Z kim powinienem budować?

Bóg ustawił już wszystkich ludzi na twojej ścieżce do spełnienia marzeń i wizji. Teraz pozostało ci tylko pozbyć się tych niewłaściwych.

Joel Osteen

Nasz sukces zależy od właściwych połączeń

Jesteśmy stworzeni do budowania w oparciu o połączenia i pracę zespołową. Nasz przełom i sukces jest uzależniony od połączeń z właściwymi ludźmi, a porażka, czy też przeciętność często są rezultatem samodzielnego budowania, czy też budowania z niewłaściwymi osobami.

Trzy rodzaje połączeń, które potrzebujesz rozpoznać

Z kim powinieneś się przyjaźnić?

Przyjaźń jest wielką wartością, a wraz z upływem lat, szczególnie w przypadku osób dorosłych, pielęgnowanie przyjaźni wymaga świadomej pracy i płacenia ceny. Rzadko kto ma przyjaciół na całe życie. Zwykle przyjaźnimy się z ludźmi w pewnych konkretnych okresach życia. Dlatego też warto te okresy dostrzegać, a także uświadamiać sobie z kim na danym etapie powinniśmy budować.

Czytaj dalej  ›

Niemądra lista celów, która nauczyła mnie mądrej rzeczy

IMG_9644_pom

Gdy jako czterdziestolatek zostałem zaproszony do USA, moi znajomi przekonali mnie, że powinienem opracować listę rzeczy do zrobienia w Ameryce. Twierdzili, że bez sensu jest tak po prostu, bez celu pojechać do tego kraju. Więc któregoś dnia przed podróżą usiadłem i opracowałem listę rzeczy do zrobienia w USA. Wśród nich znalazły się takie ważne życiowe cele, jak:

Czytaj dalej  ›

Dwa narzędzia, które mogą pozytywnie przeobrazić Twoje życie

IMG_0857_zeke_inteChciałbym Ci przedstawić dwa narzędzia, które mogą mieć niewyobrażalnie pozytywny wpływ na Twoje życie, jeśli zaczniesz ich używać. Pierwsze to zeszyt z pięcioma przegródkami (możesz go bez problemu kupić w każdym większym supermarkecie lub sklepie z materiałami papierniczymi), a drugim jest długopis, lub pióro.

Tych dwóch narzędzi możesz użyć, aby przez kilkanaście następnych miesięcy prowadzić pewną szczególną formę dziennika, który może stać się wielkim punktem zwrotnym w Twoim życiu.

Jeśli wolisz wersję elektroniczną, ten sam efekt możesz osiągnąć, jeśli na sprzęcie, który często używasz utworzysz folder Dziennik, a w nim zapiszesz pięć podfolderów. Niemniej jednak zachęcam Cię, abyś na początku rozpoczął przygodę z dziennikiem poprzez prowadzenie go w zeszycie z pięcioma przegródkami.

Czytaj dalej  ›

Czego nauczyłem się na temat wydawania książek? – wywiad z Mirosławem Szatkowskim

z_miroslawem_kwiecien_2017Andrzej Mytych: Dzisiaj mam przyjemność rozmawiać z Mirosławem Szatkowskim.

Mirek, niedawno opublikowałeś swoją pierwszą książkę, pt. Z jakich klocków zbudować ten dom? Chciałbym wykorzystać ten moment, aby wypytać cię odnośnie lekcji, których nauczyłeś się podczas tego procesu. Wiem, że napisanie kilku książek było twoim wieloletnim marzeniem.

Powiedz proszę, czego nauczyłeś się o byciu autorem w czasie pracy nad tworzeniem swojej pierwszej książki? Co doradziłbyś osobom, które zawsze marzyły o napisaniu książki?

Czytaj dalej  ›

Prawdziwie żyjesz, czy tylko nie giniesz?

Sposób myślenia, patrzenia na siebie i otaczającą rzeczywistość, determinuje rodzaj życia, jaki prowadzimy. Myśli pełne strachu przynoszą destrukcję, odizolowanie, zubożają i niszczą to, co daje szczęście, radość i satysfakcję. Jeśli z myślami przepełnionymi lękiem zestawimy myśli napełnione pokojem, wolnością i właściwym sposobem patrzenia na siebie i świat, przyjdzie świeży powiew odwagi do podjęcia próby zmiany tego, co wąskie i ograniczające.

Ważnym jest przyjrzeć się uważnie swojemu życiu, aby  sprawdzić, czy jest ono właśnie tym prawdziwym, pełnym życiem, zaplanowanym dla nas przez Boga, czy też jego marną namiastką. Warto odważnie stanąć w prawdzie i sprawdzić, czy naprawdę żyjemy, czy też trzymamy się granic wytyczanych nam przez lęki i naszą zachowawczość.

