Czy podążasz właściwą ścieżką?

Co jakiś czas powinieneś się zatrzymać, aby rozpoznać swoją unikalną ścieżkę życiową. Żyjemy w szybko zmieniającym się świecie, my się zmieniamy, zmieniają się okresy naszego życia, wyzwania, którym powinniśmy stawić czoła. Zmieniają się Boże oczekiwania wobec nas. Zmieniają się ludzie, z którymi idziemy i budujemy; zmieniają się nasze zadania i priorytety; inne rzeczy zaczynają, czy też powinny być dla nas ważne. Dlatego też, co jakiś czas potrzebujemy zatrzymać się, aby przemyśleć kierunek i ścieżkę, którą aktualnie powinniśmy podążać.

Czytaj dalej  ›

Dźwięk uderzonego człowieka

Gdy człowiek doświadcza cierpienia, to wydaje z siebie swój prawdziwy dźwięk

Próby ujawniają prawdę o nas. Każdy z nas jest jak dzwon. Jeśli uderzysz w dzwon, to wyda on tylko ten dźwięk, który jest w stanie wydać. Nie może wydać innego dźwięku.

Gdy jesteś mocno uderzony, to ten cios wydobywa twój prawdziwy dźwięk, który objawia prawdę o twoim stanie na danym etapie życia. Gdy apostoł Paweł i Sylas zostali uderzeni przez życie – to znaczy publicznie zdarto z nich szaty, wychłostano rózgami, wtrącono w więzieniu do wewnętrznego lochu, a nogi zakuto w dyby – o północy modlili się i śpiewem wielbili Boga. Był to dźwięk, który z siebie wydali.

Czytaj dalej  ›

Nie utożsamiamy się z tym, co doskonałe

earyikg21d4-maja-petricPodziwiamy to, co doskonałe, ale nie potrafimy się z tym utożsamić. Jest w nas zbyt wiele niedoskonałości i rys na charakterze. Dlatego też nadziei dla siebie poszukujemy u ludzi takich jak my – niedoskonałych – którzy jednak wbrew swoim niedoskonałościom dokonali niezwykłych rzeczy i stali się lepszymi ludźmi.

Czytaj dalej  ›

Cierpienie, nasz wielki nauczyciel

photo-1464468164664-850fcaf6be4aBól może pomóc ci nauczyć się rozumu, uzmysłowić sobie twoje prawdziwe wartości i priorytety, a także wydobyć z ciebie to, co najpiękniejsze

Człowiek jest uczniem, cierpienie jest jego nauczycielem.

Alfred Musset

Czytaj dalej  ›

Uzdrowienie przez pisanie  

Zranienia, trudne sytuacje i traumatyczne doświadczenia są częścią życia każdego człowieka. Aby móc cieszyć się życiem i chodzić w wewnętrznym zdrowiu, należy wiedzieć jak się o nie troszczyć i jak przyjmować wewnętrzne uzdrowienie.

Do wewnętrznego zdrowia i emocjonalnego uzdrowienia prowadzą różne drogi. Ważne, aby odkryć swoje i czasami w nie wyruszać. Mi pomogło kilka rzeczy, jedną z nich było pisanie. Udało mi się kilkakrotnie uporać z moim wewnętrznym światem poprzez przelewanie uczuć, myśli i doświadczeń na papier lub na ekran komputera.

Czytaj dalej  ›

Nauczyć się żyć ze słoniem w małym mieszkanku

W listopadzie odwiozłem mojego syna, Szymona, do szpitala. Miał mocne bóle głowy, wymiotował, pojawił się światłowstręt. W ogóle nie otwierał oczu. W szpitalu zrobiono mu badania, podłączono do kroplówki, dożylnie podawano mu leki.

Następnego dnia obudziłem się zaskoczony, że na mojej klatce piersiowej siedzi słoń. Nie mogłem oddychać, dusiłem się. Otworzyłem swoje oczy, patrzę, a na mojej piersi siedzi choroba mojego dziecka. Sparaliżowała mnie. Nie mogłem się ruszać.

Czytaj dalej  ›

Pozwól pewnym rozdziałom twojego życia się zamknąć

Czasami w życiu wszystko się wali w ciągu jednej chwili.

Najpierw przychodzi szok i zaprzeczenie.

Ale co dalej?

Po pewnym czasie okazuje się, że najczęściej najlepszą rzeczą jest zamknięcie jednego rozdziału życia, po to, aby rozpocząć nowy. Pewne rzeczy należy opłakać, aby odnaleźć radość w tym, co nowe. Ale zanim przyjrzymy się temu tematowi, zastanów się nad historią niezwykłej surfeki.

