Czasami trzeba wszystko rzucić, aby zdążyć zrobić to, czego nie da się już zrobić później

2010 07 10 (008)

Są rzeczy, które można zrobić później, są również takie, których przełożyć się nie da.

Parę dni temu zmarł sąsiad, z którym się przyjaźniłem. Trzy tygodnie wcześniej źle się poczuł i został skierowany do szpitala na oddział wewnętrzny.

Dziwna była nasza relacja. Z pewnością żyliśmy w różnym tempie. Jego życie było spokojne, poukładane, toczące się w wolnym tempie, natomiast moje – zupełnie zwariowane – szybkie, niespokojne, intensywne.

Czytaj dalej  ›

Jeśli zacząłeś żyć w pośpiechu, zwróć uwagę na to, aby zdążyć zrobić to, co najważniejsze

W latach 2000 – 2002 wykładałem na Białorusi w sieci szkół biblijnych. Jednym z moich ulubionych studentów był Dima. Uczył się wraz ze swoją żoną Mariną.

Łącznie na Białorusi mieliśmy około pięciuset studentów. Trudno pamiętać wszystkich. Dimę zapamiętałem. Przygotowywał się do pełnoetatowej służby pastorskiej. Zwykle na zajęciach siedział w jednym z ostatnich rzędów. Czasami, zamiast robić notatki z historii kościoła, czy też z teologii systematycznej, opowiadał innym studentom dowcipy i kilkanaście osób słaniało się na krzesłach, trzymając się za brzuchy i tłumiąc śmiech.

Dima pracował jako asystent pastora w jednym ze zborów. Nasze drogi co jakiś czas się przecinały do czasu, gdy zmuszony byłem wyjechać z Białorusi i na osiem lat straciłem z nim kontakt. Czytaj dalej  ›

Miłość do…?

Kochanie, przepraszam ale spotkanie się przedłużyło, a omawialiśmy ważną kwestię, nie mogłem wyjść. Nie czekaj z obiadem…

Ileż to razy żony liderów, przywódców słyszą podobne zdanie? My zaś liderzy błogosławimy twórcę telefonii komórkowej (rachunki trochę zachwyt umniejszają), bo troskliwie powiadomiliśmy naszą ukochaną żonę, że się spóźnimy. Nie musi się zamartwiać, jest taka wrażliwa. Ona doskonale zdaje sobie sprawę, że być liderem to niezwykłe zadanie, w swojej mądrości i czułości wspiera nas i……czeka. Czytaj dalej  ›