Czy Twoje małżeństwo jest w stanie przetrzymać trudną próbę?


Właśnie kończę pracę nad biografią Cezarego Kiewry, która mam nadzieję zostanie wydana wiosną następnego roku. Książka przedstawia losy kilku osób, w tym Nikodema, ojca Cezarego.

W losach Nikodema jest pewien wątek, o którym od kilku tygodni myślę, a mianowicie jest nim próba, której zostało poddane jego małżeństwo. U schyłku sierpnia 1939 roku mężczyzna ten został powołany do armii i w wyniku wojennej zawieruchy oddzielony od żony na dwadzieścia lat.

Historia Nikodema i Wiktorii

27 sierpnia 1927 roku Nikodem ożenił się z Wiktorią i zamieszkali w jego chacie w Wiksznianach, w powiecie wołożyńskim. Z czasem dorobili się czwórki synów.

Nikodem był inteligentnym, dobrym i pracowitym człowiekiem. W swojej prostocie i oddaniu najbliższym pragnął zapewnić im jak najlepszy byt. W młodości wyuczył się na kowala. Po ślubie wybudował własną, niedużą kuźnię, chlew, stodołę oraz postawił nowy, drewniany dom na murowanym fundamencie, jedyny taki w całej wsi.

Po mobilizacji, latem 1939 roku Nikodema skierowano do obrony Lwowa. Gdy miasto upadło, trafił do sowieckiej niewoli. Na mocy dekretu o amnestii dla obywateli polskich wyszedł na wolność i dotarł do oddziałów polskich formowanych pod przywództwem generała Władysława Andersa. Na kilka lat jego losy ściśle związały się z II Korpusem. Służył w nim jako zaopatrzeniowiec w stopniu kaprala. Wraz z tym korpusem przeszedł niezwykłą drogę od Bliskiego Wschodu, przez Afrykę, aby w końcu walczyć na froncie włoskim.

image5Po zakończeniu wojny, gdy Moskwa narzuciła Polsce swój reżim, wyznaczając jej także marionetkowy rząd, zdecydował się na emigrację do Wielkiej Brytanii. Osiedlił się w Bradford, mieście, w którym była duża Polonia. Stwierdził, że powrót do radzieckich Wiksznian byłby zupełnie nierozumny, a komuniści nieobliczalni. Nie miał żadnych złudzeń co do totalitarnego Związku Radzieckiego. Później okazało się, że jego obawy były niestety uzasadnione. W 1951 roku blisko 4,5 tysiąca byłych żołnierzy (tzw. „andersowców”), którzy wrócili w swoje rodzinne strony na Białoruś, Litwę i Ukrainę, aresztowano wraz z rodzinami i wywieziono na Syberię.

Część „andersowców”, którzy zdecydowali się na emigrację, zamiast na powrót do rodzin do komunistycznej Polski, czy też sowieckiego Związku Radzieckiego, postanowiło na obczyźnie rozpocząć nowe życie i założyć nową rodzinę. Dla Nikodema była to rzecz nie do pomyślenia. Był wierny żonie od swojej młodości i niezłomnie wierzył, że któregoś dnia uda mu się, tak czy inaczej ściągnąć całą rodzinę do Wielkiej Brytanii. Utrzymywał z nimi kontakt korespondencyjny i część zarobionych pieniędzy wysyłał na ich utrzymanie.

Wiktorię udało mu się ściągnąć do Wielkiej Brytanii dopiero w 1959 roku. Przyjechała tam z ich najmłodszym synem, Adamem. Polscy emigranci, którzy po II wojnie światowej osiedlili się na Wyspach, mogli z Polski ściągnąć swojego współmałżonka i niepełnoletnie dzieci. Wszyscy synowie Nikodema w tym czasie byli już pełnoletni, więc nie przysługiwało im prawo emigracji. Niemniej jednak Wiktorii udało się do Anglii zabrać ich najmłodszego syna. Nikodem zadbał, aby Adam nie musiał już wracać do komunistycznej Polski.

Cóż to było za spotkanie! Gdy u schyłku sierpnia 1939 roku Nikodem wyszedł ze swojego domu w Wiksznianach w wieku 35 lat, pozostawiając Wiktorię z czterema synami, nie przypuszczał, że nie będzie im dane zobaczyć się przez następne dwadzieścia lat.

Trudna próba

Małżeństwo Kiewrów zostało poddane strasznej próbie. Nikodem i Wiktoria zostali rozdzieleni na 20 lat, jednak ich związek przeszedł tę próbę zwycięsko i ostał się.

Dla mnie jest to niezwykłe – byli rozdzieleni ze soba przez dwadzieścia lat, a potem znowu się połączyli i żyli zgodnie do końca swojego życia. Mój małżeński staż w chwili obecnej jest krótszy niż ich rozłąka, a mam takie wrażenie, jakbym z moją żoną żył od zawsze.

Małżeństwa są poddawane różnym próbom

Na moich oczach rozpadły się dwa małżeństwa, które dobrze znałem. Żony wyjechały do pracy do Wielkiej Brytanii, mężowie zostali w Polsce. Po miesiącu miały już kochanków, małżeństwa rozpadły się. Miesiąc? Nikodem z Wiktorią przetrwali 20 lat rozłąki!

„Ale to były inne czasy!” – mógłbyś wyrazić sprzeciw.

Akurat. Czasy były inne, ale w tych kwestiach natura człowieka chyba się nie zmienia. Dziadek mojego przyjaciela nie wrócił z wojny do domu. Porzucił swoją rodzinę i wyemigrował do Australii. Tak samo było w przypadku dziadka mojej żony. Po wojnie nie zdecydował się wrócić do domu, porzucił żonę i czwórkę dzieci. Mój teść całe życie był bez ojca.

Wiele w życiu sprowadza się do naszych wyborów.

Obecnie jestem w procesie onkologicznego leczenia mojego syna. Niektóre z małżeństw, które zderzyły się z poważnymi chorobami dziecka, albo kalectwem nie wytrzymały próby i rozpadły się.

Życie doświadcza każde małżeństwo. Czasami jesteśmy poddawani próbom, które są większe niż byśmy sobie tego życzyli.

Czy Twoje małżeństwo jest w stanie przetrzymać trudną próbę?

W następnych wpisach podzielę się kilkoma myślami na ten temat.

© Photo credit: Instytut Rozwoju Didaskalos

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>