Czytaj dalej  ›

Zrób to, co możesz, resztę pozostaw Bogu

Rodzice, którzy się zderzyli z beznadziejną sytuacją

Księga Wyjścia (W 2:1-10) opisuje rodziców, którzy bardzo kochali swoje dziecko, jednak znaleźli się w sytuacji bez wyjścia. Faraon nakazał uśmiercać wszystkie niemowlęta płci męskiej. Więc po urodzeniu się chłopca, powinien natychmiast zostać zabity.

Rodzice ukryli dziecię, jednak po trzech miesiącach nie byli w stanie ukrywać go dłużej. Musieli wykonać jakiś ruch. Historia ta zaczyna się w beznadziejny sposób. Sam jestem ojcem trójki dzieci. Mam dwóch synów i córkę. Dopóki nie miałem żony i dzieci, dopóty nie dostrzegałem w Biblii głębi opisanych w niej wątków rodzinnych. Na pierwsze dziecko czekaliśmy z żoną trzy lata i w końcu urodził nam się syn. Był wymodlonym i wyczekiwanym dzieckiem. Zastanawiam się, co by się ze mną działo, gdybym był na miejscu tamtego Hebrajczyka? Co bym zrobił, gdybym musiał oddać swoje dziecko na stracenie, bo tak nakazuje prawo państwa, w którym przyszło mi żyć i nic nie da się z tym zrobić? Co bym zrobił, gdybym był niewolnikiem i nie miał się gdzie odwołać? Gdyby mój syn był skazany na śmierć z powodu przynależności etnicznej i płci. Gdybym musiał wydać go na śmierć, albo własnoręcznie odebrać mu życie. To była zupełnie beznadziejna sytuacja.

Czytaj dalej  ›

Współczucie i empatia

Jeżeli ktoś nie dostaje do pokładanych w nim nadziei, nie do końca wypełnia swoje obowiązki, zawala sprawy i nie dotrzymuje terminów – jeżeli z kimś mamy problem, najprościej jest ocenić, oszacować jego wartość jako pracownika, członka kościoła, lidera, pastora, przyjaciela, kolegi, skrytykować, osądzić i w ostateczności pozbyć się „nieefektywnego” z naszego życia, wspólnoty i firmy… Dzieje się to nawet we wspólnotach chrześcijańskich.

Jakże wspaniale byłoby włączyć w rozwiązanie trudnej sprawy i konfliktu personalnego empatię i współczucie. Dowiedzieć się dlaczego tak się dzieje? Co jest przyczyną takiego zachowania? Jakie czynniki czasem zewnętrzne lub wewnętrzne przeszkadzają temu człowiekowi należycie działać? Może prywatne sprawy, choroba w rodzinie i cokolwiek innego nie pozwala skupić się mu na pracy i obowiązkach?

Czytaj dalej  ›

Nie bój się tylko wierz

Człowiek, który przyszedł błagać o życie dla córki

W Ewangelii Łukasza (8:40-56) czytamy o Jairze, przełożonym synagogi, którego dwunastoletnia jedynaczka umierała. Człowiek ten przyszedł do Jezusa, padł do jego nóg i prosił Go, aby wstąpił do jego domu.

Czytaj dalej  ›

Gdy wszystko idzie nie tak…

Gdy zachodzą zmiany, możesz albo z nimi współpracować i nauczyć się czerpać z nich korzyść, albo też opierać się im i ostatecznie zostać przez nie zmiecionym.

Jack Canfield

Ale dlaczego Boże? Przecież to nie tak miało być

Czasami w moim życiu, na szczęście nie często, mam takie chwile, kiedy zupełnie zaskoczony zatrzymuję się i pytam:

– Ale dlaczego Boże? Przecież to nie tak miało być.

Czytaj dalej  ›

Trzy zbiorniki

Czy kiedykolwiek byłeś do tego stopnia zajęty prowadzeniem samochodu, że nie zatrzymałeś się, żeby zatankować?

Steven Covey

1280px-Adap_gplW czterdzieste urodziny wszedłem na oparach. Do tej pory byłem kilkakrotnie uczony, że jako mężczyzna i sługa Boży mam pewne wewnętrzne zbiorniki, które muszę regularnie napełniać. Znałem to nauczanie, ale dla mnie osobiście nie było szczególnie ważne, czy też interesujące. Myślałem, że ten temat mnie nie dotyczy.

Czytaj dalej  ›