Dlaczego lubię duże kościoły?

Przez ponad cztery lata mieszkałem wraz z żoną na Ukrainie, a potem na Białorusi. Najpierw przez piętnaście miesięcy uczyliśmy się na Ukrainie, głównie w Dniepropietrowsku. Uczestniczyliśmy tam w życiu kościoła, który miał ponad 1500 członków. Później, przez trzy lata pracowałem na Białorusi, między innymi w kościołach, które miały pomiędzy 1000 a 3500 tysiąca członków. Kościoły te zrobiły na mnie ogromne wrażenie.

Gdy wróciłem do kraju, zdziwiły mnie wypowiedzi niektórych polskich liderów, którzy z wyraźną pogardą wypowiadali się o większych kościołach. Zawsze gdy słyszałem tego typu wypowiedzi, pojawiały się w mojej głowie dwa pytania: Czy kiedykolwiek uczestniczyłeś w życiu dużego kościoła? I czy uważasz, że „dobry” kościół to mały kościół, a duży to „zły”?

Osobiście myślę, że z kilku powodów przedstawionych poniżej każdy kraj potrzebuje pewnej liczby dużych kościołów.

Duże kościoły oferują więcej

Jest to spowodowane różnymi czynnikami. Jednym z nich jest to, że mają więcej różnorodnych przywódców i pracowników. Mają więcej różnych służb, a te służby często są prowadzone na profesjonalnym poziomie.

Duże kościoły oferują atmosferę i rozmach, którego nie są w stanie zaoferować małe wspólnoty

Jest pewna grupa ludzi, którzy chcą być częścią czegoś dużego. Stąd też są rodziny, które w niedzielę rano będą na nabożeństwo jechać sto kilometrów, po drodze mijając wiele dobrych, ale małych kościołów.

Duże kościoły mają do dyspozycji duże zasoby

Generalnie rzecz biorąc małe zbory zmagają się z brakiem i ograniczeniami wynikającymi ze skromnych zasobów. Duże kościoły mają dużo ludzi, wielu liderów i pracowników, gotówkę, nieruchomości itd. To daje im rozmaite możliwości i przestrzeń do wywierania znaczącego wpływu.

Duże kościoły mogą wywierać większy wpływ niż mniejsze

Jest to związane z poprzednimi punktami – mają do dyspozycji duże zasoby i mają więcej do zaoferowania.

Duże kościoły mogą sobie pozwolić na zatrudnienie kogoś więcej niż tylko pastora

Małe społeczności mają szczęście jeśli uda im się zatrudnić pastora i sekretarkę. Z powodu ograniczeń finansowych etaty są głównie zarezerwowane dla pastorów. Duże zbory mają zupełnie inne zasoby, mogą więc sobie pozwolić na zatrudnienie ewangelistów, nauczycieli, muzyków itd.

Duże kościoły mogą zaopiekować się mniejszymi

Wokół dużych kościołów skupiają się małe wspólnoty, które korzystają z przestrzeni, zasobów i infrastruktury stworzonej przez duże zbory. Często pastorzy dużych kościołów, są nie tylko mentorami dla pastorów mniejszych wspólnot, ale pomagają im w wymierny sposób, np. poprzez integrowanie działań, zasilanie pracy mniejszych wspólnot swoimi pracownikami, szkolenia, wsparcie finansowe itp.

Czy duże kościoły są lepsze od małych?

Wcale tego nie chciałem powiedzieć. Są inne. Są też konkretne powody, dla których część ludzi chce uczestniczyć w życiu dużych wspólnot. Myślę, że każdy kraj potrzebuje pewnej liczby dużych wspólnot. Dotyczy to również Polski, a jeśli w innych krajach udało się wybudować duże wspólnoty typu ewangelikalnego, to myślę, że z czasem uda się również i nam.

Artykuł pierwotnie był opublikowany w Chrześcijaninie, nr 01-03, 2014, s. 8-9.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>