Czytaj dalej  ›

Czasami wystarczy zrobić odważny krok

Wyobraźmy sobie, że stajemy na progu czegoś nowego, czegoś, co ma przetransformować nasze życie. Próg nie jest wysoki, wystarczy lekko unieść stopę i zrobić krok. Będzie to pierwszy krok w doświadczaniu czegoś nowego, a zarazem nieznanego. Do takich kroków potrzeba znaleźć w sobie chociaż odrobinę odwagi. Co to jest odwaga? To przezwyciężanie strachu w obliczu sytuacji, z którymi musimy się zmierzyć, często związanych z pewnym niebezpieczeństwem lub ryzykiem. Jednak nadajmy temu tematowi nieco więcej subiektywizmu. To, czego jedni się boją, dla innych znaczy tyle, co poranne mycie zębów. Jednak każdy musi w swoim życiu pokonywać bariery, mierzyć się ze strachem i szukać odwagi. Walka ze strachem wiąże się nierozerwalnie z walką z samym sobą. Ile musimy przezwyciężyć, aby dotrzeć tam, gdzie pragniemy?

Czytaj dalej  ›

Moja lista marzeń

Wydaje mi się, że nie ma człowieka, który w swoim życiu nie zetknąłby się z zagadnieniem, jakim są marzenia. Telewizja, gazety, poradniki, książki, wykłady – można znaleźć mnóstwo materiałów zachęcających i motywujących do tego, że warto marzyć i jak spełnić swoje marzenia. Możemy wyczytać praktyczne wskazówki, posłuchać rad ekspertów i przygotować się najlepiej jak tylko można na ten cudowny dzień, w którym marzenia zaczną się spełniać.

Czytaj dalej  ›

Pomagaj i proś o pomoc

Ludzie osiągający sukcesy pomagają innym z przyjemnością. Proszą też innych o pomoc. Prośba o pomoc jest jednym z najszczerszych komplementów, jakie możemy wyrazić wobec drugiej osoby. Zwrócenie się do kogoś o pomoc jest wyrazem uznania jej wiedzy, doświadczenia oraz umiejętności. Pomoc, jaką uzyskamy od ludzi sukcesu, będzie ich wkładem w nasze życie. Dla nas będzie natomiast przepustką do sukcesu.

Z moich doświadczeń wynika, że im większe sukcesy ktoś osiąga, tym chętniej dzieli się swoim powodzeniem z innymi. To pewna umiejętność życiowa, którą z pewnością warto rozpowszechniać. Korzystaj z doświadczeń takich ludzi. Jedna tylko uwaga – szanuj ich czas. Zawsze upewnij się, że dokładnie wiesz, o co chcesz poprosić. Poproś o to i podziękuj za otrzymaną pomoc. Zapytaj też, czy możesz się w jakikolwiek sposób odwdzięczyć, po czym zajmij się realizacją swoich zadań.

Larry James

Czytaj dalej  ›

Siedząc w gnieździe nie można nauczyć się latać

Czasami wychodzimy dobrowolnie ze swojej strefy komfortu, a czasami jesteśmy z niej wypchnięci i co gorsze [a może najlepsze] nie możemy do niej powrócić.

Jak orły uczą się latać?

Ciągle jeszcze w gnieździe, orlątko zaczyna przeskakiwać z jednego brzegu na drugi, a następnie rozkłada skrzydła i nieporadnie nimi trzepie. Na koniec podskoki zamieniają się w prawdziwe skoki, czasami nawet cztery metry nad gniazdem. W wyniku tych wszystkich przygotowań orlątko niemal zawsze odnosi sukces, przelatując za pierwszym razem prawie dwa kilometry.

Większość orłów z własnej woli zaczyna wylatywać z gniazda między dziesiątym a piętnastym tygodniem życia. Jeśli jednak jakieś oporne orlątko postanawia pozostać w gnieździe, rodzice przestają mu dostarczać pożywienie. Nie przynoszą mu go do dzioba, lecz pozostawiają na pobliskiej gałęzi. W końcu głód zmusza ptaka do pierwszego lotu.

Orły spędzają bardzo dużo czasu, ucząc swoje młode latania. Ojciec i matka cały czas pokazują, jak to robić. Potrafią wypchnąć orle z gniazda, polecieć za nim w dół, schwytać je w locie i na własnych skrzydłach wynieść dalej. A jeśli młody orzeł nadal się wzbrania przed opuszczeniem domostwa, bo jest troszkę za wygodne, rodzice zaczną wyciągać z gniazda kłaczki wełny i pióra, aby uczynić je mniej wygodnym (już w trakcie budowy orły wkładają do niego ostre kamienie, a nawet kolce i przykrywają je wełną i piórami).*

Czytaj dalej  ›

Nie stój zbyt długo na zaciągniętym hamulcu bezpieczeństwa

Życie polega na tym, że co jakiś czas musimy wyruszyć ze swojej strefy komfortu, czasami zostawiając prawie wszystko za sobą.

