Czasami wystarczy zrobić odważny krok

Wyobraźmy sobie, że stajemy na progu czegoś nowego, czegoś, co ma przetransformować nasze życie. Próg nie jest wysoki, wystarczy lekko unieść stopę i zrobić krok. Będzie to pierwszy krok w doświadczaniu czegoś nowego, a zarazem nieznanego. Do takich kroków potrzeba znaleźć w sobie chociaż odrobinę odwagi. Co to jest odwaga? To przezwyciężanie strachu w obliczu sytuacji, z którymi musimy się zmierzyć, często związanych z pewnym niebezpieczeństwem lub ryzykiem. Jednak nadajmy temu tematowi nieco więcej subiektywizmu. To, czego jedni się boją, dla innych znaczy tyle, co poranne mycie zębów. Jednak każdy musi w swoim życiu pokonywać bariery, mierzyć się ze strachem i szukać odwagi. Walka ze strachem wiąże się nierozerwalnie z walką z samym sobą. Ile musimy przezwyciężyć, aby dotrzeć tam, gdzie pragniemy?

Czytaj dalej  ›

Bóg nie wzgardza tym, co niedoskonałe

karl-fredrickson-27504Wiele osób, które chciałyby przyjść do Boga, doświadczyć z Nim czegoś wyjątkowego, zanurzyć się w Jego świecie, czy też być przez Niego użytym do wspaniałych rzeczy jest zbyt przewrażliwiona na swoim punkcie. Ludziom wydaje się, że aby przybliżyć się do doskonałego Boga, trzeba najpierw być doskonałym, bo Bóg wybiera doskonałych ludzi i z nimi współdziała. Jednak prawda jest taka, że nie powinniśmy próbować stać się lepsi, aby przyjść do Boga – powinniśmy przyjść do Boga takimi, jakimi jesteśmy – wtedy Bóg będzie mógł pomóc nam stać się lepszymi. Bóg nikim z nas nie wzgardzi, ani nikogo nie odrzuci. Co więcej, Bóg wybiera niedoskonałych ludzi.

Czytaj dalej  ›

Czy podążasz właściwą ścieżką?

Co jakiś czas powinieneś się zatrzymać, aby rozpoznać swoją unikalną ścieżkę życiową. Żyjemy w szybko zmieniającym się świecie, my się zmieniamy, zmieniają się okresy naszego życia, wyzwania, którym powinniśmy stawić czoła. Zmieniają się Boże oczekiwania wobec nas. Zmieniają się ludzie, z którymi idziemy i budujemy; zmieniają się nasze zadania i priorytety; inne rzeczy zaczynają, czy też powinny być dla nas ważne. Dlatego też, co jakiś czas potrzebujemy zatrzymać się, aby przemyśleć kierunek i ścieżkę, którą aktualnie powinniśmy podążać.

Czytaj dalej  ›

Odpowiedzialność – ale o co chodzi?

Odpowiedzialność to obowiązek odpowiadania za coś lub za kogoś. W dzisiejszych czasach, dla wielu ludzi jest to tylko słowo, które niestety może niewiele znaczyć. Możemy być nadodpowiedzialni, czyli brać na siebie obowiązki, którymi nie powinniśmy się zajmować, myśleć, o czymś, co nas nie dotyczy. To jest problem, ale problem istnieje również, gdy ludzie są nieodpowiedzialni i nie chcą sprostać, ani odpowiadać za nałożone na nich obowiązki.

Czym dla współczesnego człowieka jest odpowiedzialność? Może tylko nakazami, zbędnymi obowiązkami, trudnymi, nieprzyjemnymi rzeczami, których nie mają ochoty dotykać. Ale w takim razie, kto ma wziąć na siebie obowiązki wynikające np. ze wspólnego życia i razem założonej rodziny? Dlaczego ludzie nie biorą na siebie odpowiedzialności? Czyżby myśleli, że życie to tylko przyjemna, miła zabawa na wielkim placu zabaw, który przecież do kogoś należy, a porozrzucane zabawki pod koniec dnia posprząta właściciel?

Czytaj dalej  ›

Dźwięk uderzonego człowieka

Gdy człowiek doświadcza cierpienia, to wydaje z siebie swój prawdziwy dźwięk

Próby ujawniają prawdę o nas. Każdy z nas jest jak dzwon. Jeśli uderzysz w dzwon, to wyda on tylko ten dźwięk, który jest w stanie wydać. Nie może wydać innego dźwięku.

