Łączenie kropek

Nie możesz połączyć kropek patrząc do przodu; możesz je połączyć patrząc wstecz. Musisz więc uwierzyć, że kropki w jakiś sposób się połączą w Twojej przyszłości.

Steve Jobs, przemówienie do absolwentów Stanford University, 2005

W naszym życiu dzieje się wiele różnorodnych rzeczy, których nie rozumiemy w pełni, czasami nie dostrzegamy ich znaczenia, czy też tego, jak łączą się z innymi naszymi doświadczeniami. Patrzymy na te rzeczy, jak na oddzielne puzzle, które do niczego nie pasują, tak jakby były z innej układanki. Wydaje nam się, że nasze życie, to spontaniczny proces, w którym płyniemy miotani od przypadku do przypadku. Jednak gdy żyjemy z Bogiem, to wraz z upływem czasu stopniowo zaczynamy dostrzegać Bożą rękę w naszym życiu, rozumieć że jest jakiś większy zamysł dla naszego istnienia, że różne doświadczenia mają sens i jest powód, dla którego wydarzają się w naszym życiu. Okazuje się, że puzzle układają się w pewną sensowną całość. Wyłania się z niej zaskakujący obraz, zdradzający rękę Mistrza, który na przestrzeni dziesięcioleci uczestniczy w tkaniu naszego życia, czyniąc z niego pewne dzieło sztuki oraz wykorzystując je dla większego dobra. Okazuje się, że kropki, które wydają się bezmyślnie rozrzucone, łączą się w sensowny wzór. Okazuje się, że puzzelki, które wydawało się, że są z różnych układanek, łączą się w sensowny obraz. Okazuje się, że nitki, które wydają się splatać w przypadkowe wzory, tak naprawdę przeobrażają się w piękną tkaninę, która jest używana dla większych celów.

Czytaj dalej  ›

Życiowe „szablony”

Jakiś czas temu, siedząc w sali zabaw z moim dzieckiem, zupełnie przypadkiem usłyszałam rozmowę, którą obok mojej kanapy prowadziły dwie kobiety i ośmioletnia dziewczynka. Dziewczynka wypowiadała się na temat tego, czy warto grać w szkolnym przedstawieniu księżniczkę. Wydawało mi się, że w szkolnych inscenizacjach, domowych przedstawieniach i scenkach granych wspólnie z koleżankami, dziewczynki raczej chętnie przyjmują role księżniczek. Myślałam, że w ich wyobrażeniu księżniczki mają sielskie, bezproblemowe życie, otoczone są cukierkowym różem, służba wykonuje wszelkie polecenia, a bufiaste, rozłożyste suknie można śmiało prezentować w trakcie przechadzek po dziedzińcu wystawnego pałacu. Okazało się jednak, że małe dziewczynki mają różne zdania na ten temat.

Czytaj dalej  ›

Ile potrzebujesz, żeby być szczęśliwym?

Szczęście określa się jako dobrą, przyjemną emocję spowodowaną doświadczeniem, ocenianym jako pozytywne przez tego, kto je przeżywa. Ludzie pragną być szczęśliwi, dla każdego oznacza to coś innego, jednak wspólnym mianownikiem, jest to, że w odczuciu konkretnej osoby to, co aktualnie przeżywa, doświadcza jest jak najbardziej pozytywne i właściwe. Temat szczęścia jest złożony i analizowany przez ludzkość od wieków. Czasami ludzie prezentujący publicznie swoje wypowiedzi dają „recepty na wykupienie” szczęścia, jednak istnieje ryzyko, że zastosowanie ich nie przyniesie oczekiwanego rezultatu. Mogą to być tylko subiektywne przeżycia konkretnej osoby oraz jej własne postrzeganie tego zagadnienia.

Czy można do tematu szczęścia podejść jak do obiektu badań? Czy wyniki własnych obserwacji można przedstawiać jako fakt, pewnik, niepodważalne twierdzenie?

Czytaj dalej  ›

Każde życie to inna historia

Życie każdego człowieka to inna historia. Historia złożona z różnych zdarzeń, przypadków, momentów, chwil radości i smutków. Opowiadana z perspektywy mijającego czasu nabiera wyjątkowości dla słuchających jej osób. Jedne historie budzą większe zainteresowanie, inne mniejsze. Są też takie, z których można się czegoś nauczyć, wyciągnąć wnioski, a niektóre zapamiętuje się do końca życia, mimo iż usłyszało się je tylko raz.