Zmiana jest naturalną częścią ludzkiego życia, jednak z czasem, gdy przybywa nam lat, coraz trudniej przychodzi akceptowanie zmian. Z wiekiem mamy skłonność do tego, aby coraz bardziej się ich obawiać i opierać się im. Z tego też powodu panicznie trzymamy się centrum naszej strefy komfortu i histeryzujemy na samą myśl o tym, że moglibyśmy wypaść z gniazda, w którym trwamy i stracić choć część z tego, co w danej chwili posiadamy.

Jednak normalne życie polega na wypływaniu z bezpiecznych przystani i traceniu pewnych rzeczy, po to, aby dopłynąć do nowych portów i zyskać nowe. Dla chrześcijanina nawet śmierć jest zyskiem. Dlatego nie bój się straty. Nie trzymaj się kurczowo tego, co znane i bezpieczne. Nie jedź przez życie z zaciągniętym hamulcem bezpieczeństwa. Nie bądź konformistą. W przeciwnym razie trochę zyskasz, ale to co najlepsze stracisz. Co jakiś czas twoje [lepsze] życie zaczyna na ciebie czekać na granicy twojej strefy komfortu. Nie dawaj mu na siebie czekać zbyt długo.

Czytaj dalej  ›

Czy miejsce, do którego dotarłeś jest już Twoją metą?

Coś w ludzkiej naturze kusi nas, byśmy pozostali tam, gdzie czujemy się komfortowo. Staramy się znaleźć zaciszne miejsce, w którym stres jest na akceptowalnym poziomie i w którym mamy satysfakcjonujące nas dochody. Takie, w którym mamy dobre relacje z ludźmi, nie musimy zawierać nowych znajomości i doświadczać trudnych sytuacji. Oczywiście, każdy z nas potrzebuje czegoś takiego przez pewien czas. Wspinamy się, a potem odpoczywamy, by się zaaklimatyzować. Gdy już nauczymy się w życiu nowej wysokości, idziemy dalej. Źle jest, gdy nie ruszamy w drogę.

Jeżeli była to nasza ostatnia wspinaczka, to jesteśmy starzy, bez względu na to, czy mamy czterdzieści, czy osiemdziesiąt lat.

Fred Smith

Czytaj dalej  ›

Gdy wzywa cię twoja droga, to odpowiedz na jej zew

Człowiek nie wybiera sobie drogi, to droga go wybiera i wzywa. Warto ten zew rozpoznać i za nim podążyć.

Gdy miałem 13 lat odkryłem, że jestem bibliofilem. Po prostu kochałem książki. To była pasja mojego życia. Uwielbiałem je czytać, kupować, układać i przekładać na swoich półkach. Marzyłem, że kiedyś stworzę bibliotekę, w której będzie dziesięć tysięcy książek. Gdy byłem dzieckiem, nic w moim życiu nie równało się z dotknięciem książki. Było w nich coś magicznego. Mając piętnaście lat posiadałem w swoich zbiorach ponad tysiąc książek. Gdy skończyłem ósmą klasę i musiałem wybrać przyszły zawód oraz odpowiednią szkołę, stwierdziłem, że powinienem zostać drukarzem. W sumie miałem dwa marzenia związane z książkami – po pierwsze chciałem pisać książki, a po drugie pracować przy ich fizycznej produkcji. Bycie drukarzem wydawało mi się niezwykle pociągającym, nie wiedziałem jednak, jak mam odnaleźć szkołę dla drukarzy i jak się do niej zapisać. Gdy rozmawiałem na ten temat z moim najlepszym przyjacielem, poradził mi, abym udał się z tym do szkolnej pani pedagog. Gdy wyłuszczyłem jej wyzwanie, przed którym stałem, wzruszyła ramionami, prychnęła i zapytała:

Czytaj dalej  ›

Uczenie się pokory wobec życia i Boga

1795841_10201733839256374_787301816_oMarzymy, śnimy, opracowujemy strategię, planujemy i realizujemy to, co zamierzyliśmy, ciesząc się owocami naszego wysiłku, ale przychodzi moment, w którym nasze wysiłki nie wystarczają, a plany spełzają na niczym.

Życie okazuje się nieprzewidywalne i poznajemy, że działają na nas zewnętrzne siły nad którymi nie mamy kontroli. Świat nadprzyrodzony. Zostaje nam tylko w pokorze uznać wyższość Boga nad nami i poddać się Jego woli.

Czytaj dalej  ›

Czego nauczyło mnie o przywództwie prowadzenie amatorskiego teatru lalki?

Gdy Bóg mnie powołał, aby docierać do ludzi ze Słowem Bożym, zastanawiałem się nad tym, w jaki sposób wystartować, od czego zacząć? Jak wyjść z biblijnym przesłaniem poza mury kościoła? Rok po nawróceniu zacząłem głosić w kościele, ale pragnąłem w jakiś sposób dotrzeć z przesłaniem do większej grupy ludzi – do tych, którzy potrzebują coś przyjąć od Boga, choć może nie są nawet tego świadomi.

Czytaj dalej  ›