Gdy jesteś mocno uderzony, to ten cios wydobywa twój prawdziwy dźwięk, który objawia prawdę o twoim stanie na danym etapie życia. Gdy apostoł Paweł i Sylas zostali uderzeni przez życie – to znaczy publicznie zdarto z nich szaty, wychłostano rózgami, wtrącono w więzieniu do wewnętrznego lochu, a nogi zakuto w dyby – o północy modlili się i śpiewem wielbili Boga. Był to dźwięk, który z siebie wydali.

Czytaj dalej  ›

Błądząc w uporze

Upór może być bardzo dobrą cechą pewnego siebie, znającego poczucie własnej wartości człowieka, zmierzającego w życiu we właściwym kierunku. Zdarza się jednak, że towarzyszy on ludziom, którzy trwają przy błędnych, niesłusznych założeniach i w takim przypadku upór zatrzymuje ich życie.

Są ludzie, którzy nigdy się z nikim nie zgadzają. Cały świat się myli, dosłownie we wszystkim, ale oni mają przeważnie rację. Gdy upór staje się dominującą cechą charakteru, nie pozwala on nawiązać z innymi trwałej, opartej na prawdzie relacji. Relacje z toksycznym uparciuchem są możliwe tylko wtedy, gdy nagminnie mu się przytakuje i pod żadnym pozorem nie wygłasza swojego zdania, choćby na błahy temat. Jednak na takim fundamencie nie da się niczego dobrego zbudować.  Stojąc przy błędnym stanowisku, powinniśmy czasami poddać się i ustąpić, zrezygnować z niewłaściwego uporu i pozwolić, aby nasze życie się zmieniło.

Czytaj dalej  ›

Próby, burze i cierpienie

Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu, ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili. (1 Ptr 4:12-13)

Apostoł Piotr pisząc do chrześcijan mówi, abyśmy nie dziwili się, jakby nas coś niezwykłego spotkało, gdy pali nas ogień doświadczeń. Tak jak Chrystus cierpiał, tak też i my będziemy musieli czasami zanurzyć się w cierpieniu.

Bóg oferuje ludziom dobre, spełnione życie, ale nie łatwe i pozbawione cierpienia. Czasami nasze życie biegnie przez wspaniałe szczyty i zielone pastwiska, a czasami przez mroczne doliny. Potrzebujemy więc uczyć się iść za Jezusem, a także budować swoje życie zarówno wtedy, gdy wszystko się układa, jak i wtedy gdy nic nie toczy się po naszej myśli. Dotyczy to również okresów, gdy zanurzamy się w cierpieniu.

Czytaj dalej  ›

Nie utożsamiamy się z tym, co doskonałe

earyikg21d4-maja-petricPodziwiamy to, co doskonałe, ale nie potrafimy się z tym utożsamić. Jest w nas zbyt wiele niedoskonałości i rys na charakterze. Dlatego też nadziei dla siebie poszukujemy u ludzi takich jak my – niedoskonałych – którzy jednak wbrew swoim niedoskonałościom dokonali niezwykłych rzeczy i stali się lepszymi ludźmi.

Czytaj dalej  ›

Co zasadzisz, to ci wyrośnie

Prawo siania i zbierania jest niezmienne i odnosi się do wielu dziedzin życia. Gdy posiejemy ogórki, nie wyrosną pomidory. Jest to naturalna sprawa, poza tym, żeby zebrać dorodne ogórki trzeba pielęgnować ich wzrost, wyrywać chwasty i pilnować, aby nie zjadły ślimaki. Wiele zagrożeń czyha na świeżo posiane nasionka. Cała sprawa z ogórkami jest jasna i w pełni zrozumiała. Nikogo nie dziwi jak z zasianych nasion ogórków wyrastają właśnie ogórki. Więc dlaczego ludzi dziwi, gdy w ich życiu wyrasta coś, co sami nieświadomie lub świadomie zasiali?

Ludzie czasami są zadziwieni, gdy w ogrodzie ich życia wyrastają rzeczy, których wcale nie chcieli i nie spodziewali się, że wyrosną. Próbują wtedy zrzucać winę za niechciane zbiory na innych ludzi, okoliczności, los, pech, diabła, Boga, itd. Wszystko zależy od tego, co im wyrosło i jakie przyniesie konsekwencje. Gdy dociera do nich, że czasu już nie można cofnąć i zasiać coś innego, wtedy zastanawiają się, jak w oparciu o dokonane zbiory przetrzymają nadchodzącą zimę i związane z tym niedogodności. Nie chcą uświadomić sobie, że sami zasadzili to, co im wyrosło.

