, które zamiast uczyć się, bardzo ciężko pracowały przy różnych zajęciach. Widziałem dzieci pracujące w odkrywkowej kopalni rudy żelaza. Zrodziło się wtedy w moim sercu pragnienie pomocy tym dzieciom. Pomyślałem sobie, że należy zapewnić im edukację. Dzieci, które widziałem zamieszkiwały górskie tereny. Zdecydowaliśmy się pomóc im, budując szkołę.

AM: Od tego czasu minęło ponad rok. Co udało Ci się osiągnąć?

NP: W zeszłym roku udało nam się zebrać 20 000 złotych. Za tą kwotę kupiliśmy ziemię i wybudowaliśmy szkołę dla 120 dzieci. Fundacja HOP-e, z którą mamy kontakt na Filipinach zajęła się wybudowaniem szkoły. W budowie pomagała też lokalna społeczność. Fundacja zajęła się również znalezieniem nauczycieli, którzy uczą nasze dzieci. W grudniu ubiegłego roku, kiedy było otwarcie szkoły, udało mi się być na Filipinach i uczestniczyć w tej pięknej ceremonii. Od tego czasu zaczęliśmy szukać chętnych, którzy wspomagają nas, poprzez adopcję serca.

AM: Czy w związku z tym projektem pojawiły się jakieś nowe wątki?

NP: Chcemy jeszcze w tym roku wybudować schody, które są niezbędne, ponieważ teren jest górzysty. Dzieci schodzą z jednego pagórka, po czym podchodzą na następny, na którym jest nasza szkoła, potrzebujemy więc schodów. Potrzebujemy również zebrać fundusze na to, aby pokryć ściany bambusowej szkoły środkiem zabezpieczającym przed zniszczeniem. Chcemy też pozyskać całkowitą liczbę osób, która będzie nam pomagać w adopcji serca. Mamy już sporo darczyńców, ale poszukujemy nadal osób, które chciałyby utrzymywać dzieci.

AM: Powiedz nam coś więcej o adopcji serca. Czym ona jest?

NP: Mamy w tej chwili utrzymanie dla około 70 dzieci. Jak podkreślałem na samym początku, szkoła jest na 120 dzieci i tyle mamy osób chętnych. Wciąż prowadzimy adopcję serca. Adopcja serca odbywa się na odległość, czyli w Polsce są darczyńcy, którzy deklarują utrzymywać jedno dziecko, przekazując stałą kwotę miesięcznie lub raz na pół roku, bądź raz na rok.

AM: Jaka to kwota?

NP: 80 złotych miesięcznie, bądź 800 złotych rocznie.

AM: Co dla Ciebie w tym projekcie było najtrudniejsze, z czym się zmagałeś? Co było nieoczekiwane, co Cię zaskoczyło?

NP: Myślę, że najtrudniejszą rzeczą było wystartowanie z całym projektem. Powinieneś wiedzieć, że ten projekt był dla mnie zupełnym zaskoczeniem, zupełną nowością. Po pierwsze, jest to szkoła, a po drugie, jest to szkoła w innym kraju. W kontekście organizacyjnym to zupełnie inny aspekt działania, niż u nas.

Trudne jest również utrzymywanie stałych kontaktów z Filipińczykami, choćby po to, aby informować naszych darczyńców o tym, co się dzieje. W miejscu, gdzie jest szkoła nie ma elektryczności i jest utrudniony dostęp do internetu.

Dodatkowym czynnikiem utrudniającym jest pora deszczowa. Czasami deszcze są tak intensywne, że nikt z zewnątrz nie może dotrzeć do szkoły. Czasami zastanawiam się, dlaczego od trzech tygodni nie mam żadnych informacji, a po trzech tygodniach ktoś się do mnie odzywa i informuje, że przez intensywność opadów nie można było dojść z zewnątrz do szkoły, po to, aby przygotować materiał informacyjny.

Dużym wyzwaniem jest kontakt z Filipińczykami. Pracujemy, aby to usprawnić.

AM: Powiedz nam, co zamierzasz zrobić w ciągu następnych miesięcy dla tego projektu?

NP: Przede wszystkim chcemy, aby projekt mógł być nadal kontynuowany, a więc poszukujemy darczyńców. Jeżeli chodzi o inne najbliższe cele, to chcemy końcem listopada pojechać na kilka dni na Filipiny, spędzić czas z dziećmi i kadrą nauczycieli. Pragniemy zrobić wydarzenie mikołajkowe z dziećmi, obdarować je paczkami i spędzić razem czas.

AM: Finansowanie szkoły na innym kontynencie, jest niewątpliwie bardzo złożonym przedsięwzięciem. Powiedz, w jaki sposób możemy Ci pomóc, aby ten projekt był kontynuowany?

NP: Przede wszystkim potrzebujemy ciągle osób chętnych do wsparcia naszej adopcji serca. Jeżeli nie będziemy mieli darczyńców, projekt nie będzie realizowany.

Apeluję do wszystkich osób, które chciałyby nam pomóc, aby dołączyły się do wspierania, dzieci kwotą 80 złotych miesięcznie.

Drugim czynnikiem, bardzo dla nas ważnym są doraźne potrzeby, związane z naszym najbliższym wyjazdem i zebraniem funduszy na paczki, czy też na wybudowanie schodów, o których wspominałem. To bardzo ważna sprawa, aby dzieci miały ułatwione wejście i zejście z pagórka.

Jest również projekt, do którego można się przyłączyć bez pieniędzy. Jako Fundacja rozpoczęliśmy, akcję zbierania plastikowych nakrętek. Nakrętki plastikowe są w naszych domach bardzo popularne. Są na wodach mineralnych, napojach różnego rodzaju, ale również i na chemikaliach. Takie nakrętki zbieramy i możemy w łatwy sposób spieniężyć. W taki sposób pozyskujemy dodatkowe fundusze, dlatego proszę wszystkie osoby, które w taki sposób chciałyby dołączyć do naszej akcji, aby do niej po prostu dołączyły.

Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej na temat tego projektu, odsyłam do naszej strony internetowej tj. www.fundacjaespa.org lub do strony projektu szkoły na Filipinach www.hop-e.pl

AM: Dziękuję Ci Norbert za rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>