Czytaj dalej  ›

Czasami wystarczy zrobić odważny krok

Wyobraźmy sobie, że stajemy na progu czegoś nowego, czegoś, co ma przetransformować nasze życie. Próg nie jest wysoki, wystarczy lekko unieść stopę i zrobić krok. Będzie to pierwszy krok w doświadczaniu czegoś nowego, a zarazem nieznanego. Do takich kroków potrzeba znaleźć w sobie chociaż odrobinę odwagi. Co to jest odwaga? To przezwyciężanie strachu w obliczu sytuacji, z którymi musimy się zmierzyć, często związanych z pewnym niebezpieczeństwem lub ryzykiem. Jednak nadajmy temu tematowi nieco więcej subiektywizmu. To, czego jedni się boją, dla innych znaczy tyle, co poranne mycie zębów. Jednak każdy musi w swoim życiu pokonywać bariery, mierzyć się ze strachem i szukać odwagi. Walka ze strachem wiąże się nierozerwalnie z walką z samym sobą. Ile musimy przezwyciężyć, aby dotrzeć tam, gdzie pragniemy?

Czytaj dalej  ›

Bóg nie wzgardza tym, co niedoskonałe

karl-fredrickson-27504Wiele osób, które chciałyby przyjść do Boga, doświadczyć z Nim czegoś wyjątkowego, zanurzyć się w Jego świecie, czy też być przez Niego użytym do wspaniałych rzeczy jest zbyt przewrażliwiona na swoim punkcie. Ludziom wydaje się, że aby przybliżyć się do doskonałego Boga, trzeba najpierw być doskonałym, bo Bóg wybiera doskonałych ludzi i z nimi współdziała. Jednak prawda jest taka, że nie powinniśmy próbować stać się lepsi, aby przyjść do Boga – powinniśmy przyjść do Boga takimi, jakimi jesteśmy – wtedy Bóg będzie mógł pomóc nam stać się lepszymi. Bóg nikim z nas nie wzgardzi, ani nikogo nie odrzuci. Co więcej, Bóg wybiera niedoskonałych ludzi.

Czytaj dalej  ›

Czy podążasz właściwą ścieżką?

Co jakiś czas powinieneś się zatrzymać, aby rozpoznać swoją unikalną ścieżkę życiową. Żyjemy w szybko zmieniającym się świecie, my się zmieniamy, zmieniają się okresy naszego życia, wyzwania, którym powinniśmy stawić czoła. Zmieniają się Boże oczekiwania wobec nas. Zmieniają się ludzie, z którymi idziemy i budujemy; zmieniają się nasze zadania i priorytety; inne rzeczy zaczynają, czy też powinny być dla nas ważne. Dlatego też, co jakiś czas potrzebujemy zatrzymać się, aby przemyśleć kierunek i ścieżkę, którą aktualnie powinniśmy podążać.

Czytaj dalej  ›

Odpowiedzialność – ale o co chodzi?

Odpowiedzialność to obowiązek odpowiadania za coś lub za kogoś. W dzisiejszych czasach, dla wielu ludzi jest to tylko słowo, które niestety może niewiele znaczyć. Możemy być nadodpowiedzialni, czyli brać na siebie obowiązki, którymi nie powinniśmy się zajmować, myśleć, o czymś, co nas nie dotyczy. To jest problem, ale problem istnieje również, gdy ludzie są nieodpowiedzialni i nie chcą sprostać, ani odpowiadać za nałożone na nich obowiązki.

Czym dla współczesnego człowieka jest odpowiedzialność? Może tylko nakazami, zbędnymi obowiązkami, trudnymi, nieprzyjemnymi rzeczami, których nie mają ochoty dotykać. Ale w takim razie, kto ma wziąć na siebie obowiązki wynikające np. ze wspólnego życia i razem założonej rodziny? Dlaczego ludzie nie biorą na siebie odpowiedzialności? Czyżby myśleli, że życie to tylko przyjemna, miła zabawa na wielkim placu zabaw, który przecież do kogoś należy, a porozrzucane zabawki pod koniec dnia posprząta właściciel?

Czytaj dalej  ›

Dźwięk uderzonego człowieka

Gdy człowiek doświadcza cierpienia, to wydaje z siebie swój prawdziwy dźwięk

Próby ujawniają prawdę o nas. Każdy z nas jest jak dzwon. Jeśli uderzysz w dzwon, to wyda on tylko ten dźwięk, który jest w stanie wydać. Nie może wydać innego dźwięku.