Czytaj dalej  ›

Gdy miałem żal do Boga

Czy glina może powiedzieć do tego, kto ją formuje: Co robisz?

Izajasza 45:9b

Ze względu na zawód, który wykonuję, w życiu spotkałem wielu ludzi, którzy mieli żal do Boga. Najczęściej ku temu były ważne powody, takie jak na przykład życiowe tragedie. W moim przypadku zdarzyło się raz, że miałem żal do Boga z głupiego powodu. U podstaw mojego bezsensownego żalu był mój perfekcjonizm dysfunkcjonalny.

Czytaj dalej  ›

Wolność wyboru?

Nasze wybory konstytuują nasze życie. Dzieje się tak od momentu, gdy samodzielnie zaczynamy podejmować decyzje oraz brać za nie odpowiedzialność. Wyborów można dokonywać mądrze lub nie, intuicyjnie lub analitycznie, impulsywnie lub przemyślanie. Właściwe wybory i mądre decyzje dobrze jest podejmować w oparciu o rozwagę, rozeznanie i świadomość tego, co się robi.  Vivere est cogitare (łac. żyć to znaczy myśleć) i to myśleć w taki sposób, aby rozumieć, w którym kierunku podążać w swoim życiu. Jednak czy zawsze mamy wolność wyboru?

Gdy byłam dzieckiem lubiłam słuchać opowieści mojej babci, w których powracała pamięcią do czasów swojego dzieciństwa i młodości. Babcia urodziła się na wschodzie Polski, blisko granicy ukraińskiej. Wychowywała się na głębokiej wsi. Życie, jakie prowadziła i otoczenie, w którym wyrosła przypominało to opisane w Chłopach Reymonta. Przynajmniej ja to tak widziałam. Babcia wielokrotnie z nostalgią wracała do tamtych czasów, uważając je za trudne, ale zarazem proste i piękne.

Czytaj dalej  ›

Dysfunkcje i choroby duszy

Każdy człowiek, który przychodzi do Boga cierpi na pewne dysfunkcje i choroby duszy. Takimi dysfunkcjami może być uzależnienie, odrzucenie, gorycz, krytykanctwo, niskie poczucie wartości, kompleksy, narcyzm, fobie, życie w chorobliwym strachu itp. Niektóre z nich, bardzo szybko, w procesie naśladowania Chrystusa są wydobywane na powierzchnię i oczywistym jest, że trzeba coś z nimi zrobić, bo przeszkadzają w rozwoju duchowości, osobistym wzroście, a także w budowaniu życia i relacji międzyludzkich. Są jednak takie dysfunkcje i choroby duszy wplecione tak głęboko w naturę człowieka, że często nawet przez wiele lat są zupełnie nieuświadomione. Co więcej, niektóre wewnętrzne patologie w środowisku chrześcijańskim znajdują dla siebie podatny grunt i podszywają się pod to, co zdrowe. W ten sposób jeszcze bardziej ukorzeniają się w duszy człowieka i sieją zniszczenie. Taką dysfunkcją jest na przykład perfekcjonizm dysfunkcjonalny. Ukrywa się on często pod pragnieniem jakości, efektywności, standardów i poprawności teologicznej. I choć rzeczy te są dobre i zdrowe, to już sam perfekcjonizm wcale takim nie musi być.

Czytaj dalej  ›

Czy warto czekać na Godota?

imgp0278-1Zdarza się, że ludzie całe życie czekają na coś, co ma przynieść im zmianę i dać upragnione szczęście. Czekają, czekają, czekają, nie wiedząc, że ich oczekiwanie niewiele zmieni. Żyją w stanie uśpienia, marazmu, nieświadomości. Ułuda życia i niespełnione pragnienia nakręcają i wyświetlają w ich głowie film o lepszym życiu, mamiąc i przysłaniając prawdziwy obraz rzeczywistości. Można tak przeżyć wiele lat, w zupełnym oderwaniu od realiów, czekając na coś, co się nie wydarzy, a czasami wystarczy przeciąć taśmę filmową, dostrzec prawdę i zrobić pierwszy krok ku lepszemu życiu. Wymaga to chęci chodzenia w prawdzie, odwagi i determinacji, aby zmienić dotychczasowe spojrzenie.

Czytaj dalej  ›