Gdy jesteś mocno uderzony, to ten cios wydobywa twój prawdziwy dźwięk, który objawia prawdę o twoim stanie na danym etapie życia. Gdy apostoł Paweł i Sylas zostali uderzeni przez życie – to znaczy publicznie zdarto z nich szaty, wychłostano rózgami, wtrącono w więzieniu do wewnętrznego lochu, a nogi zakuto w dyby – o północy modlili się i śpiewem wielbili Boga. Był to dźwięk, który z siebie wydali.

Czytaj dalej  ›

Błądząc w uporze

Upór może być bardzo dobrą cechą pewnego siebie, znającego poczucie własnej wartości człowieka, zmierzającego w życiu we właściwym kierunku. Zdarza się jednak, że towarzyszy on ludziom, którzy trwają przy błędnych, niesłusznych założeniach i w takim przypadku upór zatrzymuje ich życie.

Są ludzie, którzy nigdy się z nikim nie zgadzają. Cały świat się myli, dosłownie we wszystkim, ale oni mają przeważnie rację. Gdy upór staje się dominującą cechą charakteru, nie pozwala on nawiązać z innymi trwałej, opartej na prawdzie relacji. Relacje z toksycznym uparciuchem są możliwe tylko wtedy, gdy nagminnie mu się przytakuje i pod żadnym pozorem nie wygłasza swojego zdania, choćby na błahy temat. Jednak na takim fundamencie nie da się niczego dobrego zbudować.  Stojąc przy błędnym stanowisku, powinniśmy czasami poddać się i ustąpić, zrezygnować z niewłaściwego uporu i pozwolić, aby nasze życie się zmieniło.

Czytaj dalej  ›

Próby, burze i cierpienie

Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu, ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili. (1 Ptr 4:12-13)

Apostoł Piotr pisząc do chrześcijan mówi, abyśmy nie dziwili się, jakby nas coś niezwykłego spotkało, gdy pali nas ogień doświadczeń. Tak jak Chrystus cierpiał, tak też i my będziemy musieli czasami zanurzyć się w cierpieniu.

Bóg oferuje ludziom dobre, spełnione życie, ale nie łatwe i pozbawione cierpienia. Czasami nasze życie biegnie przez wspaniałe szczyty i zielone pastwiska, a czasami przez mroczne doliny. Potrzebujemy więc uczyć się iść za Jezusem, a także budować swoje życie zarówno wtedy, gdy wszystko się układa, jak i wtedy gdy nic nie toczy się po naszej myśli. Dotyczy to również okresów, gdy zanurzamy się w cierpieniu.

Czytaj dalej  ›

Nie utożsamiamy się z tym, co doskonałe

earyikg21d4-maja-petricPodziwiamy to, co doskonałe, ale nie potrafimy się z tym utożsamić. Jest w nas zbyt wiele niedoskonałości i rys na charakterze. Dlatego też nadziei dla siebie poszukujemy u ludzi takich jak my – niedoskonałych – którzy jednak wbrew swoim niedoskonałościom dokonali niezwykłych rzeczy i stali się lepszymi ludźmi.

Czytaj dalej  ›

Co zasadzisz, to ci wyrośnie

Prawo siania i zbierania jest niezmienne i odnosi się do wielu dziedzin życia. Gdy posiejemy ogórki, nie wyrosną pomidory. Jest to naturalna sprawa, poza tym, żeby zebrać dorodne ogórki trzeba pielęgnować ich wzrost, wyrywać chwasty i pilnować, aby nie zjadły ślimaki. Wiele zagrożeń czyha na świeżo posiane nasionka. Cała sprawa z ogórkami jest jasna i w pełni zrozumiała. Nikogo nie dziwi jak z zasianych nasion ogórków wyrastają właśnie ogórki. Więc dlaczego ludzi dziwi, gdy w ich życiu wyrasta coś, co sami nieświadomie lub świadomie zasiali?

Ludzie czasami są zadziwieni, gdy w ogrodzie ich życia wyrastają rzeczy, których wcale nie chcieli i nie spodziewali się, że wyrosną. Próbują wtedy zrzucać winę za niechciane zbiory na innych ludzi, okoliczności, los, pech, diabła, Boga, itd. Wszystko zależy od tego, co im wyrosło i jakie przyniesie konsekwencje. Gdy dociera do nich, że czasu już nie można cofnąć i zasiać coś innego, wtedy zastanawiają się, jak w oparciu o dokonane zbiory przetrzymają nadchodzącą zimę i związane z tym niedogodności. Nie chcą uświadomić sobie, że sami zasadzili to, co im wyrosło.

Czytaj dalej  ›